Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"W Urzędzie Bezprawia i Przemocy"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> ARCHIWUM
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lip 16, 2009 8:14 am    Temat postu: "W Urzędzie Bezprawia i Przemocy" Odpowiedz z cytatem

Cytat:
W Urzędzie Bezprawia i Przemocy

„Jestem członkiem P.P.R. Prosił bym bardzo opszyiecie mnie wszeregi B.P. Obowiązki które by mnie nastąpiły kciałbym wykonywać sprawiedliwie i wiernie swojej Kochanej służyć Oczyźnie” [z podania o pracę w WUBP w Krakowie, pisownia oryginalna]

Gmachy o „kojącej” nazwie

Są takie budynki, w których, często w sposób niewytłumaczalny, jedni ludzie przeistaczali się w zwyrodnialców, inni stawali się bohaterami. Tam też odsyłano w niebyt lub, bijąc okrutnie do utraty przytomności, trzymając w wodzie, głodząc – odbierano zdrowie fizyczne i psychiczne; tam też „hodowano” delatorów. A wszystko to w imię „postępu” i „szczęścia ludu”.
Te do niedawna głównie szare, przedwojenne gmaszyska, które „widziały” wiele rzeczy – wydawałoby się niemożliwych w nowej „ludowej demokracji” – stoją na ogół w centrach kilkuset polskich miast. Każdego dnia koło nich przechodzą dziesiątki tysięcy ludzi, nosząc z sobą zakupy, małe dzieci, problemy, ale w większości nie mających nawet cienia wiedzy o tym, co działo się w środku tych gmachów w latach 1945-1956 (dla zrozumienia, że to było całkiem niedawno proszę sobie uzmysłowić, że te lata to czas urodzin rodziców obecnych 30-40-latków).

Trzewia tych murów okrywały siedzibę polskojęzycznego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. „Bezpieczeństwo Publiczne” – jakaż to kojąca nazwa, budząca zaufanie. Do dziś wśród byłych więźniów powoduje takie wspomnienia, że na ich twarzach kwitną się łzy oraz emocje, o jakich my, ludzie już z innej epoki, nie mamy pojęcia. Ta niemal wszechmocna struktura sił specjalnych powstała do zaaplikowania i zachowania w Polsce po II WŚ komunistycznego totalitarnego systemu. Utrzymanie wpływów tego systemu po 1989 r. to osobny, potężny temat – pozostaniemy ze swoją wszechwiedzącą „kamerą” w latach 40. i 50. XX w.


Plan WUBP zdobyty przez wywiad WiN
źródło: IPN Oddział w Krakowie


Legenda do ww. planu
źródło: IPN Oddział w Krakowie

Beton, głód, bicie, brud

Nie jesteśmy w stanie „zwiedzić” wszystkich Urzędów BP, zajrzyjmy więc dla przykładu do krakowskiego WUBP, czyli Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego na pl. Inwalidów 3-5 (w latach 1945-1955 mieścił się pod tą przedwojenną nazwą; w 1956 r. był to już pl. Wolności, który pod tą nazwą trwał do 1990 r.).

Stanisław Kosicki „Czarny”, unieśmiertelniony jako Maciej Chełmicki w najsławniejszym filmie Andrzeja Wajdy „Popiół i diament” (fabuła książki Jerzego Andrzejewskiego była fałszem wykonanym na zlecenie MBP; 18-letni AK-owiec w iście filmowym, rewolwerowym pojedynku trzema trafieniami w korpus zabił kpt. NKWD Jana Foremniaka, świeżo mianowanego prosowieckiego wojewodę kieleckiego) tak wspominał tam swój pobyt w 1945 r.: „Loch piwniczny. Cela przy celi. Wszystkie pełne ludzi […], brak okien. Tylko małe, na jedną cegłę otwory wentylacyjne na zewnątrz. Z nich wieje zimno. Beton zamiast podłogi […]. Jedzenie dwa razy dziennie. […] Rano chochla czarnej, gorzkiej kawy i plasterek chleba gruby na centymetr. Na obiad półtorej chochli zupy. I też kawałek chleba. Zupa rzadka. Jak trafi się szczątek rozgotowanego ziemniaka, to już luksus […], ci, co dzielą żarcie to plebs, chamstwo i gnój […].

Do kibla wypuszczają na wołanie [...]. Odmawiają, gdy im się wydaje, że za często. W celach brak wiader, gdyby ktoś potrzebował. Nie ma też wody, mydła, ręcznika, czy choćby kawałka szmaty. Wokół brud, nieogolone gęby. Wielkość zarostu świadczy, ile kto siedzi.

