Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gazeta Wyborcza i TVN bili w Kaczyńskiego - Lepperem

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Sob Sie 06, 2011 11:11 pm    Temat postu: Gazeta Wyborcza i TVN bili w Kaczyńskiego - Lepperem Odpowiedz z cytatem

Po śmierci Andrzeja Leppera zaczyna powoli ruszać "polowanie" na winnych, którzy mieli doprowadzić szefa Samoobrony do tego drastycznego kroku. I oczywiście trwa gra do jednej bramki: szczujący i naciskający PiS, Kaczyński, Ziobro, a na dokładkę Andrzej Czuma, który kierując pracami Komisji Śledczej ds nacisków, nie dopatrzył się nielegalnych działań w okresie rządów PiS. Jacek Żakowski nie krył dziś oburzenia na antenie TVN. Jak Czuma śmiał wyłamać się ze zgodnego chóru anty-kaczej histerii ?! Pojawiły się też tezy, że werdykt Czumy "dobił" zszarganą stresem psychikę Leppera, był swoistą ostatnią kroplą, która przepełniła czarę goryczy.

Myślę sobie, że warto nie dać się zwariować. Otóż, za rozpętanie tzw. seks-afery odpowiadają - a jakże - dziennikarze Gazety Wyborczej i TVN.

A dokładnie Marcin Kącki (nagrodzony w 2007 roku tytułem "dziennikarza roku", za tekst "Praca za sex" , ex- aequo z Tomaszem Lisem) oraz Szymon Jadczak (już jako TVNowiec otrzymał Grand Press za 2009 rok w kategorii "news"). Rzecz jasna - jeśli rozumiem porządek tego świata - nie robili tego bez akceptacji red. nacz. Adama Michnika i szefa GW w Krakowie - Seweryna Blumstejna.

Pomysł był prosty: obalić rząd Kaczyńskiego, bijąc go newsem o paskudnych praktykach liderów koalicyjnej Samoobrony. Bo przecież fanaberie Stanisława Łyżwińskiego, a być może - również Andrzeja Leppera - były szeroko znane w Samoobronie (patrz - Mariusz Strzępek, były działacz PO, potem w Samoobronie - mówi o tym w wywiadach dla GW), a więc były łatwo dostępne dla dziennikarzy. Ale święte oburzenie rozgrzało serca młodych dziennikarzy GW dopiero wtedy, gdy mogło dać oczekiwane rezultaty polityczne.

Gdy pierwsze uderzenie tekstem "praca za sex" nie wywołało oczekiwanych skutków prawno - politycznych, dzielni dziennikarze ruszyli dalej do boju. Wyłowili krakowską działaczkę Samoobrony, która zgodziła się im pomóc. Szymon Jadczak zainstalował jej stosowną przystawkę do telefonu - i kazał dzwonić. Najpierw do działacza Samoobrony - Pana M. Ten konsekwentnie nie odbierał telefonu. Więc wybrał na kolejny "cel" - niejakiego F.I. z Myślenic. Ten miał pecha. Za którymś razem odebrał. Akurat w samochodzie, jadąc gdzieś ze znajomą. Chciał skończyć głupią rozmowę i odpowiadał na pytania ze strony dzwoniącej działaczki typu "co mam zeznawać" metodą na "odczep się". Tyle, że w czasie tej rozmowy, po drugiej stronie , obok działaczki byli - w samochodzie TVN zaparkowanym k. Galerii Kazimierz, Szymon Jadczak z GW, dźwiękowiec i operator kamery z TVN oraz prowadzący w TVN program "Uwaga". Któryś z nich pisał na kartce pytania i zwroty, których dziewczyna miała użyć. Nagrana rozmowa została wyemitowana w Uwadze . Rzecz jasna, jako dowód na to, że działacz Samoobrony namawia dziewczynę do składania fałszywych zeznań na rzecz Łyżwińskiego. Wystarczyło. Prokurator Janusz Kaczmarek kazał zintensyfikować działania. Od rana 16 grudnia 2006 roku pod domem F.I. stały samochody. Dziennikarze czekali na możliwość sfilmowania momentu wyprowadzania przestępcy w kajdanach sprawiedliwości. Ale F.I. - nie w ciemię bity. Patrzył z oddali jak wieczorem pluton prewencji szuka go pod drzewkami w ogrodzie.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,3797347.html?i=5

Patrząc na ten cyrk, F.I. spokojnie popijał dobre wino ze szlachetnego szkła. Rano wyrwał się z obławy i ruszył do łódzkiej prokuratury, aby złożyć zeznania. Po drodze otrzymał telefonicznie propozycję od oficerów policji, że ci go jednak po drodze zamkną i dowiozą do Łodzi w kajdankach. Nie skorzystał. Na pytanie "Jaką drogą Pan jedzie" uprzejmie poinformował, że "asfaltową" - co nota bene było zgodne z prawdą.

Ale sprawa F.I uczyniła z "seks-afery" ogólnopolską awanturę, wywołała wrażenie działania strasznej mafii.
Można tu jeszcze przypomnieć, że dzielni dziennikarze GW nie autoryzowali tekstów i wypowiedzi osób z którymi robili w tym czasie rozmowy na ten temat mimo stanowczych żądań w tej sprawie.

Tak to zacni i nagradzani dziennikarze GW i TVN przeprowadzili paskudną prowokację, aby obalić rząd RP. I doprawdy nie ma znaczenia, że o Samoobronie myśleliśmy i myślimy swoje. Mamy swoje zdanie o kontaktach z byłymi SBkami, o miłości z Łukaszenką, o sprzedawaniu za ciężką kasę miejsc na listach wyborczych, itd, itp. Ale to wszystko nie może zaćmić FAKTÓW. A te są jednoznaczne. GW i TVN bawi się państwem, prawem, ludzkim losem. Żeby osłonić swój świat. Ten świat, który jest dla nas co najmniej obrzydliwy.

