Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Okupacje budnków PZPR na przełomie 1989-1990

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> ARCHIWUM
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Sty 14, 2010 9:50 am    Temat postu: Okupacje budnków PZPR na przełomie 1989-1990 Odpowiedz z cytatem

Na temat akcji okupacji budynków PZPR zainicjowanej przez działaczy KPN w Katowicach 13 października 1989 roku, która błyskawicznie objęła niemal cały kraj i do której z czasem przyłączyli się działacze innych organizacji antykomunistycznych, można poczytać:

na POLONUSie - http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt1211.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

na Forum SW - http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt8507.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

na blogu Mariusza A. Romana - http://mariuszromangdy.blogspot.com/

Warto też sprawdzić, jakie informacje na temat okupacji budynków podaje Piotr Semka w Rzepie (który po raz kolejny eliminuje KPN z najnowszej historii Polski) - http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt1361.html?postdays=0&postorder=asc&start=0


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Czw Sty 14, 2010 1:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 7:15 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ryszard Bocian



Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 200

PostWysłany: Czw Sty 14, 2010 12:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeglądając komusze komunikaty z konfederackiej akcji "Jesień'89" Smile , podczas której KPN uwalniał budynki, zajęte w przeszłości bezprawnie przez komunistycznych zdrajców narodu - opadły mnie wspomnienia. Co ciekawe, nie dotyczą one Krakowa, gdzie akcja ta, rozkręcająca się dość niemrawo - zostawiła w mojej pamięci zaledwie nikłe ślady.

[Akcja zdobywania komunistycznych budynków pod Wawelem rozkręcała się bardzo powoli, rzekłbym statecznie Smile - żeby dopiero w zimie kulminować zdobyciem siłą siedziby wojewódzkiej komuny. Dokonała tego tzw. "grupa krakowska". Wg mojej wiedzy - pod wodzą lidera krakowskiej młodzieży konfederackiej - Jurka Pachoty. Ale wtedy już, nie mogąc znaleźć pracy w Polsce - byłem zatrudniony w firmach przedstawicieli KPN we Francji - i śledziłem krakowskie walki w napięciu, lecz z oddali - z francuskich placów budów ;( ].

Ale wracając do października 1989 r.

W dniu 21 tegoż miesiąca znalazłem się, wraz z dr Marysią Grćar, w zdobytych przez KPN pomieszczeniach warszawskiego tzw. PRON-cia. Ponieważ nic się nie działo - pod wieczór pożegnaliśmy się z kapeenowską "załogą okupacyjną" - i udaliśmy się z Marysią w kierunku dworca kolejowego. Ale już za pierwszym skrzyżowaniem ulic minęła nas na syrenach kolumna skotów i bud milicyjnych. Rzuciliśmy się Marysią biegiem za nimi - i zdołaliśmy jeszcze przed napastnikami wrócić do bronionej przez KPN placówki. Mogliśmy już tylko posłużyć jako wzmocnienie żywego "czopu" w wąskim korytarzyku, który atakowała komunistyczna milicja. Na miejscu był już Leszek Moczulski, ale operacyjne dowództwo - jak z całą pewnością to pamiętam - przejął energicznie Krzysiek Król. Przypominam sobie, że udało się "czopującym" powstrzymać przebicie się bolszewickich napastników "na pokoje".

I gdy wymusiliśmy naszym tępym uporem Smile wyłonienie przez MO delegacji do rokowań - których prowadzenie z naszej strony przejął chyba sam Moczulski - i gdy dotarło"wzmocnienie" z warszawskiej młodzieżówki, zostaliśmy z Marysią wypuszczeni przez Przewodniczącego "na przepustkę" Smile . Udało nam się jeszcze złapać ostatni pociąg do Krakowa.

Hej - było się młodym Wink

_________________
Ryszard Bocian
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ryszard Bocian



Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 200

PostWysłany: Pią Sty 15, 2010 2:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Napisał do mnie Maciek Gawlikowski, prostując moją zdawkową notatkę o kapeenowskiej okupacji budynku zagrabionego przez wojewódzką komunę w Krakowie. Budynek ten, który nigdy nie należał do PZPR (była to przedwojenna giełda towarowa) - został zgodnym staraniem Komitetu Obywatelskiego, Solidarności a osobiście Jana Rokity i późniejszego Ministra SW - red. Tyg. Powszechnego Kozłowskiego - odebrany okupującej młodzieży i oddany komunistom - którzy go sprzedali! I podzielili się pieniędzmi!