Bezustannie dokucza głód. Odczuwam go po raz pierwszy w życiu […]. To potworne. Chce się jeść, łaknie człowiek, a nie ma czym tego ukoić. Nie marnujemy najmniejszej nawet okruszyny chleba […].

Trwała rotacja ludzi w naszej celi. Coraz to kogoś zabierano i już nie wracał. Na ich miejsce wtrącano nowych. Trafiali się ludzie bardzo zmaltretowani. Wprost okrutnie pobici. Z ranami na ciele, z powybijanymi zębami, w porozrywanych ubraniach. Opiekowaliśmy się nimi. Pragnęliśmy ulżyć, pomóc, lecz nie było to łatwe […]. Nie dostawaliśmy kropli wody. Ani do picia, ani w celach higieny osobistej […].

Nie docierały do nas żadne wiadomości z zewnątrz […]. Jeden z zatrzymanych odważył się raz wręczyć karteczkę ubekowi […] wrócił po dwóch godzinach. Skatowany, że Gestapo byłoby usatysfakcjonowane”.

„Miecz rewolucji” na „zaplute karły reakcji”

W pokojach śledczych tętniło echo słów Radkiewicza (bossa ubecji w latach 1944-1954) „Nie widzieliśmy w aresztowanym wrogu człowieka. Myśmy uważali, że jeśli to jest wróg, to zgodnie z rewolucyjną nienawiścią i bezwzględnością możemy zrobić z nim co chcemy”. To był balsam i muzyka dla uszu podwładnych. Hulaj dusza, piekła – dla nas – nie ma! Piekło gotowano tym nieszczęśnikom, którzy trafili przed oblicza śledczych, tego „miecza rewolucji”, jak w partyjnym narzeczu określano umundurowane komanda zbirów.

Opinię o okrutności śledczych potwierdzały też osoby pracujące w UBP. Jeden z funkcjonariuszy WUBP w Łodzi, Czesław Stachura (za współpracę z WiN skazany na karę śmierci; ujawnił podziemiu m.in. nazwiska ok. 300 informatorów i agentów bezpieki) powiedział, że wolałby być aresztowany przez Gestapo i siedzieć w niemieckim obozie koncentracyjnym niż w areszcie UB.

„Zostaliśmy zamknięci do grobu za życia”

To tylko cząstka promila tego, co działo się w tym gmachu. Ubecja w Krakowie miała jeszcze inne lokalizacje (PUBP, MUBP), były też więzienia (św. Michała – szczęśliwie w 1946 r. z tego więzienia oddział por. „Siekiery”, podległy mjr. Kurasiowi „Ogniowi”, odbił ponad 60 osób; czy Montelupich – „na Monte” wykonywano kary śmierci). W Krakowskiem ponad 20 urzędów bezpieki zwalczało „wrogów klasowych”; był też, do niedawna niemal zapomniany, fort 12 („Luneta Warszawska”), w którym Gestapo, a potem UBP ołowiem dziurkowały śmiertelnie plecy i czaszki przetrzymywanych tam osób (zachowały się liczne napisy na murach wewnątrz tej katowni, np.: „Zostaliśmy zamknięci do grobu za życia. Ratujcie!”).

W sumie ta krwawa sieć UBP obejmowała w Polsce ok. 300 urzędów, w których przetrzymywano i katowano każdego, kogo ubecy uważali, nawet bez dowodów, za zagrażającego sowieckiemu porządkowi. Ileż ludzi w tamtych bezpieczniackich murach cierpiało! A jedyną ich winą było to, że chcieli żyć w naprawdę wolnej Polsce, a nie w sowieckiej kolonii rządzonej przez kremlowskie marionetki. W tym miejscu nie wymieniamy aresztów i miejsc kaźni dokonywanych przez NKWD/NKGB czy Informację Wojska Polskiego – wojskowej bezpieki, także opartej na sowieckich wzorach – to kolejne kilkadziesiąt aresztów. Do dziś, a przypomnijmy, że od zakończenia działalności IWP minęło 53 lata (ponad pół wieku!), nie doczekaliśmy się szerzej zakrojonych badań o tej organizacji powołanej do eliminacji lub pozyskiwania „wrogów ludu”, będących w powojennym Wojsku Polskim, czy to za granicą w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Dodać należy, że w zbrodniczej IWP karierę rozpoczynał młodziutki Czesław Kiszczak.