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:51 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pon Sie 08, 2011 10:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pawle, bądźmy dokładni. Nie tylko GW i TVN grały seksaferą.

Przypomnij sobie obrzydliwy wywiad Michała Karnowskiego z anonimowym rozmówcą w "Dzienniku" (sensacji, o których donosił rozmówca Karnowskiego nigdy nie potwierdzono):

Cytat:
Posłanki Samoobrony też zmuszały do seksu
2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 19:12 | Komentarze: 0
"Wiem o dwóch posłankach, które wymuszały taką sytuację. Rozmawiałem z chłopakiem, którego one tak potraktowały. Żeby pracować, musiał dmuchać babkę. Chyba jedną z najbrzydszych w Samoobronie" - były działacz Samoobrony ujawnia DZIENNIKOWI kolejne, sensacyjne szczegóły seksafery.

Nie znamy jeszcze wszystkich faktów, nie wiemy, czy prokuratura potwierdzi wiarygodność zarzutów stawianych działaczom Samoobrony. Nie wiemy też, jakie ostatecznie będą konsekwencje polityczne. Możemy jednak podsumowywać to, jak zachowały się strony tej sprawy. Oskarżeni, premier, koalicjanci, partyjni koledzy. I koleżanki. Z wypowiedzi Renaty Beger, Danuty Hojarskiej, Genowefy Wiśniowskiej przebija lekceważenie sprawy. Chwilami nawet pogarda dla Anety Krawczyk. A może wyjaśnienie jest dużo prostsze niż nawet znieczulica? "Zachowanie tych pań mnie nie dziwi. Zdarzało się, że i one stosowały układ <kariera za seks> - tyle że w stosunku do młodych, ładnych chłopców " - mówi o wypowiedziach kobiet z Samoobrony proszący o zachowanie anonimowości były działacz tej partii. Dawniej szef regionu, od początku lat 90. jedna z najbliższych Lepperowi postaci.

MICHAŁ KARNOWSKI: Zdziwiły pana wynurzenia Anety Krawczyk?
W ogóle. To żadna sensacja. Nie znam jej, ale zdziwiło mnie, że ona zgrywa teraz pokrzywdzoną. Wiedziała, co robi.

Zarzut jest prosty i twardy. Wymuszenie.
Eee tam. W moim regionie też często dziewczyny skarżą się, że mogą mieć pracę w Samoobronie, w biurze, ale działacze chcą z nich zrobić nałożnice. I one odmawiają. Jak która się godzi, to jej wybór. W Samoobronie są ludzie prości i proste obyczaje. Powiem panu więcej - zdarza się, że tam kobiety też składają młodym chłopakom ofertę: kariera za seks. I faceci na to idą.

Zna pan taki przypadek? Taką działaczkę?
Wiem o dwóch posłankach - zresztą były one teraz wśród wypowiadających się na ten temat - które wymuszały taką sytuację. Niedawno rozmawiałem z chłopakiem, którego one tak potraktowały.

To było powiedziane wprost: miejsce na liście wyborczej za usługi seksualne?
To było tak, że dzięki temu prowadził on biuro poselskie i był pracownikiem w Sejmie przy Andrzeju. Ale żeby pracować, musiał dmuchać babkę, której pan by nie podejrzewał o to, że ją można dotknąć.

Mało atrakcyjna?
Chyba jedna z najbrzydszych w Samoobronie.

Kto to? Która kobieta?
Nie powiem. Boję się, bo Andrzej wciąż jest wpływowy, ma długie łapki. Sam też proszę o anonimowość.

Może ta historia tłumaczy tak zaskakujący, bagatelizujący sprawę, ton wypowiedzi kobiet z Samoobrony?
Oczywiście. Bo one proceder ten też uprawiały, tylko w drugą stronę. A być szefem biura posła czy urzędnikiem w centrali partii to także dla młodego chłopaka coś warte grzechu. Prestiż, pieniądz, dostęp do informacji, ucha szefa, wpływ na kształt list wyborczych, a potem nawet poselska ława.

Widać, że klimat w Samoobronie pozwalał na wiele. Wszyscy wiedzieli?
Za dużo nie można było o tym mówić. Był kiedyś w Białymstoku kierowca osobisty Andrzeja Leppera i opowiadał trochę te wszystkie jego historie osobiste damsko-męskie. To włos się na głowie jeżył. Chłopak zaczął jednak paplać, to go Andrzej wyrzucił. Publicznie Andrzej starał się jednak być dyskretny, nie obłapywał, nie skubał.
Ale wielu kobietom - przecież one proste baby - imponowało, że mogły się z nimi i jego współpracownikami pokazać na wiecach, pobiesiadować, być blisko. I pójście do łóżka też imponowało. Trochę alkoholu, kiecka do góry... tak tam bywało.
Michał Karnowski
Źródło: Dziennik.pl


http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/194953,poslanki-samoobrony-tez-zmuszaly-do-seksu.html

A tu masz Jacka Karnowskiego w TVP z tego samego roku. Karnowski bronił Leppera (ówczesnego sojusznika PiS i wicepremiera w rządzie Jarosława Kaczyńskiego) i oskarżał GW. Ale czy to miało coś wspólnego z dziennikarską rzetelnością?