Nie można się dziwić, że ludzie którzy umożliwili komunistom zagrabienie nie tylko tego budynku, ale połowy Polski - dzisiaj robią wszystko, żeby ukryć przed narodem ponurą prawdę o swojej podlej roli. Odbywa się właśnie w Gdańsku jakieś "naukowe" sympozjum - o okupacjach budynków partyjnych zimą 1989/1990. Informacje prasowe nawet nie wymieniają inicjatora i organizatora tych okupacji - tzn. KPN. Jeśli tak będzie wyglądało także to "sympozjum" - a jestem przekonany że tak właśnie będzie wyglądało - to będzie to kolejna parada kłamców!

Ale Maciek nie może wymagać ode mnie, żebym opisywał wydarzenia, w których nie brałem udziału - bo obarczony liczną rodziną pracowałem na chleb poza ojczyzną (i na pokrycie długów, których się nabawiłem w służbie Niepodległej w 1989 r.). Pracy w Polsce, po "zwycięstwie" w 1989 r. - dla mnie nadal nie było. Dopiero gdy wybrano mnie wiceprzewodniczącym krakowskiej rady miasta - układ rządzący Krakowem na chwilę się zacukał - i przywrócono mnie do pracy w Akademii Medycznej (z której komisarz wojskowy wyrzucił mnie po 13 grudnia 1981 r.). Zresztą przywrócono na krotko - wkrótce mój zakład został zlikwidowany - i znowu bylem bezrobotny!

Wracając do okupacji. komitetu wojewódzkiego. Istnieje przecież film z okupacji KW PZPR w Krakowie! Starannie ukryty! I to Maciek chyba kiedyś przywiózł ten film na opłatek konfederacki, który organizowałem chyba jeszcze w latach 90-tych.

Reasumując.

To Maciej Gawlikowski i Jerzy Jajte-Pachota, przywódcy okupacji KW PZPR w Krakowie, winni są nam skrupulatne i rzetelne opisanie, minuta po minucie - jak to przebiegło. Może nawet każdy oddzielnie. Dwa uzupełniające się świadectwa historyczne (a da Bóg - i procesowe!). Zresztą jak im wygodnie. Byle szybko! Mija dwudziesta rocznica tych wydarzeń.

Czekamy.

Wasz,

Ryszard Bocian
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JJP



Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 28

PostWysłany: Pią Sty 15, 2010 2:44 pm    Temat postu: HM... Odpowiedz z cytatem

Myślisz iż jeszcze wyrok dostanę po 20 latach....Wink
_________________
JJP
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ryszard Bocian



Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 200

PostWysłany: Sob Sty 16, 2010 2:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy nasza dzielna młodzież atakowała w styczniu 1990 r. siedziby rozsypującej się PZPR - Niemcy w NRD przerwali niszczenie akt Stasi
http://wiadomosci.onet.pl/2112351,12,20_rocznica_szturmu_na_centrale_stasi,item.html
Cytat:

20. rocznica szturmu na centralę Stasi
Definitywny koniec rozliczeń reżimu komunistycznego dawnej NRD nie może jeszcze nastąpić i nie nastąpi - oświadczył dziś niemiecki minister kultury Bernd Neumann.
Tego dnia mija 20. rocznica szturmu wschodnioniemieckich opozycjonistów na berlińską centralę ówczesnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwa (Stasi). Z tej okazji w piątek wieczorem i w sobotę odbywają się w Berlinie liczne uroczystości, konferencje i wystawy.

15 stycznia 1990 roku demonstranci ze wschodniej części Berlina opanowali kwaterę Stasi w dzielnicy Lichtenberg i zabezpieczyli większość zgromadzonych tam akt przed zniszczeniem. Opiekę nad archiwum powierzono powołanemu w 1990 roku urzędowi, którego pierwszym szefem był pastor Joachim Gauck.

Neumann oddał hołd odwadze działaczy byłej demokratycznej opozycji w NRD. Uratowane przed zniszczeniem akta Stasi pozwoliły poznać "metody i sposób działania najbardziej skutecznego instrumentu ucisku NRD" - podkreślił Neumann w opublikowanym w piątek oświadczeniu.

Jego zdaniem praca niemieckiego Urzędu Pełnomocnika ds. Akt Stasi stała się wzorem dla wielu krajów dawnego bloku wschodniego. Zdaniem Neumanna wciąż zachodzi potrzeba kontynuacji badań przechowywanych w archiwum dokumentów komunistycznych służb, o czym świadczy chociażby liczba składanych wniosków o wgląd do teczek.

