Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jeszcze o Jubileuszu w Krakowie i o Majce

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> JUBILEUSZ 30-LECIA KPN
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Czw Lis 05, 2009 12:07 pm    Temat postu: Jeszcze o Jubileuszu w Krakowie i o Majce Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Niniejszy wątek powstał wskutek podziału wątku poświęconemu wspomnieniom Jurka Mohla - http://www.polonus.mojeforum.net/post-vp4239.html#4239 . Podziału dokonałem, gdyż niniejsza dyskusja dotyczy tematyki samodzielnej, luźno związanej ze wspomnieniami Jerzego Mohla.

Admin



Jurku,
Podpisuję się oburącz pod Twoim postem.
Świetnie, że spisałeś wspomnienia.
Z krakowskich KPN-owców z pierwszego okresu (do 1984 roku) zabrakło mi też wśród odznaczonych Ciebie, Staszka Tatary, Janka Paculi, Grześka Hajdarowicza, Mirka Lewandowskiego, pośmiertnie: Michała Żaka, Witka Tosia i Michała Żurka. I pewnie jeszcze innych, o których w tym momencie nie pamiętam.
W sali Sokoła byli obecni członkowie założyciele KPN, których nikt nie uhonorował, a nawet nie wyczytano ich nazwisk - Jurek Sychut (też żadnego odznaczenia nie ma), Romana Kahl-Stachniewicz (na szczęście odznaczona wcześniej za ROPCiO). Była Teresa Baranowska - legenda śląskiego KPN-u, organizatorka potężnych struktur na tym terenie w 1981 roku (bez odznaczenia).
I niech mi nikt nie pisze (pozdrowienia dla Ryśka B.), że ci ludzie mogą sobie czekać do następnych okazji. Czemu, do cholery, mają czekać? Ktoś im łaskę robi?
Serdeczne pozdrowienia.

Maciej Gawlikowski

Cytat:
Odpowiedź Jerzego Mohla na powyższy post, przesłana do mnie mejlem:

Cytat:
Za Pana pośrednictwem pozdrawiam Maćka Gawlikowskiego. Miło mi czytać, że widziałby mnie wśród odznaczonych, ale ja żadnych świecidełek nie przyjmuję z zasady a już na pewno nie w takich realiach politycznych jak obecnie.

Jerzy Mohl


Admin
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 7:06 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Romana Kahl-Stachniewicz



Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 26

PostWysłany: Wto Lis 10, 2009 4:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Maćku,

Żona Zygmunta Łenyka prosiła mnie, abym usiadła koło Zygmunta Łenyka oraz Krzysztofa Bzdyla za stołem prezydialnym – nie miałam jednak ochoty tam siadać, więc wymówiłam się tym, że robię zdjęcia. Potem byłam wywoływana przez głośnik, ale udałam, że nie słyszę.

Nie chciałabym dostać orderu za działalność w KPN-ie choćby z tego względu, że w sumie to najaktywniej działałam w ROPCiO. Wystarczy mi, że zostałam odznaczona w 1994 roku Złotą Odznaką za Zasługi dla KPN a odznakę wręczył mi Leszek Moczulski i to jest dla mnie najważniejsze odznaczenie.

Natomiast dziwi mnie, że nikt nie pomyśli o Majce czyli o Marii Moczulskiej, która działała z takim poświęceniem na rzecz uwolnienia więźniów sumienia, chodziło jej nie tylko o własnego męża. To ona była pośrednikiem między zamkniętym w więzieniu Leszkiem a działaczami KPN-u. Ona była łącznikiem między Warszawą a poszczególnymi ośrodkami w kraju. Często bywała w Krakowie. Brała udział w Krakowie we wszystkich pielgrzymkach Jana Pawła II. To ona cały czas wspierała Leszka. To ona musiała nieraz przełykać gorzką pigułkę, gdy walczyła w obronie Leszka a działacze Solidarności nie chcieli nieraz nawet z nią rozmawiać. Pamiętam jak została potraktowana przez Ankę Walentynowicz, gdy przyszła spotkać się z głodującymi w Bieżanowie.

Panie Jurku

Bardzo się cieszę, że na Polonusie ukazują się Pana wspomnienia. Pana pokolenie działało, gdy moje „straciło już zęby”. Byliście wspaniali. Nie zapomnę, gdy po jakiejś manifestacji, już po wypuszczeniu Leszka z więzienia, młody człowiek (niestety nie pamiętam nazwiska) przyszedł do nas (Leszek, gdy przyjeżdżał do Krakowa, to zatrzymywał się w moim domu) z tryumfem pokazując pałkę zomowską, którą zdobył w bitwie stoczonej z zomowcami.

Czekam z niecierpliwością na dalsze Pana wspomnienia.

_________________
Romana Kahl-Stachniewicz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pią Lis 13, 2009 9:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pani Romo,

jest trochę na temat Majki w "Niepokonanych". Zwłaszcza o aktywności Marii Moczulskiej w ramach KOWzaPów i o głodówce na Śląsku.

Zainteresowanych odsyłam do następujących stron książki:

Moczulska, Maria 87, 180, 182, 185, 194, 195, 196, 197, 202, 203, 204, 206, 220, 227.

Niestety, nie jest to wszystko, co można byłoby napisać. Na przykład zupełnie niedawno znalazłem w papierach SBeckich wzruszający list Majki do MSW, w którym prosi o paszport dla Eli - swojej córki, aby ta mogła wyjechać zagranicę na leczenie. List jest pełen godności a zarazem pełen miłości do chorego dziecka, dla którego jedyną szansą uratowania zdrowia jest wyjazd. Co musiało dziać się w głowie matki heroicznie zaangażowanej w walkę o uwolnienie więźniów politycznych, w sytuacji, gdy komuna nie chciała wypuścić dziecka na leczenie za granicę, "koledzy" z Solidarności nie chcieli jej pomóc (są w książce bardzo bulwersujące fakty na ten temat), mąż siedział w więzieniu z perspektywą wieloletniego wyroku a samą Majkę czekała pod koniec roku 1981 ciężka operacja?

Heroizm członków rodzin działaczy opozycyjnych to osobny, zupełnie pomijany temat, który wymaga dopiero opracowania. Dotyczy to bardzo wielu osób...

Zaś historia Majki to z jednej strony historia ważnego działacza opozycji, który w okresie uwięzienia Leszka Moczulskiego miał wielki wpływ na funkcjonowanie KPN a z drugiej historia żony i matki, płacącej wysoką cenę za zaangażowanie polityczne męża...

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Romana Kahl-Stachniewicz



Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 26

PostWysłany: Pią Lis 13, 2009 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Panie Mirku,

Pan robi co może by pamięć o naszych działaniach nie poszła w zapomnienie. Mam natomiast żal do organizatorów obchodów 30 lecia w Krakowie, że nie pomyśleli o Majce gdy występowali o odznaczenia dla siebie.
Sad

_________________
Romana Kahl-Stachniewicz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 7:06 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Lis 15, 2009 2:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maria Moczulska w czerwcu 1978 roku na Błoniach wśród innych działaczy ROPCiO (po "akcji balonowej"). Zdjęcia udostępniła Roma Kahl-Stachniewicz:





Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> JUBILEUSZ 30-LECIA KPN Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group