Cytat:
Pierwsza informacja sobotnich "Wiadomości" TVP
wa
2007-02-19, ostatnia aktualizacja 2007-02-18 20:17

Sobota 17 lutego. Dzień po ujawnieniu przez prezydenta RP raportu o WSI min. Macierewicza. Pierwsza wiadomość TVP 1, "Teleexpressu" i "Wiadomości": "Kulisy seksafery"

Prezenterka "Wiadomości" czyta: - Zaskakujące nagranie, które może rzucić nowe światło na tzw. seksaferę w Samoobronie. Dziennikarze "Wiadomości" i "Teleexpressu" dotarli do posiadanej przez prokuratorów taśmy. O kulisach seksafery Jacek Karnowski. ["Wiadomości" nie wspominają, że treść tego nagrania ujawniła już 12 grudnia 2006 "Rzeczpospolita"]

Karnowski wprowadza rzecznika łódzkiej prokuratury Krzysztofa Kopanię, który mówi: - Grzegorz Knapik, mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego, w dniu publikacji artykułu "Praca za seks" w "Gazecie Wyborczej" zadzwonił do swojego znajomego Mariusza Strzępka i nagrał rozmowę....


http://wyborcza.pl/1,76842,3928561.html

O czym był ten materiał? - Tutaj mamy odpowiedź:

Cytat:

Prezenterka "Wiadomości" czyta: - Zaskakujące nagranie, które może rzucić nowe światło na tzw. seksaferę w Samoobronie. Dziennikarze "Wiadomości" i "Teleexpressu" dotarli do posiadanej przez prokuratorów taśmy. O kulisach seksafery Jacek Karnowski. ["Wiadomości" nie wspominają, że treść tego nagrania ujawniła już 12 grudnia 2006 "Rzeczpospolita"]

Karnowski wprowadza rzecznika łódzkiej prokuratury Krzysztofa Kopanię, który mówi: - Grzegorz Knapik, mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego, w dniu publikacji artykułu "Praca za seks" w "Gazecie Wyborczej" zadzwonił do swojego znajomego Mariusza Strzępka i nagrał rozmowę.

Knapik, zbliżenie: - Ja wcześniej wiedziałem, kilkanaście dni przed ukazaniem się tego artykułu, że ten artykuł był napisany w komputerze toshibie Mariusza Strzępka w jego biurze.

Strzępek: - Dementuję wszelkie plotki, pogłoski, żebym to ja napisał ten artykuł.

Karnowski (TVP): - Jednak w nagraniu, do którego dotarliśmy, ten lokalny działacz całą sprawę przedstawia zupełnie inaczej.

Nagranie:

Cytat:
Knapik: - To jest w dzisiejszej "Wyborczej"?

Strzępek: - No, zaj...sty artykuł zrobiliśmy.

Knapik: - Co jest?

Strzępek: - Zaj...sty zrobiliśmy artykuł.

Knapik: - Ostro tam pojechałeś.


Karnowski (TVP), z powagą: - W tej rozmowie pojawia się też polityka. Mariusz Strzępek, w przeszłości działacz PO, ostatnie cztery lata spędził w Samoobronie. Jeszcze w listopadzie z ramienia tej partii kandydował na prezydenta Tomaszowa. W czasie tego nagrania był już po rozstaniu z Andrzejem Lepperem.

Nagrania cd.

Cytat:
Knapik: - Jak to się wszystko przełoży?

Strzępek: - Mam nadzieję, że roz....li się koalicja w Polsce.

Knapik: - A co dalej?

Strzępek: - No, a dalej będziemy budować wspólnie z Janem Marią Rokitą i Maciejem Płażyńskim nową partię.

Knapik: - A Mariusz Strzępek będzie zastępcą prezesa czy co?

Strzępek: - Mam różne możliwości, teraz zmyłem z siebie ten bród Samoobrony.


Karnowski (TVP): - W rozmowie z „Wiadomościami" i „Teleexpressem" Mariusz Strzępek do politycznych planów się nie przyznaje.


http://polityka.e-magnes.pl/news.php?extend.183.14&co=&id=183

Jacek Karnowski od 27 lutego 2007 był reporterem TVP, 2 października 2009 został mianowany p.o. dyrektora Agencji Informacji TVP. Kto wtedy rządził w TVP?

Michał Karnowski w czerwcu 2010 r. założył serwis informacyjno-publicystyczny wPolityce.pl, którego jest redaktorem naczelnym i wydawcą. Zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Uważam Rze".

Choćbyś stawał na głowie, to nie wykażesz, że bracia Karnowscy nie są związani z PiS. Nie uważasz też chyba, że ich materiały dziennikarskie nt. seksafery odbiegały jakościowo od materiałów GW i TVN. Powiedziałbym nawet, że GW i TVN opierały się w swoich materiałach o seksaferze na bardziej rzetelnych źródłach. Rewelacji braci Karnowskich do dziś bowiem nie potwierdzono, ani nie uprawdopodobniono...

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Wto Sie 09, 2011 3:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirku, sprawy wyglądają tak:
1. O tym, że ważnym elementem akcji "seks afera" jest p. Strzępek - jestem prawie na 100% przekonany. P. Krawczyk przypomniała sobie o swojej kobiecej godności, jak nie została radną wojewódzka, a potem miała problemy z utrzymaniem pracy w biurze Samoobrony. Może więc poszukała nowej furtki do sławy i kasy ? NAJPIERW SIĘ...POWIEDZMY SZEROOOKO "UDOSTĘPNIAŁA" (DO DZIŚ NIE WIADOMO, KTO JEST OJCEM DZIECIAKA), POTEM ZAŚ O TYM OPOWIEDZIAŁA. I została drugą Alicją Tysiąc, tyle, że z innego paragrafu. Ktoś - do licha - jej w tym pomógł. Dodatkowo - jej p. mecenas jest kojarzona z PSLem, jak raz bardzo zainteresowanym w rozgromieniu Samoobrony. Zaś p. Strzępek też miał bezpośredni, osobisty interes w skopaniu swojej byłej-już wtedy- partii. Szukał chłopina kariery, bo jak nazwać przejście z PO do Samoobrony ! Transfer na kilometr śmierdzi oportunizmem.