Według najnowszych danych Urzędu ds. Akt Stasi, w 2009 r. z wnioskiem takim wystąpiło 102 tys. 658 osób, rok wcześniej - 87 tysięcy 366 osób.

Od otwarcia archiwów w 1991 r. do urzędu wpłynęło w sumie 2,66 miliona wniosków o wgląd do akt Stasi.

Zdaniem szefowej urzędu Marianne Birthler pomimo mijających lat wielu mieszkańców dawnej NRD wciąż może się obawiać, że poznanie akt bezpieki może być dla nich bolesne.

Rządząca w Niemczech chadecja zapowiedziała, że w obecnej kadencji parlamentu powołana zostanie komisja ekspertów, która przedłoży propozycje dotyczące przyszłości urzędu pełnomocnika federalnego ds. akt Stasi. W centralnym archiwum urzędu i 14 filiach jest w sumie 112 kilometrów bieżących dokumentów, w tym 39 mln kartotek. Dodatkowo w 15 tysiącach worków znajduje się do 600 milionów skrawków dokumentów, które usiłowano zniszczyć po upadku muru berlińskiego. Urząd pracuje nad ich rekonstrukcją.

NRD-owska służba bezpieczeństwa pozostawiła także 1,4 mln fotografii, 164 tys. nośników dźwięku, około 5 tys. filmów oraz 20 tys. innych nośników danych, jak dyskietki.


No cóż, nie mieliśmy własnej "republiki federalnej" na Zachodzie.

Obserwowałem bezsilnie z placów budów w Paryżu i Montmorency, jak jest wekslowana na boczny tor energia i ofiarność młodych.

_________________
Ryszard Bocian
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Sob Sty 16, 2010 3:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli ktoś zada sobie trud wrzucenia prokuratorskich akt sprawy o okupację KK do internetu, kartka po kartce, to służę nimi. Zrobiłem skany, co zajęło mi sporo czasu, są gotowe.
Zależy mi na relacjach uczestników okupacji konfrontowanych z tymi aktami, więc mogę to udostepnić zgodnie z procedurami Smile
Są tam zeznania różnych PZPR-owców, esbeckie notatki i wiele innych ciekawych rzeczy.
Trochę z tym roboty, a warto odciążyć Mirka, który robi dziesiątki takich akcji.
Chce ktoś spróbować ile z tym dłubaniny? Smile
Jest ktoś chętny?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 17, 2010 11:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sprawa okupacji budynków PZPR na przełomie 1989 i 1990 roku wywołała gwałtowną dyskusję na prawica.net - http://prawica.net/node/20474#comment-380121

Polecam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 17, 2010 6:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przykład rzetelnej profesjonalnej roboty historyka - informacja nt okupacji KW PZPR w Gdańsku na blogu Antoniego Dudka:

Cytat:
2010-01-17 17:22
PZPR - dni ostatnie

W miniony czwartek uczestniczyłem w Gdańsku w konferencji poświęconej okupacji tamtejszego Komitetu Wojewódzkiego PZPR, do której doszło 28 stycznia 1990 r. Była to jedna z ostatnich akcji tego rodzaju, zapoczątkowanych przez działaczy KPN w październiku 1989 r. Zaatakowali oni wówczas siedziby obumarłego PRON, później także niektóre siedziby ZSMP, a wreszcie komitety PZPR. Oficjalnie celem ataków było uzyskanie od nowych władz (czyli rządu Mazowieckiego), lokali dla rozpoczynających legalną działalność partii i organizacji opozycyjnych. W rzeczywistości jednak znaczenie tej akcji było znacznie poważniejsze, bowiem demaskowało słabość PZPR, której aparat nie był w stanie zmobilizować samodzielnie do swojej obrony ani milicji, ani wojska.

Strukturom PZPR, dogorywającym po przegranej w wyborach czerwcowych, podążył z odsieczą rząd Mazowieckiego. Ponieważ gen. Czesław Kiszczak (skądinąd wciąż zasiadający w Biurze Politycznym) nie kwapił się specjalnie do likwidowania kolejnych okupacji partyjnych budynków, milicjantów kierowano do akcji dopiero po kolejnych interwencjach oraz ponagleniach ze strony solidarnościowych członków rządu. “Kiedy naciskałem, że należy ich stamtąd siłą wyrzucić - wspominał Jacek Kuroń - to się okazało, że minister Kiszczak jest chory, boli go gardło i nie może przyjść na posiedzenie rządu, aby to omówić. Mówił do mnie przez telefon normalnym głosem: >Pan słyszy, Panie Jacku, że ja jestem chory na gardło, nie mogę przyjechać<. A generał Dankowski, jego wiceminister, doradzał cierpliwość”. Najwyraźniej obaj generałowie milei wówczas na głowie znacznie ważniejsze sprawy niż walkę z przejawami “anarchizacji życia w Polsce”, które narażają “na szwank autorytet rządu polskiego”, jak ataki na obiekty PZPR publicznie nazwał minister Aleksander Hall.

