Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Waligóra (IPN) pisze historię KOR na nowo...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> ORNAMENTATORZY
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Lip 10, 2011 7:53 am    Temat postu: Waligóra (IPN) pisze historię KOR na nowo... Odpowiedz z cytatem

W związku z 35. rocznicą powstania KOR Grzegorz Waligóra na portalu wPolityce.pl:

Cytat:
Wśród młodych można wyodrębnić dwa przeciwstawne nurty. Pierwszy, z którym często utożsamiano cały Komitet, tworzyli postrewizjoniści i byli komandosi z Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem (później także Sewerynem Blumsztajnem) na czele. Przez etap rewizjonizmu przeszło także wielu członków i współpracowników KOR średniego i starszego pokolenia. Drugi nurt, nazywany liberalnym lub niepodległościowym, tworzyli działacze skupieni wokół Antoniego Macierewicza, wywodzący się z drużyny harcerskiej „Czarna Jedynka" i odnoszący się krytycznie do tradycji związanej z rewizjonizmem. Między obiema grupami dochodziło do konfliktów i sporów natury programowej. Nigdy jednak nie doszło do rozłamu, choć grupa Macierewicza z czasem stawała się coraz bardziej autonomiczna.


http://wpolityce.pl/view/14802/Grzegorz_Waligora__IPN_Wroclaw___Komitet_Obrony_Robotnikow__.html

===============================================

A więc po kolei. Mija 35 rocznica powstania Komitetu Obrony Robotników. Jego działacze jako pierwsi wystąpili pod własnymi nazwiskami przeciwko totalitarnej władzy. Najpierw wystąpili w obronie prześladowanych uczestników protestów w 1976, później sformułowali realistyczny (jak się wówczas wydawało) program pracy pozytywnej w Polsce, w wyniku której następowałaby powolna ewolucja PRL w kierunku "socjalizmu z ludzką twarzą" (że posłużę się cytatem z Praskiej Wiosny).

Przypomnijmy wszystkich sygnatariuszy Apelu z 25 czerwca 1976:
Jerzy Andrzejewski
Stanisław Barańczak
Ludwik Cohn
Jacek Kuroń
Edward Lipiński
Jan Józef Lipski
Antoni Macierewicz
Piotr Naimski
Antoni Pajdak
Józef Rybicki
Aniela Steinsbergowa
Adam Szczypiorski
ks. Jan Zieja
Wojciech Ziembiński.

Spośród tych, którzy w PRL działali jawnie - oni byli pierwsi.

Czapki z głów i wyrazy wielkiego szacunku!

Najwybitniejsi z nich to z pewnością Ojcowie Naszej Niepodległości.

Jednak nie ma powodu, abyśmy dla doraźnych celów politycznych mieli dziś fałszować historię. KOR nie był opozycją niepodległościową a jego celem nie była walka o niepodległość. Nie dlatego, żeby uczestnicy KOR niepodległości nie chcieli, ale dlatego, że nie wierzyli w realność jej odzyskania w perspektywie swego życia. Dlatego koncentrowali się na poprawianiu PRL a haseł niepodległościowych wręcz się bali a tych którzy je głosili uważali długi czas za prowokatorów.

Dlatego zdumienie budzi, gdy dziś, po 35 latach, historyk IPN potrafi odnaleźć w KOR nurt niepodległościowy! :)

KOR-owi nie jest potrzebne, aby fałszować jego historię i przypisywać mu zasługi, który nie miał. Historia KOR jest wystarczająco chwalebna i nie ma powodu jej fałszować.

A Antoni Macierewicz? Cóż... W 1976 należał do środowiska lewicowego, tak jak większość uczestników KOR. Fascynował go komunistyczny zbrodniarz Che Guevarra. Córkę ochrzcił w wieku 8 lat dopiero w 1982 (w internacie). W tym czasie głosił już postulat dogadania się Solidarności z Kościołem, ale także z ... wojskiem. W 1983 koncepcję tę opublikowano na łamach "Głosu" i podpisano "Zespół Głosu" (w tym czasie w zespole tym był mało znany działacz związany z Solidarnością, który nawet nie został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego, Jarosław Kaczyński). Dziś można o tym poczytać w oryginalnym numerze "Głosu" nr 2/43 z maja/czerwca 1983 roku (strony od 8-25, a szczególnie 18-25), zob. http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=003083043001 .

Co ciekawe Łukasz Kamiński (dziś Prezes IPN) przedstawiając w 2001 na konferencji "Stan wojenny - spojrzenie po dwudziestu latach" referat "OPOZYCJA W POSZUKIWANIU METOD WALKI W STANIE WOJENNYM" zapomniał omówić tę kuriozalną koncepcję "zespołu Głosu", zob. http://www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=2&id=4320&poz=1 Dziś bliski współpracownik Kamińskiego w IPN opisuje Macierewicza, jako niepodległościowca.

