Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chwała ruskiemu orężowi w Nowym Sączu
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 15, 2009 9:02 am    Temat postu: Chwała ruskiemu orężowi w Nowym Sączu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pomnikowa hańba, czyli „chwała ruskiemu orężowi”

„Czekamy na ciebie, czerwona zarazo,
Byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
Choć kraj nasz przedtem rozdarłaś na ćwierci,
Będziesz zbawieniem witanym z odrazą”


Armia XX-wiecznych Hunów

Ten fragment ostatniego w życiu wiersza 22-letniego Józefa Szczepańskiego „Ziutka” z legendarnego batalionu AK „Parasol” trafnie oddaje sposób, w jaki część powstańców postrzegała Armię Czerwoną, czekającą na prawym brzegu Wisły jak hiena na wynik walk drapieżników. Celem tej olbrzymiej komunistycznej machiny wojennej w 1945 r. oczywiście nie było żadne wyzwolenie Polski czy innych krajów Europy, lecz po prostu rozbicie Niemiec i zajęcie kilku państw za zgodą Aliantów. Potwornym pechem Polski było to, że znajduje się po drodze do Berlina. Walec sowieckiej armii przetaczając się po naszym kraju tam i spowrotem spowodował potężne spustoszenia. Za armią postępowały specformacje NKWD i „Smiersz”, rozprawiające się z podziemiem niepodległościowym, używając każdego podstępu, zbrodni i tortury w celu wyeliminowania osób uznanych za niebezpieczne dla bolszewickiego ustroju. Część ACz pozostała w Polsce, gdyż bez niej kacapy nie byłyby w stanie zagwarantować sobie podległości Polski poprzez zainstalowanie władz komunistycznych wybranych i wyszkolonych w ZSRS. Na przełomie 1944-1945 aparat polskojęzycznej bezpieki cywilnej i wojskowej był dopiero tworzony na wzór sowiecki.

Istnieją tysiące świadectw zbrodni, rabunków, gwałtów, niszczenia domów i zabytków dokonywanych przez, często pijanych, XX-wiecznych Hunów – przykładami można zapełnić kolejnych kilkanaście numerów „Wzrastania”: w Krakowie w czasie od lutego do października 1945 r. oficjalnie (protokoły sekcji zwłok) odnotowano 25 osób zabitych przez sowietów, w Działdowie w jednym domu napruci sołdaci zamordowali 19 osób. Gwałty, w tym zbiorowe, dokonywano na kobietach w różnym wieku, 60-, 70-latek i starszych nie wyłączając; w Pile w kwietniu 1946 r. jeden sołdat zgwałcił dwie uczennice IV klasy – jedna miała 9, druga 10 lat. Zaczęto uprawiać swego rodzaju „sport” polegający na potrącaniu pojazdami ludzi idących poboczami. Rabowano pola, fabryki (czasem w całości), warsztaty, drewno, żywność, wódkę, bydło, biżuterię, ubrania, rowery i zegarki. Czego nie można było wziąć, nierzadko niszczono. Sprawcy przestępstw pozostawali przeważnie bezkarni, a dochodzenie odszkodowań za rabunki i zniszczenia były daremne.