Akcja w Gdańsku, jedna z ostatnich, była dziełem Federacji Młodzieży Walczącej. Doszło do niej pod wpływem wydarzeń w Warszawie, gdzie od 27 stycznia trwały obrady ostatniego zjazdu PZPR, który w ciągu jednej nocy przeobraził się w kongres założycielski SdRP. Młodzi ludzie z różnych antykomunistycznych organizacji, demonstrujący pod Pałacem Kultury przeciwko dokonującemu się na oczach całej Polski pokazowi politycznej hucpy, która zresztą w III RP miała stać się obowiązującym standardem, zostali zaatakowani przez Oddziały Prewencji MO (rząd Mazowieckiego nazwał tak w końcu 1989 r. jednostki ZOMO). Po powrocie do Gdańska, uczestnicy warszawskiej demonstracji z Federacji Młodzieży Walczącej doprowadzili do zajęcia siedziby tamtejszego Komitetu Wojewódzkiego PZPR. W piwnicach budynku znaleźli potężny piec i dwie wysokowydajne niszczarki do papieru, z pomocą których niszczono partyjną dokumentacją. Okupacja zakończyła się po kilku godzinach, gdy rząd Mazowieckiego wysłał milicję w celu odblokowania gmachu, ale proces niszczenia dokumentów został zahamowany. Wprawdzie – jak opowiadał na konferencji Stanisław Flis (archiwista zajmujący się później przejmowaniem akt PZPR) – działacze SdRP próbowali jeszcze później ukrywać akta partyjne, ale dzięki determinacji kilku osób z ówczesnego Archiwum Państwowego w Gdańsku, udało się odzyskać ich znaczącą część. Dzięki temu w Gdańsku znajduje się dziś jeden z największych w kraju, bo liczący około kilometra, zespół archiwalny obejmujący akta KW PZPR.


http://antoni.dudek.salon24.pl/150472,pzpr-dni-ostatnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 7:15 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Sty 21, 2010 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I jeszcze jedno uzupełnienie do informacji na temat "okupacji gdańskiej".

Cytat:
Udział Solidarności Walczącej w działalności opozycyjnej nadal jest przemilczany, nawet w relacjach Mariusza Romana z Federacji Młodzieży Walczącej. To przykre. Właśnie Oni z nami współpracowali i byli częstymi gośćmi w moim domu. Na demonstracjach wspólnie kolportowaliśmy, ja prasę SW, Oni książki, stolik obok stolika.

Akcja Solidarności Walczącej i Federacji, pod komitetem PZPR, gdzie sieczkowano dokumenty, była kilka late temu opisywana przez "Dziennik Bałtycki", - kłamliwie, co mnie nie dziwiło.

Dziś czytam Gazetę Polską. Tam też brak udziału Solidarności Walczącej w obronie dokumentów. Wraz z grupą uczestniczyłam tam do końca, to znaczy do spacyfikowania nas przez pana Aleksandra Halla wraz z grupą antyterrorystyczną.

Wróciliśmy do mnie późno w nocy, poturbowani, a najdzielniejsza z nas Ilona Jędrzejak z podartą na sobie kurtką.

Mariuszowi pożyczyłam swoją tubę, [megafon - dopisek Roman Zwiercan] która już do mnie nie wróciła. Tytuł w dzisiejszej Gazecie Polskiej: "FMW czyli dość kłamstw", autorstwa Pana Krzysztofa Wyszkowskiego, nie po raz pierwszy mobilizuje mnie do sprzeciwu wobec częściowej prawdy lub jej przemilczania. Wykorzystywanie uczciwych dziennikarzy, poprzez niepełne relacje jest oburzające, a zamierzone, - jak przypuszczam -, w celu podniesienia własnych zasług, często niezaprzeczalnych, jak w tym przypadku.

Gdańsk, 21 stycznia 2010
Lila Badurska


http://swkatowice.mojeforum.net/post-vp26367.html#26367
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> ARCHIWUM Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group