Są granice śmieszności i przyzwoitości, których IPN przekraczać nie powinien. Nawet w roku wyborczym...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:53 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Nie Lip 10, 2011 9:28 am    Temat postu: Re: Waligóra (IPN) pisze historię KOR na nowo... Odpowiedz z cytatem

Mirku, piszesz:
Cytat:
"Czapki z głów i wyrazy wielkiego szacunku!

Najwybitniejsi z nich to z pewnością Ojcowie Naszej Niepodległości.

Jednak nie ma powodu, abyśmy dla doraźnych celów politycznych mieli dziś fałszować historię. KOR nie był opozycją niepodległościową a jego celem nie była walka o niepodległość. Nie dlatego, żeby uczestnicy KOR niepodległości nie chcieli, ale dlatego, że nie wierzyli w realność jej odzyskania w perspektywie swego życia. Dlatego koncentrowali się na poprawianiu PRL a haseł niepodległościowych wręcz się bali a tych którzy je głosili uważali długi czas za prowokatorów."

Mirku - powoli! Apel KORu podpisało kilka osób o jakimś autorytecie, raczej nie jednoznacznie politycznym. Oni nadali inicjatywie powagę. I dobrze. Czym innym jest jednak kwestia nadawania tonu politycznego, kierunku działania. Tu postacią niewątpliwie dominująca był Jacek Kuroń. I ja bym nie ryzykował twierdzenia, że tam nie było mowy o niepodległości, bo uważano ją za nierealną do osiągnięcia. KOR, a potem KSS "KOR" - to była formacja dążąca do reformowania PRLu z pobudek ideowych, a nie pragmatycznych. Przypominam "Rewolucję bez rewolucji" i rozdział "Program ugody i program niepodległości".
Oczywiście KOR odegrał potężną rolę w obalaniu komuny. Bez względu na to, czego chcieli liderzy, KOR łamał tabu, tworzył klimat do działania anty-PRLowskiego, odmitologizowywał uganianie się z bezpieką - która okazała się często zgrają całkiem tępych kolesi, a nie siedmiogłowym smokiem. Tak więc KOR poszedł do walki jako forpoczta. I nie ważne po co poszedł. Ważne, że walka się rozpoczęła.

Nie krytykowałbym też koncepcji politycznych, tworzonych w realiach 1983 roku. Wtedy program dogadywania się z wojskiem i Kościołem mógł być całkiem ciekawy, jako jedna z koncepcji wychodzenia spod uderzenia stanu wojennego.. W tamtym czasie czytałem w bibule masę o wiele bardziej kuriozalnych projektów para-politycznych. Wtedy najważniejsze było,że jakieś środowisko jest na tyle silne, żeby wydać pismo o ambicjach teoretyczno-programowego periodyku, w nakładzie 500-2000 egz.. I je jakoś rozprowadzić ! To, że ktoś narobił gnoju w III RP nie może dyskredytować faktu, że działał i myślał w latach 80-tych. Przyczyniał się do tworzenia panoramy Polskiego Systemu Politycznego (patrz "Rewolucja bez rewolucji").

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Nie Lip 10, 2011 10:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Pawle,
Cytat:
KOR, a potem KSS "KOR" - to była formacja dążąca do reformowania PRLu z pobudek ideowych, a nie pragmatycznych.


Długoletni staż w PZPR wielu uczestników KOR jest faktem i nie mam zamiaru go negować. Czy było to ideowe czy pragmatyczne - ocena po latach jest trudna i należałoby ją indywidualizować. Paradoksalnie te PZPR-owskie korzenie wielu jego uczestników oraz pozytywistyczny program były siłą KOR-u i pozwoliły przyciągnąć temu środowisku wielu wartościowych ludzi, którzy mieli podobne życiorysy i przekonania. W żaden sposób nie neguje ugodowego charakteru KOR, tylko dziś nie traktuję tej ugodowości jako obelgi lecz jako świadomy wybór pewne politycznej taktyki i strategii (podobnie jak w przypadku konserwatystów galicyjskich czy Dmowskiego przed I wojna światową).

Cytat:
To, że ktoś narobił gnoju w III RP nie może dyskredytować faktu, że działał i myślał w latach 80-tych.


Ależ ja nie dyskredytuję działań Macierewicza czy Jarosława Kaczyńskiego w latach 80. Oburza mnie tylko, gdy nadaje się im nadmierne znaczenie albo fałszuje się ich charakter (np. pisząc o niepodległościowej opcji w KOR).

Cytat:
program dogadywania się z wojskiem i Kościołem mógł być całkiem ciekawy, jako jedna z koncepcji wychodzenia spod uderzenia stanu wojennego...


