Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Historia Polski XIX wieku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> TEKSTY HISTORYCZNE ANDRZEJA SZOMAŃSKIEGO
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 27, 2011 5:19 pm    Temat postu: Historia Polski XIX wieku Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Stefan Bobrowski – Naczelnik Miasta Warszawy

Jeśli komuś należy przyznać zasługę, że Powstanie Styczniowe przetrwało najtrudniejszy początkowy okres to człowiekiem tym był Stefan Bobrowski, naczelnik miasta Warszawy.

Ten były student Uniwersytetu Kijowskiego, działający w pracy niepodległościowej na tzw. Kresach, ścigany przez władze carskie, zmuszony był wyjechać do Paryża w 1862 roku, lecz rychło, przez Moskwę, przybywa do- Warszawy, do samego centrum ruchu powstańczego. Mimo młodego wieku — miał dopiero 23 lata — zdobywa szybko autorytet i zostaje naczelnikiem miasta Warszawy, kierującym podziemnym ruchem tego najsilniejszego ośrodka Czerwonych. Ale jest nie tylko naczelnikiem miasta: staje się szybko duszą całego Powstania.

Wieczorem 15 stycznia 1863 r. w domu parafialnym św. Aleksandra przy ul. Książęcej obraduje gorączkowo Komitet Centralny Narodowy, najwyższy organ polskiego podziemia, „stronnictwa ruchu" czyli Czerwonych. Po długiej dyskusji, pod naciskiem faktu zarządzenia branki młodzieży polskiej do armii carskiej, zapada decyzja rozpoczęcia Powstania. Zainaugurować Powstanie mają dwie odezwy Rządu Narodowego Tymczasowego (w który z chwilą wybuchu walk ma przekształcić się KCN): o ogłoszeniu wojny przeciwko „najezdniczemu rządowi" carskiemu oraz o uwłaszczeniu chłopów. Zebrani — Oskar Aweyde, Józef Janowski, Jan Maykowski, gospodarz lokalu ks. Karol Mikoszewski, Zygmunt Padlewski i Stefan Bobrowski — ustalają datę wybuchu Powstania: noc z 22 na 23 stycznia. Walka ma toczyć się równocześnie w całym kraju; tuż przed jej rozpoczęciem Rząd Narodowy o-puści Warszawę i uda się do Płocka, który ma zdobyć na czele swego oddziału Padlewski. W stolicy, gdzie koncentrują się wszystkie nici ruchu powstańczego — pozostaje Bobrowski.

Tak oto Stefan Bobrowski wkracza na karty historii Polski. Nie udaje się zdobyć Płocka; znajdujący się w rozjazdach rząd nie jest w stanie działać, wezwany z Paryża gen. Ludwik Mierosławski — jako dyktator po kilku dniach i stoczeniu paru potyczek wycofuje się poza kordon. Uderzenie powstańcze w noc styczniową nie przynosi sukcesu, prawie wszędzie zostaje odparte. Czerwoni są osamotnieni w swoim zrywie, Biali, stronnictwo ugodowe o wiele bardziej zasobne wstrzymuje się od poparcia Powstania.

W tej sytuacji na bajki młodziutkiego Bobrowskiego spada ogromny ciężar. W jego ręku spoczywają dwie funkcje: obok naczelnika miasta jest także kierownikiem Komisji Wykonawczej, organu spełniającego de facto funkcję rządu. W skład wydziału wchodzą ponadto Agaton Giller, Leon Królikowski, aresztowany już 19 lutego Witold Marczewski, Eugeniusz Kaczkowski, Jan Wernicki (poległy w 1871 r. na barykadach Komuny Paryskiej) i Gerwazy Gzowski. Gros spraw załatwia jednak 'sam Bobrowski, według słów Oskara Aweyde „rewolucjonista aż do szpiku kości".

Jeden z członków rządu narodowego, ks. Mikoszewski w swych nie opublikowanych w całości pamiętnikach tak charakteryzuje Bobrowskiego: „Niepociągający z powierzchowności, podobał mi się przecież po długiej z nim rozmowie. Niepodobne mi było w nim znaleźć energiczniejszego rewolucjonisty, gotowego na wszelkie ofiary... Bobrowski rachował wiele na entuzjazm narodu, który w daną chwilę jako jeden człowiek wystąpi do boju..."

