Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Arafatka - zaczyna się niewinnie..

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dobrowolski



Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 274

PostWysłany: Czw Mar 11, 2010 11:26 pm    Temat postu: Arafatka - zaczyna się niewinnie.. Odpowiedz z cytatem

Wśród koleżanek mojej córki - piątoklasistki zapanowała moda na "arafatki". Jakoś wolałbym, by moje dziecko nie paradowało w charakterystycznym dla bojowników OWP nakryciu głowy lub szyi. Może przesadzam, ale ten odzieżowy gadżet drażni mnie, podobnie jak często noszone podkoszulki z wizerunkiem Che, czy jak ostatnio widziałem - też w szkole podstawowej, czapkę uszankę z czerwoną gwiazdką. Babcia odbierała wnusia odzianego właśnie w taką czapkę. Szkoda, że nie miał walonek i worka na plecach. Przyjmuję, że ludzie ozdabiający się emblematami i ikonami rewolucji (sowieckiego autoramentu) czynią to bezmyślnie.
Wytłumaczyłem mojemu dziecku -jak mogłem najlepiej - kim był Arafat, jaki kraj (Rosja Sowiecka) wspomagał jego organizację i dlaczego, moim zdaniem, nie warto nosić tak akurat nazywanych chust. Córka przekazała to swym koleżankom, one - rodzicom. Odpowiedź - też przez koleżanki była mniej więcej taka: "Arafat był dobry, a rodzicom (nam) musiało się coś pomylić". Może, ale... Pamiętam, jak nieżyjący mój ojciec, będąc parę lat starszy od Arafata reagował na jego pojawienie się w Dzienniku Telewizyjnym czy innych wiadomościach. Mówił coś w stylu - "a to dopiero bandyta". I taką ocenę uważam za właściwą.
Nie walczę z modą młodzieżową. Zaciekawiło mnie to, że za pośrednictwem dzieci poznałem poglądy innych rodziców na sprawy dla mnie oczywiste.
Piszę, bo proszę Was o opinie i "podrzucenie" argumentów w tej pośredniej - przez dzieci dyskusji. Symbole są ważne, nie powinno się ich bezmyślnie propagować.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Wto Mar 16, 2010 11:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W necie łatwo znaleść zdjęcia hord bojowników "zielonej rewolucji" właśnie w arafatkach. Może warto takie fotki wydrukować, lub rozesłać rodzicom linki.
Przy okazji. Otóż, jakieś 10 lat temu natrafiłem na Osiedlu Oficerskim w Krakpowie na bar/pub pod nazwą KGB. Zaciekawiony wszedłem. Przy wejściu powitał mnie - a jakże - manekin odziany w mundur żołnierza wojsk KGB. Zamówiłem jajecznicę bez chleba. Barmanka powiedziała, że nie ma. Odparłem, że szkoda, bo ja tu wpadłem tylko dla jaj. Potem uprzejmie poprosiłem, żeby przekazała szefowi, że powinien rozwinąć biznes. KOniecznie musi otworzyć kolejny lokal. Na ul. Szerokiej jest do wynajęcia lokal świetnie nadający się na pub. Powinien się nazywać "SS", a przy wejściu też trzeba postawić manekina, w mundurze SSmana. I koniecznie z prawą dłonią w wiadomym położeniu.
Dziewczątko nie zrozumiało. Było ewidentnie zbulwersowane.
Dziś lokalu KGB już nie ma. Na Kremlu jeszcze jest.

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 9:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja nie wiem, czy czy to takie proste...
Arafatka kojarzy się z Kremlem wyłącznie takim starym dziadom, jak my. Dla młodych ludzi może być albo nic nie znaczącym ideologicznie a atrakcyjnym wizualnie elementem ubrania, lub też symbolem walki Palestyńczyków z okupantem.
Choć trzymam raczej z Żydami, to uważam wiele argumentów strony palestyńskiej za nie pozbawione racji. Nie jest przypadkiem, że prawie każdy ze znajomych, którzy wracali z tamtych stron, stawał się wrogiem Izraela.
I chyba nie wszystko tu da się zrzucić na dobry PR Palestynczyków Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Anna Lewandowska



Dołączył: 17 Mar 2010
Posty: 1

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 8:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że sprawa jest wybitnie bardzo skomplikowana.

W tym roku miałam okazję podróżować po Bliskim Wschodzie i choć nie miałam zamiaru wjeżdżać na teren Izraela, ponieważ wiąże się to z brakiem możliwości powrotu przez Syrię. Zdecydowałam się więc wjechać i zobaczyć, jak wygląda sytuacja na terenach okupowanych na własne oczy, ponieważ tematyka konfliktu izraelsko- palestyńskiego jest poruszana w rozmowach z ludźmi na Bliskim Wschodzie bardzo często.

Nie ma sensu się spierać na temat prawa państwa Izrael do egzystencji, ale wydaje mi się, że bezspornym jest naganna ocena okupowania terenów Zachodniego Brzegu Jordanu oraz Strefy Gazy przez Izrael. Pewnie wielu z Państwa wie jak wygląda sytuacja Palestyńczyków na Bliskim Wschodzie, jednak mimo to postaram się przybliżyć te fakty, które są mi znane.