Może i był ciekawy (dlatego szkoda, że Łukasz Kamiński pominął tę koncepcję w swoim referacie w 2001 Smile ), ale przede wszystkim był kuriozalny. Wojsko nie było samodzielną siłą polityczną w PRL, ale narzędziem w ręku PZPR, która z kolei była instrumentem rosyjskiego władztwa nad Polską. Każdy kto znał genezę LWP (GL, AL i Armia Berlinga) oraz rolę LWP w latach 40. (tzw. "walki z bandami" czyli podziemiem niepodległościowym), w 1956 (obcinanie reki podniesionej na partię), w 1970 (masakra na Wybrzeżu), ten wiedział, że 13 grudnia 1981 nie był incydentem, ale kolejnym etapem na szlaku hańby tej formacji, całkowicie zależnej od PZPR. Fajnie więc, że Macierewicz z Kaczyńskim potrafili wydrukować i kolportować w 1983 "Głos", szkoda, że pisali tam głupoty, a jeszcze większa szkoda, że poważny historyk usiłuje dziś nas przekonać, że było inaczej.

Macierewicz z Kaczyńskim zaczęli walczyć o niepodległość zaraz po tym, jak Polska niepodległość odzyskała a walką ze Związkiem Sowieckim rozpoczęli zaraz po tym, jak się on rozpadł.

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Nie Lip 10, 2011 3:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirku - zgoda, a tym, że:
To właśnie my - KPN - realizowaliśmy w praktyce dogadywanie się z wojskiem. Przypominam, ze III Kongres KPN otworzył swoim przemówieniem płk. Stanisław Dronicz. Przemawiał w mundurze i w imieniu "sił patriotycznych w wojsku". W tymże LWP, któremu wypominasz to i owo. Twoim kolegą-posłem był w I kadencji płk Kawalec - przepraszam, jeśli przekręciłem nazwisko. Przypominam Ci też kpt. Włodka Olszewskiego z 6 PDP-D.

Nie nazywaj więc działań na rzecz współpracy z wojskiem - kuriozalnym pomysłem. Pamiętaj, że bolszewików w 1920 roku pobili oficerowie armii Prus, Austrii i Rosji. Tyle, że już jako Wojsko Polskie!

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Nie Lip 10, 2011 5:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Pawle,

nikt w KPN nie myślał o dogadywaniu się z LWP. Nie było na to najmniejszych szans z przyczyn, o których mowa wyżej. Podobnie nie było można dogadać się z SB, z Urzędem ds Wyznań itd. To wszystko były narzędzia w rękach PZPR. A i z samym PZPR trudno się było dogadywać, bo do 1989 i tak decyzje zapadały w Moskwie. Dlatego Moczulski w swoich analizach uwzględniał szeroki kontekst geopolityczny i udowadniał, że jesteśmy w stanie zmusić centralę imperium (czyli kierownictwo KPZS) do zaakceptowania niepodległej Polski (co też poczynając od 1989 stało się faktem).

Osobna rzecz, to przeciągnąć na naszą stronę kogoś z wojska (do wymienionych przez Ciebie nazwisk dodałbym jeszcze plutonowego Wiesława Grudniewicza) lub kogoś z SB (choć tu byłbym ostrożny; w Krakowie takie próby podejmował w 1982 Witek Toś, co skończyło się zwerbowaniem Stolarczyka przez SB, w Gdańsku podobno pozyskano Hodysza - choć znam teorie, że pracował on na dwie strony; najwięcej relacji tego typu było podobno na linii SW - SB, ale jakoś nikt dotąd szczegółowo tego nie opisał - a szkoda - i nie udowodnił, że nie była to penetracja SW przez SB).

Po co nam byli wojskowi? Raz - jako źródło informacji o nastrojach w armii. Dwa - jako szansa na nasza propagandę w wojsku, co obniżało jego wartość jako narzędzia w rękach PZPR. Ale nikt nie powie przecież, że kpt Olszewski w KPN służył planom dogadania się w LWP (Olszewskiego zresztą zaraz w 1982 z wojska zwolnili, to samo Dronicza, zanim jeszcze w więzieniu na Rakowieckiej poznał Moczulskiego).

Tak więc Pawle, nasze kontakty z podoficerami i oficerami średniego szczebla w wojsku a macierewiczowsko-kaczyńskie plany sojuszu Solidarność - Kościół - LWP to dwie zupełnie różne koncepcje: jedna - realna i pragmatyczna, druga - kuriozalna (będę się przy tym łagodnym określeniu upierał).

Inna rzecz, jeśli Macierewicz i Kaczyński chcieli dogadać się z wojskiem, to chyba były jakieś kontakty między środowiskiem "Głosu" a dowództwem LWP (pewnie za pośrednictwem WSW). Niestety nie znamy szczegółów, a przyznasz, że informacje na ten temat byłyby bardzo interesujące...

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:53 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pon Lip 11, 2011 6:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tekst Waligóry o nurcie niepodległościowym w KOR można spointować w następujący sposób - Waligóra od wielu już lat kwestionuje fakt istnienia nurtu niepodległościowego wśród b. żołnierzy Armii Krajowej (mimo świadectwa np. Restytuta Staniewicza). Teraz zaś "znalazł" nurt niepodległościowy w KOR. To dobry przykład na czym polega nowoczesna polityka historyczna, uprawiana za publiczne pieniądze wbrew faktom a za to w zgodzie z aktualnymi potrzebami politycznymi jednej z partii.
_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> ORNAMENTATORZY Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group