2. O obyczajach posłanek Samoobrony, też można było szeroko słyszeć w różnych miejscach. Żadna to nowina. Tyle, że oskarżanie o takie rzeczy kobiet - nie jest trendy i nie pasuje do obrazu.

3. Karnowski nie odkrywa Ameryki, gdy ujawnia, że celem operacji było rozwalenie rządu. Tak było!

Odbywa się granie autorytetem Adama Michnika i GW, a w ślad za nią - TVN u do dokonywania "bezpośrednich " interwencji w życiu politycznym. Fakty społecznie czy moralnie naganne są SELEKCJONOWANE i w zależności od tego kto ma oberwać - są obrabiane.
Ta "operacja na majtkach" była precyzyjnie przegotowana i poprowadzona przez ludzi z GW, których wymieniam wyżej. Karnowski (wscy) dłubali tylko przy tynkach na cudzej budowie.

Seks afera trwa każdego dnia w partiach, urzędach, firmach. Gdyby każdy przypadek rozliczać tak skrupulatnie jak w tym przypadku, to w ministerstwach i biurowcach zrobiłoby się pusto. Na sali sejmowej też...

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Czw Sie 11, 2011 7:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Pawle,

czy uważasz, że publikacje braci Karnowski w sprawie seksafery były rzetelne? - Nie chodzi mi o Twoje przekonanie, ale o fakty.

Czy potwierdziły się rewelacje nt. p. Strzępka oraz na temat wykorzystywania seksualnego panów przez panie z Samoobrony?

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Czw Sie 11, 2011 9:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To, że coś nie zostało potwierdzone w procesie sądowym, lub w inny sposób - nie znaczy, że nie miało miejsca. Sprawa od początku była "szyta politycznie" i to rodzi konkretne skutki.
Np. warto pamiętać, że Lepper miał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Warto też pamiętać, że cała sprawa ma dość delikatny charakter. Ciężko przekonać młodego faceta, do potwierdzenia , że "świadczył" na rzecz starej i brzydkiej baby, i to ZA KASĘ.

Tak, uważam w tej sprawie Karnowskiego za W PEŁNI wiarygodnego !

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Sob Sie 13, 2011 2:29 pm    Temat postu: Re: Gazeta Wyborcza i TVN bili w Kaczyńskiego - Lepperem Odpowiedz z cytatem

Pawel Sabuda napisał:
Marcin Kącki (nagrodzony w 2007 roku tytułem "dziennikarza roku", za tekst "Praca za sex" , ex- aequo z Tomaszem Lisem) oraz Szymon Jadczak (już jako TVNowiec otrzymał Grand Press za 2009 rok w kategorii "news"). Rzecz jasna - jeśli rozumiem porządek tego świata - nie robili tego bez akceptacji red. nacz. Adama Michnika i szefa GW w Krakowie - Seweryna Blumstejna.

Może porządek świata rozumiesz, Pawle, ale o mediach pojęcie masz dość blade. W momencie wybuchu seksafery Michnik nie był już czynnym redaktorem naczelnym GW, a Blumsztajn nie kierował już jej krakowskim dodatkiem.

Cytat:
przecież fanaberie Stanisława Łyżwińskiego, a być może - również Andrzeja Leppera - były szeroko znane w Samoobronie

Seksualne wykorzystywanie podwładnych to "fanaberie"?

Cytat:
Wyłowili krakowską działaczkę Samoobrony, która zgodziła się im pomóc

Czy to ta, która miała burdel w Nowej Hucie w jakimś dawnym hotelu robotniczym? Fajne towarzystwo...

Cytat:
Chciał skończyć głupią rozmowę i odpowiadał na pytania ze strony dzwoniącej działaczki typu "co mam zeznawać" metodą na "odczep się"

Rozumiem, że wiesz to z relacji tego działacza Samoobrony?

Cytat:
Wystarczyło. Prokurator Janusz Kaczmarek kazał zintensyfikować działania

Minister rządu Jarosława Kaczyńskiego?

Cytat:
GW i TVN bawi się państwem, prawem, ludzkim losem. Żeby osłonić swój świat. Ten świat, który jest dla nas co najmniej obrzydliwy.

Z czego to przepisałeś? Ubawiłem się setnie Smile

Cytat:
Seks afera trwa każdego dnia w partiach, urzędach, firmach. Gdyby każdy przypadek rozliczać tak skrupulatnie jak w tym przypadku, to w ministerstwach i biurowcach zrobiłoby się pusto

Skąd takie przekonanie? Naprawde takie praktyki - seksualnego wykorzystywania podwładnych - są normą w Twoim otoczeniu? W moim nie.
I gdybym o takich przypadkach wiedział, nie byłbym bezczynny.

Lepper pogrzebany, mam nadzieję, że wraz z nim całe to obrzydliwe polityczne towarzystwo. Warto przypomnieć sobie słowa na temat tej partii, wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego parę lat przed zaprzyjaźnieniem się z nimi: "Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła Związek Zawodowy 'Samoobrona' (...) To formacja używana do osłony tyłów tego całego układu(...). To są ludzie, którzy nabrali kredytów i chcą żyć jak przedsiębiorcy, a mają kwalifikacje do kopania rowów".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Nie Sie 14, 2011 7:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świat jest trochę bardziej skomplikowany, niż to się Tobie wydaje.

1. Może Michnik i Blumstejn już wtedy nie pełnili swoich funkcji "czynnie". Ale dla tej sprawy to nie ma zasadniczego znaczenia.

2. Nazwałem to "fanaberie", żeby nie koniecznie pisać na Polonusie, że to "skurwysyństwo" Skoro się domagasz - to proszę bardzo.