West Bank, który wedle zaleceń prawa międzynarodowego i według porozumień obu stron powinien stanowić teren Autonomii Palestyńskiej jest obecnie otoczony murem, którego wysokość w niektórych miejscach dochodzi do 8 metrów i którego granica nie pokrywa się (na niekorzyść Palestyńczyków) z tzw. Zieloną Linią z 1948 roku. Budowa muru, czyli zamykanie Palestyńczyków w największym obecnie getcie świata jest nielegalna według prawa międzynarodowego. Teren West Banku jest poprzecinany licznymi osiedlami izraelskimi (z tym, że Izraelczycy mogą bez problemu przekraczać mur, a Palestyńczycy potrzebują specjalnych pozwoleń, a warto dodać, że mur oddziela ich od Wschodniej Jerozolimy, od wielu szpitali i szkół). Zbudowane są też drogi, na których pojawia się znak "Israeli only", są to drogi przejezdne tylko dla Izraelczyków, a nierzadko przecinają na pół osady Palestyńskie.

Warto też wspomnieć o 11 tysiącach palestyńskich więźniów politycznych, wśród których są kobiety, dzieci i parlamentarzyści palestyńscy.

Bardzo poruszające są też historie wysiedleń obywateli palestyńskich z ich domów, które zamieszkują potem rodziny izraelskie dofinansowywane przez państwo. Wysiedleni Palestyńczycy mieszkają w obozach dla uchodźców nie mając tam zapewnionej solidnej opieki medycznej, edukacji czy godnych warunków życia, mimo tego, ze coraz więcej organizacji międzynarodowych tam działa. Zapewniam, że wizyta w takim obozie i rozmowa z palestyńskimi cywilami na długo nie pozwoli nikomu spojrzeć przychylnie na izraelski syjonizm i okupację.

Sytuacja w Strefie Gazy jest jeszcze gorsza. Na przełomie grudnia i stycznia 2008/2008 Izrael dokonał tam akcji "Płynny Ołów" jako odwet za złamanie porozumienia pokojowego przez bojowników Hamasu (które to akcje były jednak spowodowane prowokacjami Izraela, który porozumienie pokojowe łamał wcześniej niejednokrotnie atakując Strefę Gazy). Podczas akcji "Płynny Ołów" zginęło 1400 Palestyńczyków, z czego ponad połowa to kobiety i dzieci, a 5,5 tysiąca osób zostało rannych (dla porównania po stronie izraelskiej zginęło 7 osób). Izrael złamał wszelkie możliwe konwencje międzynarodowe, blokował dojazdy karetek do rannych, bombardował szpitale i dziecięce place zabaw, zbombardował magazyn ONZ-tu z pomocą międzynarodową, zawierający koce, leki i mąkę, zaopatrujący cała Gazę używając do tego celu broni chemicznej - fosforu. Jeśli ktoś jest ciekawy, to zachęcam do obejrzenia filmu zrealizowanego między innymi przez dziennikarkę polskiego pochodzenia, Ewę Jasiewicz, która wraz z innymi działaczami Ruchu Solidarności z Palestyńczykami została w Strefie Gazy na czas prowadzenia akcji przez Izrael. Film można obejrzeć na stornie www.toschoottheelephant.com.

Po miesięcznym ataku Izraela na Gazę wstrząśnięci skalą ludobójstwa i zbrodni wojennych byli nie tylko Palestyńczycy i ich sojusznicy, ale również Żydzi (sama poznałam takich, którzy organizują się w Izraelu w stowarzyszenia sprzeciwiające się okupacji i jest ich niemało). Jeden z nich- Richard Goldstone, z wykształcenia prawnik, stworzył raport dla ONZ-tu dokumentujący zbrodnie wojenne, których dopuściły się obie strony oraz postulujący postawienie zbrodniarzy wojennych przed sądami, do czego oczywiście nie doszło. Z tego co mi wiadomo weto na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ zgłosiły Stany Zjednoczone, pomysłu nie poparli również delegaci polscy (sic!).

Osoba Arafata nawet zwolennikom Izraela powinna kojarzyć się pozytywnie, chociażby dlatego, że to pod jego rządami z tzw. Palestyńskiej Karty Narodowej OWP, która potem stała się najważniejszym dokumentem autonomicznego rządu palestyńskiego, zniknął zapis o postulacie zmazania Izraela z mapy świata. Pod przewodnictwem Arafata Fatah odszedł od założenia, że walka zbrojna jest jedynym sposobem na odzyskanie niepodległości na rzecz zabiegów dyplomatycznych.

Wydaje mi się, że pokojowa nagroda Nobla z 1994 roku (swoją drogą mocno skompromitowana po przyznaniu jej Obamie) nie została przyznana Arafatowi bez powodu. Inną sprawą jest to, że porozumienie z Oslo z 1993 roku, na podstawie, którego zostały wręczone nagrody Nobla, a które zapowiadało poprawę stosunków izraelsko - palestyńskich nie weszło w życie, jednak winnych należy szukać po obu stronach konfliktu.