Prosiłem Boga o rychłą śmierć

Ubecja w Polsce pod okiem rosyjskich doradców również szybko się uczyła „fachu”. Oto jeden przykład z tysięcy jak zaprowadzano „świetlaną przyszłość” dzięki okupacji ACz. Żołnierz zgrupowania mjr. Kurasia „Ognia”, Władysław Gorzan wspomina: Zawieźli mnie do siedziby PUBP [w Nowym Sączu – przyp. GH]. Spieszyło im się, gdyż wiedzieli, że kto wytrzyma trzy pierwsze dni śledztwo i nic nie powie, z tego później niewiele wycisną. […] modliłem się, aby mnie nie złamali i prosiłem Boga o rychłą śmierć. Ileż oni na mnie rozbili krzeseł, wieszali za nogi i lali do płuc przez nos (usta zaklejali plastrem) najpierw wodę, a potem denaturat, który rozrywał płuca. […] Owinęli mi druty wokół obu rąk i zaczęli kręcić korbką. Ból był przeklęty, ale po chwili człowiek tracił przytomność. […] jedna z pomocniczek moich śledczych […] obróciła korbką raz i przerwała; za chwilę znowu trach i przerwa. Ta metoda rozsadzała głowę. Za jednym obrotem człowiek był blisko utraty przytomności, ale jej nie tracił i to sprawiało potworny ból. […] Tym razem druty od induktora wpychali mi do ran postrzałowych. Myślałem, że przedtem to był ból nie do wytrzymania, ale teraz to było coś, co nie sposób opisać. Wtedy zrozumiałem, że żadne zwierzę tyle nie wytrzyma, co człowiek [cyt. za: H. Szewczyk, „Ogniowiec na śledztwie i w więzieniu – wspomnienia W. Gorzana”].

„Pomniki wdzięczności” w Nowym Sączu

W 2008 r. będąc w Nowym Sączu, zdębiałem, kiedy zobaczyłem, że istnieje wciąż przy Al. Wolności (!) pomnik ku czci Armii Czerwonej. Ów monument zawiera takie oto napisy w języku rosyjskim i polskim: „swoim oswobodzicielom zwycięskim wojskom Armii Czerwonej od obywateli miasta Nowego Sącza”, „sława czerwonej armii oswobodzicielce Polski od jarzma faszystowskich zaborów”, „chwała bohaterom wielkiej wojny za ojczyznę chwała ruskiemu orężowi”, „wieczna sława bohaterom poległym w bojach za wolność i niezależność Związku Radzieckiego”. Może człowieka zemdlić od tej chwały i wdzięczności. Nb. ten ostatni napis oddaje nieco prawdy, reszta jest zmanipulowana.

Dodać należy, że ten niby pomnik wdzięczności został postawiony nie z inicjatywy polskich władz, lecz… na rozkaz Zarządu Politycznego 4. Frontu Ukraińskiego. Generał-Leutnant Pronim po prostu nakazał władzom lokalnym postawienie pomnika-mauzoleum. Miasto w tym czasie borykało się z wieloma problemami, których nie sposób było rozwiązać zadowalająco z powodu kiepskiego stanu finansów. W dodatku „oswobodziciele” coraz bardziej dawali się we znaki mieszkańcom, co dzień udowadniając, że słowo bandytyzm pasuje do nich jak ulał. Po krótkim czasie zażądano od miasta, by postawiło drugi pomnik – tym razem na cmentarzu. Większość kosztów miało pokryć miasto. Komendant płk Nagatkin w swoistym bolszewickim ujmującym stylu zakomunikował władzom miasta, że pomnik musi powstać i to w terminie wyznaczonym przez dowództwo, bo jak nie to on go postawi, mobilizując do pracy wszystkich obywateli Sącza. Żądania te z wielkim wysiłkiem spełniono. I choć w 1989 r. - niby wedle słów pewnej aktorki - „skończył się komunizm”, to do dziś można te dzieła ku czci i chwale Armii Czerwonej podziwiać. (I jak tu wierzyć komediantom?).

Armia Czerwona wciąż okupuje ulice w Polsce

Zakrawa to na groteskę, ale w Polsce istnieją jeszcze ulice Armii Czerwonej – naliczyłem ich na razie 8 w różnych miastach (np. Trzciel, Bogatynia, Krosno Odrzańskie). Prawem koszmarnego snu pijanego wariata w mieście Biały Bór, które zostało w 80 % zniszczone przez sowietów w trakcie „wyzwalania”, nadal istnieje ulica o takiej nazwie. Mało tego – w parku stoi pomnik „pomnik Bohaterów Armii Radzieckiej”. 2 dni po zajęciu miasta czerwonoarmiści je podpalili i 2 tygodnie obracało się ono w popiół. W dodatku w pewnym tekście o walorach turystycznych tego miasta wspomniano z pewną dumą, że to taka „ostatnia ulica w Polsce”. Czytając takie frazy, człowiek ma ochotę zawołać: Przepraszam, czy jest na sali lekarz?!