3. Nie, to nie ta, o której myślisz. I sprawdź najpierw, jak to było z tym "burdelem", bo może się okazać, że powtarzasz cudze plotki. Obiekty, o których piszesz, to kilka bloków, w których firma "Luna" - własność gminy, wynajmowała mieszkania. Prowadziła też część hotelową.Gdy spółka wykazała za kolejny rok budżetowy stratę - 110 tyś. PLN, część radnych postanowiła ją zlikwidować. Strata była wynikiem remontów, i w następnym roku byłaby spokojnie "odrobiona".Ktoś jednak miał najwyraźniej "apetyt" na te mieszkania. Wtedy, argumentując za likwidacją Luny, wytknięto, że są tam wynajmowane pokoje "na godziny". I - od słowa do słowa - okrzyknięto bloki Luny -burdelem. To tak, jakby powiedzieć, że jesteś zamieszany w katastrofę kolejową, bo kiedyś mieszkałeś w pobliżu torów.

4. Tak. Wiem to z relacji tego działacza Samoobrony i osoby, z którą jechał. Faceta znam 15 lat. Wiem, że nienawidził Łyżwińskiego jak mało kto. I nigdy by nie zrobił czegokolwiek na jego rzecz. Raczej miał dobry ubaw, gdy patrzył jak schodzi powietrze z nadętego balona. W sprawę został "wkręcony" paskudnymi metodami. Tylko dlatego, że pan M. nie odebrał telefonu.

5. Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek. Oznajmił to w TV (nie pamiętam której).

6. Nie widzę nic zabawnego w tym, że dzieciaki organizują prowokacje w bardzo złym stylu. Wkręcanie ludzi, z jakichś durnych politycznych motywacji - w wyroki, to właśnie zabawa państwem, prawem i ludzkim losem. Wyrok - dla kogoś prowadzącego firmę zatrudniająca kilkadziesiąt osób - to katastrofa dla tej osoby i jej pracowników.

7. Wykorzystywanie podwładnych nie jest normą w moim otoczeniu, ale
jest faktem w wielu miejscach, o których napisałem. I nie jest to dla nikogo tajemnicą. Ciekawe na czym by miało polegać to Twoje "nie pozostawanie bezczynnym".

Lepper pochowany w huku salw, strumieniach święconej wody i obecności światowych sław (Pan Lech Wałęsa). Swoista to oprawa dla takiej postaci. Znak czasu?
Raport, o którym mówił JK jest tyle wart, co wiele innych raportów, na które się JK powołuje. Niestety - Lepper miał znacznie większe aspiracje, niż bycie parawanem dla "tego całego układu". Politycznie - był piekielnie groźny. I umiał się wpasować w bycie "języczkiem u wagi". W 2005 roku w II turze wyborów prezydenckich poparł śp. Lecha Kaczyńskiego. Mając zdyscyplinowany elektorat, liczący 15% głosów - walnie przyczynił się do wygranej Kaczyńskiego.
Lepper w jakimś stopniu przypominał Bohdana Chmielnickiego. Stał na czele sfrustrowanych i niespełnionych, knuł z różnymi mentami - także spoza Polski, ale wszystko to było mu potrzebne do realizacji własnych aspiracji. Grał, grał, aż się sam ograł. Gdyby inaczej się skręciła sprężyna historii - byłby duży problem.

Mnie wkurza to, że środowiska powołane do zgoła innych zadań, zajmują się próbami bezpośredniego meblowania sceny politycznej. Bo to, co zrobiła GW i TVN - to nie było "opisywanie faktów", tylko - od pewnego momentu - wymyślanie i kreowanie "faktów", żeby rozbić koalicję. A to - delikatnie mówiąc jest czymś w rodzaju rażącego przekroczenia uprawnień.

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Nie Sie 14, 2011 8:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chce przeszkadzać Wam w dyskusji, więc tylko zwrócę uwagę na ten fragment, który uważam za ważny (i który chyba nie będzie przedmiotem naszej polemiki):

Cytat:
W 2005 roku w II turze wyborów prezydenckich poparł śp. Lecha Kaczyńskiego. Mając zdyscyplinowany elektorat, liczący 15% głosów - walnie przyczynił się do wygranej Kaczyńskiego.


Inicjatywa spotkania z Lepperem wyszła od Jarosława Kaczyńskiego. I to był koniec PO-PiS. Tusk (chyba słusznie) uznał to za skrajna nielojalność ze strony przyszłego koalicjanta, a także za niedopuszczalne wprowadzenie Leppera na salony. Zrobił więc potem wszystko, aby zmusić PiS do koalicji z Samoobroną. Resztę zrobił ojciec Rydzyk (gorący zwolennik tej koalicji). No i "z perfumerii zrobiło się szambo"... Zamiast zmiany konstytucji (obie partie miały większość konstytucyjną) i odnowy państwa (na fali po aferze Rywina i śmierci Papieża) zaczęło się to, co trwa nieustannie do dziś - PO-PiSOwska napierdalanka.

Nie zaczęła jej GW i TVN (choć aktywnie wzięły w niej udział), ale decyzja JK, aby za pomocą AL brat został prezydentem...

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Nie Sie 14, 2011 10:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pawel Sabuda napisał:
Świat jest trochę bardziej skomplikowany, niż to się Tobie wydaje.

Niewątpliwie masz rację. Chetnie dzieki Tobie zglębię jego tajemnice Smile

Cytat:
Może Michnik i Blumstejn już wtedy nie pełnili swoich funkcji "czynnie". Ale dla tej sprawy to nie ma zasadniczego znaczenia.