Moim zdaniem rozważając ten konflikt warto pamiętać o tym, że to po stronie izraelskiej powstały pierwsze organizacje terrorystyczne jak Ingun czy Hagana (której członkiem był chyba co drugi obecnie działający polityk izraelski).

Chyba wszyscy zgodzą się z naganną oceną działalności terrorystycznej powodującej śmierć cywili, jednak warto zadać sobie pytanie i przypomnieć, kto w tym konflikcie jest okupantem, a kto ofiarą i warto też zdać sobie sprawę z tragicznego położenia, w jakim znajdują się obecnie Palestyńczycy. Czy akcje terrorystyczne i jednoczesne nagłaśnianie konfliktu nie są wołaniem o pomoc do społeczności międzynarodowej i desperacją próbą zbrojnego przeciwstawienia się takiemu gigantowi militarnemu, jakim jest Izrael? Warto też dodać, że zanim akcje zbrojne Palestyńczyków się nasiliły, wbrew spotykanemu niekiedy poglądowi, ich sytuacja wcale nie była lepsza niż teraz.

Kłóciłabym się również z poglądem, że Palestyńczycy mają dobry PR, bo uważam, że jest wręcz odwrotnie. To Izrael jest wspierany bronią z USA, podczas gdy Palestyńczykom pozostaje znikoma pomoc międzynarodowa i bardzo krzywdząca i niesprawiedliwa opinia terrorystów.

Wracając do symbolu arafatki - wydaje mi się, że w świadomości młodych ludzi kojarzy się (o ile w ogóle się z czymś kojarzy) z walką o wolność, ale odwołującą się raczej do metod pokojowych, takich jakie przyświecały pierwszej intifadzie. Wskazuje na to choćby odwołanie do, kojarzącego się raczej z procesem pokojowym niż akcjami terrorystycznymi, Arafata w polskiej nazwie keffiji - bo m.in tak mówi się na tą chustę na Bliskim Wschodzie i co ważne i pewnie wszystkim wiadome, nie zakładają jej jedynie bojownicy Palestyńscy. Jest elementem codziennego stroju wielu osób na Bliskim Wschodzie i u większości noszących ją nie ma charakteru politycznego a kulturowy. Jak wiadomo w procesie globalizacji symbole kulturowe się mieszają i tak to Polacy noszą arafatki, a np. Irakijczycy piją coca - colę, bynajmniej tym samym nie popierając amerykańskiego imperializmu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pią Mar 19, 2010 5:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Jurku,

skończyła się zimna wojna, upadł komunizm i oto nagle się okazuje, że przyjaciele naszych przyjaciół, którzy pomogli nam obalić komunę prowadzą politykę, która z punktu widzenia moralnego jest trudna do obrony a przyjaciele naszych dawnych wrogów są tymi, którzy są uciskani i którym wyrządzana jest krzywda i niesprawiedliwość podobna do tej, którą Sowieci kiedyś wyrządzali nam...

Nasz dawny świat, w którym Dobro i Zło, Prawda i Kłamstwo, Sprawiedliwość i Krzywda były jasne i jednoznaczne legł w gruzach.

Trudno się dziwić, że młodzi ludzie patrząc dziś np. na konflikt bliskowschodni oceniają go inaczej, niż my.

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dobrowolski



Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 274

PostWysłany: Nie Mar 21, 2010 12:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Mirku,

ładnie napisałeś, jakbyś chciał mnie pocieszyć. Szczerze dziękuję. Uzupełnię tylko : za nami nie tylko "zimna wojna, komunizm" ale też okupacja hitlerowska, zabory, rozbiory, potop szwedzki itd. Nie rozpaczam, że nasze dzieci mają swoje ideały i symbole - to normalne, nic nam starym do tego.
Ale obowiązkiem rodzica jest pouczenie dzieci odnośnie tego,których symboli propagować nie wolno, a których tylko nie warto. Ja ,rodzic, Polak do zakazanych symboli zaliczam: swastykę, czerwoną pięcioramienną gwiazdę, czerwoną flagę, sierpimłot, wizerunek stalina, hitlera, che, mao - i pewnie kilka jeszcze. Arafatka w tym towarzystwie prezentuje się doprawdy niewinnie. Stanowi jednak wyróżnik-ikonę organizacji szkolonej, finansowanej i powodowanej przez kraj używający przynajmniej 3 symboli z w.wym. listy.
Moda na te szaliki wśród dzieci mija. Wydaje mi się częściej niż uczniowie gimnazjów i podstawówek przyozdabiają nimi swe zmarszcone szyje moi rówieśnicy. Może wydaje im się, że trwają w jakiejś rewolucji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Pon Mar 22, 2010 9:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A może arafatka się odideologizowała?
Może mało kto już pamięta o obleśnym Arafacie, a wszyscy traktują chustę jako wytwór popkultury, Tak jak mało kto wie co symbolizowały np. buty cockney'ki czy martensy.
Może to dobrze? Może lepiej odczarować te przedmioty, a Arafat i współtowarzysze niech się smażą w piekle?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group