Od innej strony scharakteryzował Stefana Bobrowskiego członek Rządu Narodowego, Jan Maykowski: „Człowiek ten zdawał się stworzony być na konspiratora — pisał w swych pamiętnikach o naczelniku miasta. — Ruchliwy, wytrwały, niezmiernie pełen inicjatywy, poruszał się wśród ciągłych niebezpieczeństw, jakby w swoim żywiole. Przed wybuchem Powstania i później wiecznie miał po kieszeniach pełno pistoletów, rewolwerów i sztyletów, które zbierał dla powstańców i nieraz czyniliśmy mu uwagę, że na ulicy wysuwała mu się lufa albo ostrze. Podwładnym swoim na miejsca schadzki naznaczał najczęściej kawiarnię, cukiernię lub restaurację... Policja Narodowa ostrzegała go, że ma być aresztowany. Bobrowskiego bawiło to niesłychanie i spotkawszy mnie na ulicy zaprowadzał przed ową cukiernię, ciesząc się widokiem wpadających do niej żandarmów...".

Przez blisko trzy miesiące był Stefan Bobrowski faktycznym kierownikiem Powstania. W jego ręku zbiegały się wszystkie nici. Utrzymywał bezpośrednią łączność z terenem, z oddziałami walczącymi, z ośrodkami zagranicznymi czy też znajdującymi się w dwu pozostałych zaborach. Organizował ekipy ludzi do oddziałów partyzanckich, transporty broni, amunicji, żywności, zdobywał i przydzielał skąpe powstańcze fundusze, kierował działalnością propagandową, podziemnymi wydawnictwami. Robił dosłownie wszystko, w jakiś nieprawdopodobny wprost sposób umiał wykorzystać i zużytkować słabą przecież jeszcze organizację i administrację powstańczą. Jego zapał udzielał się innym. Jego poświęcenie nie miało granic. Ścigany i tropiony przez policję carską, w każdej chwili narażony na aresztowanie lub śmierć, nie przejmował się tym zupełnie, jakby nie dostrzegał niebezpieczeństwa. Cały swój zapał i energię, wszystkie zdolności i umiejętności poświęcał tylko jednemu: rozpalaniu i umacnianiu Powstania.

Zginął tragicznie — lecz nie z ręki najeźdźcy. Do Warszawy nadeszła niespodziewanie wiadomość, że Marian Langiewicz, najwybitniejszy dowódca partyzancki pierwszego okresu Powstania, działający na południowej Kielecczyźnie — ogłosił się dyktatorem. Wszystko wskazywało na to, że był to rezultat intrygi ugodowego stronnictwa Białych, które — posługując się Langiewiczem jako narzędziem — pragnęło przejąć kierownictwo Powstania. Podobne oceny przyjęła zresztą późniejsza historiografia. Dopiero ostatnie badania, mamy na myśli przede wszystkim wydaną przed rokiem pracę Heleny Rzadkowskiej o Langiewiczu — prowadzą do nowych tez: sama postać Langiewicza rysuje się w innym nieco, lepszym świetle. Tego jednak, do czego po stu latach dochodzą historycy, nie mógł wiedzieć i nie wiedział Bobrowski. Widział on wyraźne niebezpieczeństwo: gdyby Białym udało się rzeczywiście przejąć kierownictwo Powstania, stępiliby natychmiast jego radykalne, rewolucyjne oblicze, co z kolei katastrofalnie odbiłoby się na szansach sprawy narodowej.

Bobrowski nie mógł do tego dopuścić. Opuszcza Warszawę — jak sądzi — na kilka dni, aby w rzeczywistości już nigdy do niej nie wrócić. Jedzie do Krakowa, gdzie mieści się centrum intrygi Białych. Tutaj jednak, nie świadom metod niektórych jego przeciwników politycznych, daje się wplątać w zgoła inną intrygę. Niejaki Adam Grabowski, młody arystokrata, przedstawiciel tzw. „złotej młodzieży", hulaka i po-jedynkowicz, którego uprzednio Biali usiłowali wcisnąć do najbliższego otoczenia Langiewicza, teraz prowokuje z Bobrowskim tzw. sprawę honorową i w efekcie — pojedynek. Jest to jednak nie pojedynek, a zwykłe morderstwo: Stelan Bobrowski nie ma żadnych szans aby uchronić się od kuli Grabowskiego. Mimo że sprawa jest jasna — do pojedynku dochodzi. 12 kwietnia 1863 w lesie pod Rawiczem, w Poznańskiem, Bobrowski ginie od kuli Grabowskiego.

Zwłoki Stefana Bobrowskiego pochowano na miejscu, nie wróciły do miasta, którego był naczelnikiem.

ANDRZEJ SZOMAŃSKI


"Stolica" nr 4 z 1968

http://publikacje.koszykowa.pl/Stolica/1968_nr_01-52/Stolica_1968_nr_04_28.01_s_1-16/Publikacja.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 1:09 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> TEKSTY HISTORYCZNE ANDRZEJA SZOMAŃSKIEGO Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group