Michnik pełnił tę funkcję wyłącznie tytularnie, a Blumsztajna w ogóle nie było już w Krakowie, bo kierował stołecznym dodatkiem GW. Może dasz jakikolwiek dowód na jego udział w tej sprawie?

Cytat:
Nazwałem to "fanaberie", żeby nie koniecznie pisać na Polonusie, że to "skurwysyństwo" Skoro się domagasz - to proszę bardzo.

Fanaberia, to rzecz wyszukana, bez której można się obyć, to kaprys, zachcianka. Nijak się ma do przestepstwa zmuszania podwładnych do seksu Smile

Cytat:
Wtedy, argumentując za likwidacją Luny, wytknięto, że są tam wynajmowane pokoje "na godziny". I - od słowa do słowa - okrzyknięto bloki Luny -burdelem

Przepraszam, słowo "burdel" jest niemodne. Chodziło o agencję zapewniającą samotnym ludziom towarzystwo Smile

Cytat:
Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek. Oznajmił to w TV (nie pamiętam której)

Więc to ten ten Kaczmarek od Kaczyńskiego i Ziobry.

Cytat:
Wykorzystywanie podwładnych nie jest normą w moim otoczeniu, ale
jest faktem w wielu miejscach, o których napisałem. I nie jest to dla nikogo tajemnicą. Ciekawe na czym by miało polegać to Twoje "nie pozostawanie bezczynnym".

Jeśli byłoby to działanie bezprawne, starałbym się zainteresować tym organy ścigania lub opinię publiczną. Oczywiście gdybym miał dowody.

Cytat:
W 2005 roku w II turze wyborów prezydenckich poparł śp. Lecha Kaczyńskiego. Mając zdyscyplinowany elektorat, liczący 15% głosów - walnie przyczynił się do wygranej Kaczyńskiego

Ś.p. Lepper poparł ś.p. Kaczyńskiego.
Na szczęście to już tylko historia... Smile

Cytat:
Lepper w jakimś stopniu przypominał Bohdana Chmielnickiego. Stał na czele sfrustrowanych i niespełnionych, knuł z różnymi mentami - także spoza Polski, ale wszystko to było mu potrzebne do realizacji własnych aspiracji. Grał, grał, aż się sam ograł. Gdyby inaczej się skręciła sprężyna historii - byłby duży problem.

Amen! Nic dodać, nic ująć.

Cytat:
Mnie wkurza to, że środowiska powołane do zgoła innych zadań, zajmują się próbami bezpośredniego meblowania sceny politycznej. Bo to, co zrobiła GW i TVN - to nie było "opisywanie faktów", tylko - od pewnego momentu - wymyślanie i kreowanie "faktów", żeby rozbić koalicję.

Tak działają polskie media GW, TVN czy Gazeta Polska. Są narzędziami do robienia polityki. Niestety.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Nie Sie 14, 2011 10:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ok. tylko nie wiem czemu PO-PiS to perfumeria, PiS-S-LPR - to szambo. I czemu spotkanie z szefem S tak miało zbulwersować Donka. W końcu JK spotkał się z AL oficjalnie, a ludzie Donka spotykali się ...na cmentarzach.
_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Pon Sie 15, 2011 6:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maciej Gawlikowski napisał:

Niewątpliwie masz rację. Chetnie dzieki Tobie zglębię jego tajemnice Smile


To zaszczyt

Cytat:
Michnik pełnił tę funkcję wyłącznie tytularnie, a Blumsztajna w ogóle nie było już w Krakowie, bo kierował stołecznym dodatkiem GW. Może dasz jakikolwiek dowód na jego udział w tej sprawie?


Dowodów nie. Poszlaki tak. I piszę o tym w trybie przypuszczającym

Cytat:
Przepraszam, słowo "burdel" jest niemodne. Chodziło o agencję zapewniającą samotnym ludziom towarzystwo Smile


Ty masz jakąś jazdę osobistą do tej Luny? Q-va - nie, nie było tam burdelu ani agencji towarzyskiej. Kina z pornosami - też nie.

Cytat:
Jeśli byłoby to działanie bezprawne, starałbym się zainteresować tym organy ścigania lub opinię publiczną. Oczywiście gdybym miał dowody.


To świetnie, bo ja też.

Cytat:
Tak działają polskie media GW, TVN czy Gazeta Polska. Są narzędziami do robienia polityki. Niestety.
Embarassed Very Happy

I przez to "działanie" nie udało się wykazać prawdziwych "sprawek" lepperskiego dworu. Zastanawiam się tylko, czy to lenistwo młodych mistrzów pióra, czy celowe przestawienie zwrotnicy, żeby prawdziwego gówna nie ruszać...

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Sie 15, 2011 7:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A GW dzisiaj krytykuje brukowce, za żerowanie na śmierci Leppera, zapominając o tym, co sama pisała w czasie seksafery.

Zupełnie jakbym czytał Semkę, zarzucającego GW polityczne zacietrzewienie i nierzetelność :)

Jak znam życie Łukasz Warzecha z "Faktu" zaraz zacznie opowiadać o wolności słowa...

Cytat:
Stołek i pętla, czyli o wyścigu oszalałych tabloidów po śmierci Andrzeja Leppera
Grzegorz Sroczyński
2011-08-14,

Bez badań nie można wykluczyć, że pavulon Lepperowi wstrzyknął minister Sikorski. No bo kto się wiesza w dzień? Przecież wiadomo, że samobójcy wieszają się tylko w nocy. A już na pewno nie w żniwa! - czyli jak przez ostatni tydzień wariowały polskie tabloidy

Cały tydzień trwał wyścig brukowców, kto opublikuje większe świństwo. Zaczął "Fakt", który tuż po śmierci Andrzeja Leppera zadzwonił do jego syna. Tylko po to, żeby następnego dnia napisać: "Nie był w stanie rozmawiać, popłakał się do słuchawki".