Na ścianie byłego WUBP na pl. Inwalidów 3 pod tablicą pamiątkową do dziś palone są znicze (również są one nieopodal na cokole przyszłego pomnika w hołdzie m.in. „Tym co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956”, w miejscu prosowieckiego tzw. Pomnika Wdzięczności).

Obecnie w części byłego ubeckiego gmaszyska znajdują się poradnie: zdrowia psychicznego oraz terapii uzależnienia od alkoholu. Są to zakłady opieki zdrowotnej MSWiA, czyli głównie dla funkcjonariuszy policji/CBŚ czy ABW.

Skok w przeszłość

Jak stanie się w chłodnym gmachu lub na podwórzu i wyciszy na chwilę to można zobaczyć jak na dziecińcu leżą na noszach zwłoki mjr. „Ognia”, nad którym stoją ubowcy i bezczeszczą swymi plwocinami zastygłe ciało niezłomnego górala. Funkcjonariusze ci wiedzieli, że Kuraś już nie mógł im wybić ołowiem z głów antypolskiej komunistycznej służby.

Patrząc w górę widzimy jak szef wywiadu WiN por. Edward Bzymek-Strzałkowski „Swoboda”, nie chcąc narazić na wydanie swoich podwładnych w trakcie tortur, wyskakuje w czasie przesłuchania z okna trzeciego piętra i z impetem uderza o chodnik, łamiąc obie ręce, nogę i żebro (mimo tego, że był w stanie ciężkim w szpitalu ubecja bezlitośnie „obrabiała” go dalej, zmuszając do „podpisywania” zeznań).


Por. Edward Bzymek-Strzałkowski, szef Brygad Wywiadowczych WiN – w czasach II ZG WiN
źródło: IPN Oddział w Krakowie


Raport oficera przesłuchującego o wyskoczeniu por. Bzymka przez okno. Źródło: IPN Oddział w Krakowie.

Kierując naszą „kamerę” na korytarze gmaszyska, ujrzymy jak ostatni dowódca „Wiarusów” Stanisław Ludzia „Harnaś” i dwaj jego podwładni przywiezieni podstępem przez zdrajcę Reniaka do krakowskiej siedziby (zamiast za granicę) nie dają się wziąć żywcem, dobywają broni, zaczynając nierówną walkę, z góry skazaną na porażkę (dzielny „Harnaś” przeżył strzelaninę, ale wkrótce sędziowie krakowskiego WSR dokonali na nim mordu sądowego).


Stanisław Ludzia ("Harnaś", "Dzielny"), ostatni dowódca "Wiarusów" - zdjęcie z WUBP w Krakowie. Źródło: IPN Oddział w Krakowie.

Możemy też zobaczyć jak por. Jerzy Woś „Farys” chwyta swoim potężnym ramieniem prowadzącego go na przesłuchanie ubowca i skacze w czeluść klatki schodowej, gdzie na dole na obu czeka już kostucha.
Zjeżdżając „obiektywem” do piwnic, wyświetla się postać „Czarnego” oraz wielu innych żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, stłoczonych w celach, w których całą dobę pali się światło, czekających na proces albo kolejne męki przesłuchań. W powietrzu mijają się powtarzane umyślnie dziesiątki razy pytania śledczych, dzwonki telefonów, stukot maszyn do pisania, odgłosy kroków. Zza ścian sączą się szepty rozmów, przekleństwa i modlitwy.


Ppor. Jerzy Woś - zdjęcie do dowodu. Źródło: IPN Oddział w Krakowie


Ppor. Jerzy Woś „Farys” - ten na pierwszym planie
źródło: IPN Oddział w Krakowie

Obecnie koło okien piwnicznych, zakrytych płatami blachy czy stali, znajdujących na poziomie chodnika, co dzień przechodzą ludzie. Spieszą się dokądś. Kurz osiada na grubych stalowych prętach, obleczonych rdzą. Niewidoczni dla współczesnych żyjących Żołnierze Wyklęci do dziś patrzą umęczonym wzrokiem na nogi przechodniów.


Zwłoki mjr. Józefa Kurasia "Ognia" leżące na podwórzu WUBP w Krakowie - zdjęcie wykonane przez ubeków.

tekst Grzegorz Hajduk
Pierwodruk powyższego tekstu został opublikowany w piśmie "Wzrastanie" lipiec-sierpień 2009 r.


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Pią Lip 17, 2009 1:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:30 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Lip 17, 2009 12:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdjęcia WUBP w Krakowie, które wykonał Grzegorz Hajduk w roku 2008 - inny świat:









Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 22, 2009 6:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem





Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 22, 2009 7:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem











Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:30 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Lip 24, 2009 5:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem







Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> ARCHIWUM Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group