Można zauważyć pewną regułę, gdyż podobnie jest z innymi miastami: ulice ACz znajdują się w miejscowościach, które w czasie lub po „wyzwoleniu” niszczono, paląc i rabując. Czerwonoarmiści zniszczyli Krosno Odrzańskie w ok. 70 % - ulica ACz; Brzeziny – ok. 60 % miasta w ruinie – ulica, to samo w Dobrzanach. Olsztyn podpalono kilka dni po wkroczeniu ACz, spłonęło 40 % miasta – efekt: „pomnik wdzięczności”. I wszystko to stoi jeszcze w 2009 r. Naprawdę się staram, ale nie mogę zrozumieć i za skarby świata nie pojmę tego swoistego masochizmu władz samorządowych i mieszkańców, którzy zgadzają się z takim stanem rzeczy.

Kiedy nastąpi koniec sierpoubelisków?

W 2007 r. prezydent Estonii Toomas Ilves oświadczył publicznie, że nie ma różnicy między nazistowską okupacją Estonii podczas II WŚ a okupacją sowiecką, która po niej nastąpiła. Politycy rzadko mówią prawdę, ale tym cenniejsze są takie wypowiedzi: „Prawda jest taka, że Armia Czerwona i NKWD <<wyzwoliły>> Estonię w takim samym stopniu co wcześniej Wehrmacht i Gestapo”.

Wracając do jednego z dwóch pomników nowosądeckich (drugi jest na cm. komunalnym, obwieszony sierpami i młotami!), którym jako „miejscem pamięci narodowej opiekuje się Gimnazjum Nr 10” (sic!), jedyny napis rosyjski nie przetłumaczony na polski, w dodatku prawdziwy, to ten w jego centralnym miejscu: „Za naszą sowiecką ojczyznę”. I może już najwyższy czas, by wolna Polska pozbyła się tego rodzaju uzurpatorskich obelisków chwały armii bolszewickiego okupanta, hańbiących miasta w których nadal stoją oraz szydzących z pamięci o tych, którzy naprawdę oddali życie za niepodległą Rzeczpospolitą. Miejsce poległych w Polsce żołnierzy sowieckich jest na cmentarzach, zaś miejsce pomników ACz winno być na gruzowiskach i w piecach hutniczych.


Tekst i zdjęcia Grzegorz Hajduk, pierwodruk: „Wzrastanie” maj 2009 r.


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Pon Wrz 05, 2011 9:44 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:31 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 15, 2009 11:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pomnik ACz w Nowym Sączu znajduje się przy Al. Wolności, w pobliżu dworca PKS.

Zdjęcia wykonał Grzegorz Hajduk latem 2008 roku, tj niemal dokładnie 20 lat po oswobodzeniu się Polski "od jarzma sowieckiego zaboru", które to jarzmo narzuciła Polsce "zwycięska" Armia Czerwona - ML.






Treść napisu (w językach: rosyjskim i polskim): "WIECZNA SŁAWA BOHATEROM POLEGŁYM W BOJACH ZA WOLNOŚĆ I NIEZALEŻNOŚĆ ZWIĄZKU RADZIECKIEGO"


Treść napisu (w językach: rosyjskim i polskim): "SŁAWA CZERWONEJ ARMII OSWOBODZICIELCE POLSKI OD JARZMA FASZYSTOWSKICH ZABORÓW"


Treść napisu (w językach: rosyjskim i polskim): "SŁAWA OSWOBODZICIELOM I ZWYCIĘSKIM WOJSKOM ARMII CZERWONEJ OD OBYWATELI MIASTA NOWEGO SĄCZA 26 .... 1945"



Treść napisu (w językach: rosyjskim i polskim): "CHWAŁA BOHATEROM WIELKIEJ WOJNY [O?] OJCZYZNĘ CHWAŁA RUSKIEMU ORĘŻOWI"


Treść napisu w języku rosyjskim: "Za naszu sowietskuju rodinu" ("Za naszą sowiecką ojczyznę")





Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Sro Mar 30, 2011 7:23 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lip 16, 2009 8:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pomnik Armii Czerwonej na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu:
zdjęcia wykonał w lutym 2009 Grzegorz Hajduk














Proszę zwrócić uwagę na ten napis po polsku. Toż to chyba jakieś nowe
pod zmienioną nazwą TPPR.