Ciało polityka znalazł zięć. I tak samo jak syn nie chciał rozmawiać z brukowcem. Ale artykuł powstać musi. Składa się więc z takich zdań: "Zięć jest zdruzgotany, bo przed oczami cały czas ma widok wiszącego na sznurze teścia". Głupie, chamskie, ale sprytne. Czy ktokolwiek będzie prostować, że zdruzgotany nie był?

W internecie - dla rozrywki - "Fakt" umieszcza sondę. Czy widziałeś kiedyś zmarłą osobę? TAK - 89%. NIE - 11%.

"SuperExpress" pierwszego dnia przegrywa. Daje tytuł "Lepper się powiesił" i własnych sensacji nie ma. "Policja wyklucza udział osób trzecich" - pisze nawet na pierwszej stronie. A w środku zamieszcza wspominki, zdjęcia z wojska, ze ślubu. "W młodości podobał się dziewczynom". Wersal.

"Fakt" jest lepszy. "Na tym krześle powiesił się Lepper" - to tytuł czołówki następnego dnia. I wielkie zdjęcie białego stołka. Ciekawe jaką wiedzę zyskują tu czytelnicy? Jaka racja każe redaktorom zamieszczać zdjęcia stołka, z którego kilkadziesiąt godzin wcześniej skoczył zrozpaczony człowiek?

To jednak "SE" ostatecznie wygra ten wyścig świństw. Wy macie stołek? To my będziemy lepsi! Jeśli brakuje mocnych zdjęć, można je przecież sfabrykować. Następnego dnia "SE" ma czołówce umieszcza portret Leppera z wmontowanym sznurem i pętlą. Redaktorzy po prostu dokleili do zdjęcia polityka te urocze akcesoria. Tytuł: "Lepper umierał kilka minut".

Czytamy więc: "Przyczyną zgonu było uduszenie, rdzeń kręgowy nie został przerwany, a w takim przypadku śmierć następuje błyskawicznie. Szef samoobrony umierał kilka minut". W środku dla utrwalenia tytuł: "Udusił się na stryczku". I opis: "Bruzda wisielcza była ukośna".

Urban wydawał kiedyś pismo "Zły" pełne tego typu opisów. Wtedy budziło to powszechne obrzydzenie. Dzisiaj takie opisy trafiają na czołówki tabloidów. Najwyraźniej ich redaktorzy - podobnie jak Urban - uważają swoich czytelników za krwiożerczych idiotów. Tak im piszą, jak ich widzą.

"Fakt" od razu stwierdza, że to nie było samobójstwo. "Co zabiło Leppera" - pyta. Początkowo nie ma żadnych ciekawych informacji, zawsze można jednak wyprodukować takie oto zdanie: "Bez badań toksykologicznych oraz ekspertyz nie da się wykluczyć, że ktoś mógł podać Lepperowi środek paraliżujący mięśnie, a potem powiesić go i zatrzeć ślady".

Zdanie cudne. I prawdziwe, bo niczego nie można wykluczyć, nawet że zabili go kosmici. Później o pavulonie będą się rozpisywać prawicowe fora internetowe. "Fakt" zamieszcza też taką oto mądrość Danuty Hojarskiej: "Kto się wiesza w dzień? Samobójcy wieszają się w nocy. Ja nie wierzę w to!". Ktoś powie dowolną bzdurę, byle mocną, a tabloid to opublikuje bez komentarza.

"SE" podejmuje rękawicę rzuconą przez "Fakt". Ale że na początku nie podważał wersji samobójstwa, to teraz wali mocniej. "Hipoteza 1 - Lepper został zabity" - pisze na pierwszej stronie. I zamieszcza rewelacje naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza "Na śmierci Leppera mogło zależeć osobom uwikłanym w aferę gruntową".

Sakiewicz robi zresztą karierę w obu brukowcach. Opowiada, że Lepper bał się o życie. Że podzielił się z nim tajemną wiedzą. I że teraz on, Sakiewicz, nie czuje się bezpiecznie. Dla brukowców - idealny bohater. "Miał notesy i zeszyty, w których zapisanych miał wiele informacji" - mówi Sakiewicz. A więc Lepper miał notes! Sensacja!

Do gry wciągnięte zostają też wróżki. "Fakt" zamieszcza czołówkę "Lepper wiedział, kiedy i jak umrze". Chodzi o to, że "wróżka przepowiedziała mu śmierć. Zdradziła, jak i kiedy skończy życie".

Nie ma w tym tekście żadnego faktu. Jest tylko wyssana z palca bzdura. Na koniec w roli eksperta jasnowidz Krzysztof Jackowski: "Kiedy dowiedziałem się o jego śmierci usiadłem, skupiłem się, czułem ból w mostku i zobaczyłem taki obraz: mur budynku i przystawiony rodzaj drabiny. Nie mogę tego nazwać samobójstwem". Tak oto mówi jasnowidz Jackowski, a "Fakt" to ochoczo publikuje.

"SE" zamiast jasnowidza ma Rafała Ziemkiewicza, który też nie wierzy w samobójstwo. I ma mocny argument - żniwa: "Mam wątpliwości co do wersji o samobójstwie. Słabo mi się to mieści w chłopskim sposobie myślenia. Zwłaszcza zostawienie rodziny ze żniwami na głowie".

Ziemkiewicz opowiada te androny, chociaż pewnie świetnie wie - jak większość dziennikarzy - że Lepper nie mieszkał z rodziną. I że nie zajmował się bezpośrednio gospodarstwem i żniwami.