Sierpomłoty nie są dopuszczalne. Proszę sobie wyobrazić, co by się stało
gdyby na cmentarzu na pomniku wisiały emblematy nazistowskich Niemiec.
Już sama fala oburzenia redaktorów z przekaziorów zmyłaby te znaki :-)


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lip 16, 2009 9:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgodnie z art. 55 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424 ze zm., dalej ustawa o IPN), kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom wymienionym w art. 1 pkt 1 powołanej wyżej ustawy, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok podawany jest do publicznej wiadomości.

Wprowadzając do ustawy o IPN przepis art. 55, ustawodawca pod groźbą kary zakazał negowania zbrodni nazistowskich, komunistycznych oraz innych przestępstw stanowiących zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne, popełnionych w okresie od dnia 1 września 1939 r. do dnia 31 lipca 1990 r. na obywatelach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innych narodowości (art. 1 pkt 1 lit. a ustawy o IPN).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Kwi 19, 2010 8:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kraków, 8.04.2010 r.


Pan Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak
Pan Przewodniczący Rady Miasta Artur Czernecki
Do wiadomości:
Pan Wojewoda Małopolski Stanisław Kracik

Dotyczy: usunięcia pomnika sławy Armii Czerwonej.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do Pana Prezydenta o spowodowanie usunięcia pomnika Armii Czerwonej zgodnie z uchwałą Rady Miasta Nowego Sącza z 1992 r. Fakt niewykonania tejże uchwały przez 18 lat, to powód tylko do wstydu dla włodarzy miasta, także tych obecnych.

Stwierdzenie, że pomnik zawiera szczątki kilku żołnierzy sowieckich, tym bardziej przemawia za ich przeniesieniem z honorami wojskowymi z jednej z głównych arterii komunikacyjnych Nowego Sącza na cmentarz. Mówienie o kapitale politycznym, o oszołomach, o tym, że odwaga dziś nic nie kosztuje w kontekście środowisk niepodległościowych i solidarnościowych, w kontekście społeczeństwa domagającego się likwidacji pomnika sławy Armii Czerwonej, która dla Polski była armią okupacyjną jest naprawdę niczym nieuzasadnione i skandaliczne. Jeżeli ktoś tak mówi, to nie rozumie historii Polski, czasu, kiedy kraj spod okupacji niemieckiej dostaje się pod okupację sowiecką. Przecież ten pomnik został postawiony na rozkaz dowództwa politycznego 4 Frontu Ukraińskiego w grudniu 1945 r. i niedługo potem wysadzony przez żołnierzy podziemia niepodległościowego. Komuniści wymusili terrorem jego odbudowę.

W niepodległej Polsce podjęto uchwałę o usunięciu tego reliktu panowania sowieckiego. W tej sprawie na wniosek Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zwracał się do Pana Prezydenta wojewoda małopolski Pan Stanisław Kracik, jak również inne organizacje patriotyczne tj. Stowarzyszenie Sądecka Rodzina Katyńska i Polskie Towarzystwo Historyczne z takim samym oczekiwaniem, demontażu i usunięcia tego symbolu zniewolenia narodu. Nie ma tu żadnej wątpliwości co do zasadności i konieczności takiego działania.

My żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze II Konspiracji członkowie Organizacji Niepodległościowych z lat 1956-89 zwracamy się również z apelem do Pana Prezydenta o podjęcie natychmiastowych działań skutkujących realizacją uchwały Rady Miasta Nowego Sącza. Nie ma miejsca na polskiej ziemi dla pomników chwały okupanta.


Sekretarz Porozumienia Stanisław Palczewski

Przewodniczący Porozumienia Edward Jankowski



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Mar 28, 2011 7:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem







Prezydent Nowego Sącza nie jest z SLD. Jest byłym działaczem Porozumienia Centrum a obecnie - politykiem PiS.

Cytat:
Ryszard Nowak - urodzony 12 września 1962 roku w Nowym Sączu. Polityk Prawa i Sprawiedliwości, poseł na sejm RP IV kadencji.

Wykształcenie wyższe w specjalności public relations.
W latach 1998-2001 radny Rady Miasta Nowego Sącza, członek Zarządu Miasta. Od 1993 roku działacz Porozumienia Centrum. Obecnie należy do ugrupowania politycznego Prawo i Sprawiedliwość.


http://www.nowysacz.pl/prezydent
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Mar 28, 2011 7:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może prezydent Nowego Sącza (polityk PiS) powinien lepiej wsłuchać się w słowa piosenki, przypominanej przez Kazika na zakończenie koncertów Kultu, pt. "Sowieci" - http://www.youtube.com/watch?v=oEqyKw7WRbA&feature=related

Cytat:

Hej dziewczyno, hej niebogo jakieś wojsko idzie drogą!
Schowaj pieniądze, schowaj zegarek! Kryj się, kryj!

A ja myślałem, że to Oni, że to banda bandę goni
A to Czerwoni, Czerwoni! Kryj się, kryj!

A ten gruby, co na przedzie, na kradzionym koniu jedzie
To Rokossowski, marszałek polski! Kryj się, kryj!

A ja myślałem, że to śmieci, że to gówno z nieba leci
A to Sowieci, Sowieci! Kryj się, kryj!

Przyjdą nocą, eja, zgwałcą srodze na kradzionej gdzieś podłodze
Zostawią z dzieckiem, dzieckiem radzieckiem! Kryj się, kryj!

A ja myślałem, że to trzewik, że to kryty słomą chlewik
A to bolszewik, bolszewik! Kryj się, kryj!

A ja myślałem, że to Oni, że to banda bandę goni
A to Czerwoni, Czerwoni! Eja! Kryj się, kryj!

A ja myślałem, że to śmieci, że to gówno z nieba leci
A to Sowieci, Sowieci! Kryj się, kryj!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Mar 30, 2011 7:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Prasówka" na ten temat:

Gazeta Krakowska z 22 lutego 2010 r.:

Cytat:
Nowy Sącz: Piłsudski zamiast Armii Czerwonej?

Sądecki pomnik Józefa Piłsudskiego, którego budowę zaproponowało Stowarzyszenie Wspólnota Nowosądecka powinien stanąć przy Alejach Wolności, tam gdzie dziś stoi pomnik Armii Czerwonej - uważa Leszek Zakrzewski z Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu.
- Problem pomnika przy alejach pozostaje nie rozstrzygnięty od 1992 roku i teraz mógłby wreszcie znaleźć finał - mówi Zakrzewski.

- To jest świetna okazja, żeby zakończyć wieloletnie spory. Dla mnie nie zrozumiałym jest, że są jeszcze tacy, którzy chcą bronić tego pomnika. Podkreślam, to nie jest pomnik poświęcony poległym żołnierzom, tylko chwale Armii Czerwonej, czego dowodem są wciąż
widoczne inskrypcje.

Zakrzewski zastrzega, że wszystko powinno odbyć się z poszanowaniem złożonych w tym miejscu szczątków żołnierzy. Jego zdaniem należy je przenieść do odpowiedniej kwatery na cmentarzu komunalnym, a elementy rozebranego pomnika umieścić w skansenie jako symbol trudnego momentu historii.