Obok analityczny komentarz naczelnego "SE" Sławomira Jarzębowskiego: "Trudno uwierzyć w samobójstwo. Bity, poniżany, aresztowany, oskarżany, wyszydzany - wszystko to przechodził latami. Teraz miałby się zabić, bo miał długi? Poza tym sama postać Leppera zdecydowanie nie nadaje się na samobójcę".

Tabloidom te wątpliwości potrzebne są z jednego powodu: żeby móc wymyślać i publikować kolejne sensacyjne hipotezy. Jeśli został zabity, to przez kogo? Szantaż mafii? Prostytutki? "Seks mieli uprawiać na skórzanej kanapie, z której widać było godło państwowe" - donosi "Fakt" o zabawach Leppera. Zgroza, bezczeszczenie godła. "Seks mieli uprawiać..."? Tabloid nie napisał po prostu "uprawiali", bo owo "mieli uprawiać" pozwoli w razie czego uniknąć procesu. Nie napisali przecież, że tak było. Napisali tylko, że tak mogło być.

Pod biurem "Samoobrony" cały czas stoją paparazzi. W środę robią zdjęcie kierowcy Leppera, który wynosi z biura jego rzeczy osobiste: kilka garniturów, kołdrę, pościel. Średnio to ciekawe, ale "Fakt" nawet takie nudziarstwo potrafi wcisnąć czytelnikom jako sensacje. Robi z tego zdjęcia czołówkę i daje tytuł: "Czy w tych rzeczach kryje się tajemnica śmierci Leppera?". W tekście nie ma ani jednej nowej, istotnej informacji, tylko międlone na różne sposoby takie oto zdanie: "Rodzina uważnie wynosi stamtąd jego osobiste rzeczy. Czy trafią wśród nich na ważny ślad, wskazówkę, która pomoże wyjaśnić, dlaczego Andrzej Lepper tak niespodziewanie targnął się na swoje życie?".

Rodzina wynosi? Przecież na zdjęciu jest kierowca... Uważnie wynosi? Też nie można tego powiedzieć, patrząc na splątaną kupę ubrań i pościeli.

Pojedynek wygrywa jednak "SE". Przebija absolutnie wszystkich. I to wcale nie kolejnym udawanym zdjęciem wisielca. Robi to ambitniej. Zamieszcza wywiad z Wadimem Hihinem, naczelnym gazety "Biełaruskaja Dumka". Dodajmy: białoruskie media od początku bajdurzą, że to nie było samobójstwo. Łukaszenka w ten sposób próbuje szkodzić Polsce, której nie znosi za wspieranie białoruskiej opozycji.

"Załóżmy, że nie było to samobójstwo. Kto był zainteresowany jego śmiercią?" - pyta "SE" Hihina, redaktora gazety podległej reżimowi Łukaszenki. Redaktor odpowiada: "Myślę, ż miał wrogów, którzy nie byli zainteresowani rozwojem współpracy między naszymi krajami. Mówię m.in. o Radku Sikorskim, który buduje karierę na histerii wokół wewnętrznych spraw naszego kraju. Ktoś taki staje się podejrzany".

"I posuwa się do morderstwa" - podpytuje polski brukowiec. "O Sikorskim wiele mogę powiedzieć, że jest prowokatorem, błaznem czy amerykańskim pieskiem, ale o tym, czy zabił Leppera może zdecydować tylko niezależne śledztwo".

Tytuł tekstu: "Lepper ofiarą Sikorskiego?".

Na koniec po tygodniowych krwawych harcach pora na łzawy pogrzeb. "Łzy syna, ból żony" - to czołówka "Faktu" w piątek. "Pa, Andrzeju, szepnęła wdowa. Tuliła się, szlochając cicho, w ramionach płaczącego syna".

"SE" (ten od "bruzdy wisielczej" i doklejonej pętli) daje tytuł "Niebo płakało nad Lepperem" (chodzi o to, że w dniu pogrzebu padało). Czytamy: "W oczach łzy, w dłoniach nerwowo ściskane żałobne wiązanki, a w głowie kołaczące pytanie: Dlaczego?".

Pytanie kołacze, ale nieco inne: Dlaczego Polacy chcą czytać takie bzdury?

Źródło: Gazeta Wyborcza


http://wyborcza.pl/1,75248,10113894,Stolek_i_petla__czyli_wyscig_oszalalych_tabloidow.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej Gawlikowski



Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 388

PostWysłany: Pon Sie 15, 2011 8:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pawel Sabuda napisał:
Ok. tylko nie wiem czemu PO-PiS to perfumeria

Ktoś tak twierdził?

Cytat:
PiS-S-LPR - to szambo.

Samoobrona to było szambo. Włażenie do niego współkoalicjantów powodowało ogólne ufajdanie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pon Sie 15, 2011 8:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ktoś tak twierdził?


Jam Ci to!

Cytat:
nie wiem czemu PO-PiS to perfumeria,


Należę do sierot po PO-PiSie. To była druga (po 1992) i ostatnia być może szansa naprawienia tego państwa przez zasadnicze zmiany ustrojowe. AWS-UD nie miały większości konstytucyjnej, ani poparcia społecznego. A w 2005, po aferze Rywina i śmierci Papieża można było naprawdę dużo zrobić. Koalicja PiS z Samoobroną (przede wszystkim praktyka rządów Marcinkiewicza i Kaczyńskiego), to już było szambo przy którym nadzieje związane z Po-PiSem były jak perfumeria.

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:51 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Pon Sie 15, 2011 9:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Należę do sierot po PO-PiSie. To była druga (po 1992) i ostatnia być może szansa naprawienia tego państwa przez zasadnicze zmiany ustrojowe."

Mirek! Mirek - spokojnie ! Naprawdę stary nieźle wyglądasz ! Oddychaj, proszę Cię. Nie idź w stronę tego światełka w tunelu. Oddychaj....i powiedz, że żartowałeś !

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group