Sam pomysł budowy pomnika Józefa Piłsudskiego podoba się historykom z PTH. Ich zdaniem jest to postać bezwzględnie zasługująca na upamiętnienie. - Nigdy nie ma dobrego czasu na budowę pomników i pewnie będą kontrowersje - mówi Zakrzewski. - Przed budową pomnika Jana Pawła II na Rynku też trwała burzliwa dyskusja.


http://www.gazetakrakowska.pl/fakty24/224585,nowy-s-cz-pi-sudski-zamiast-armii-czerwonej,id,t.html?cookie=1

Dziennik Polski z 27 marca 2010 r.:

Cytat:
Kiedy Józef Piłsudski zastąpi Armię Czerwoną?

KONTROWERSJE. Ryszard Nowak, prezydent Nowego Sącza (PiS), nie zamierza rozebrać mauzoleum żołnierzy sowieckich, choć zobowiązuje go do tego uchwała Rady Miasta z 1992 roku.

Ostatnio losem 18-letniej już uchwały zainteresował się wojewoda małopolski Stanisław Kracik, który na wniosek Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zapytał prezydenta Ryszarda Nowaka, czy wyraża wolę realizacji uchwały. Prosi jednocześnie o rozważenie możliwości przeniesienia szczątków żołnierzy Armii Czerwonej do kwatery wojskowej na cmentarzu komunalnym.

- Nie zamierzam wykonywać tej uchwały. To nie jest pomnik, ale grób, bo mauzoleum kryje szczątki żołnierzy. Nie zamierzam sprofanować grobu, bez względu na to, kto w nim leży - mówi Ryszard Nowak. - Pochowani są w nim żołnierze, którzy nie mieli nic wspólnego z polityką, zwykli chłopcy z Białorusi, Ukrainy czy Kazachstanu. I należy im się szacunek, tak jak naszym żołnierzom, którzy polegli i zostali pochowani poza granicami kraju - dodaje prezydent.

Pytanie o losy uchwały z 1992 roku wojewoda skierował również do przewodniczącego Rady Miasta Nowego Sącza Artura Czerneckiego. Ten rozesłał je do radnych z prośbą o odpowiedź w ciągu dwóch tygodni na piśmie. Odpowiedział tylko jeden. - Oczywiście pomnik należy rozebrać. Stanowiska od lat nie zmieniam. A szczątki żołnierzy z honorami pochować na cmentarzu wojskowym - mówi radny Robert Sobol, jeden z inicjatorów likwidacji pomnika, na którym wyryto hasło "Sława Czerwonej Armii".

Prezydent gotów się do tego przychylić, ale musiałby powiadomić ambasady krajów, z których pochodzą polegli żołnierze i zorganizować wojskowy pogrzeb. - Teraz nie mam takiego zamiaru. Ta uchwała miała rację bytu w 1992 roku, po politycznym przełomie, kiedy cała Polska obalała pomniki zniewolenia. Cztery poprzednie kadencje się z tym nie uporały, a dziś ktoś próbuje zbijać polityczny kapitał na tym, że Nowak z PiS-u nie usunął pomnika czerwonoarmistów. Jeśli jakimś oszołomom nie podoba się ten pomnik, to nie mój problem. Wstyd mi za nich. Dziś odwaga nic nie kosztuje. A to temat zastępczy - komentuje prezydent.

Pomnik Braterstwa Broni znajduje się w Nowym Sączu przy alei Wolności, jednej z głównych arterii miasta. Powstał na kategoryczny wniosek dowództwa 4. Ukraińskiego Frontu w grudniu 1945 r. Pochowano pod nim kilku czerwonoarmistów. Niedługo potem przeciwnicy dominacji sowieckiej monument wysadzili, wkrótce jednak został odbudowany. W 1989 roku usunięto z niego jedynie symbole Związku Sowieckiego.

Temat likwidacji mauzoleum wraca w każdej kadencji. Ostatnio przypomniało go w listopadzie 2009 roku Stowarzyszenie Sądecka Rodzina Katyńska, które zawnioskowało do władz miasta, by w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej zburzyć pomnik, a kompleks poświęcić "Polakom zabitym, zamęczonym i pomordowanym przez najeźdźców i okupantów sowieckich". Starania o usunięcie pomnika wspiera też sądecki oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego, który chce postawić na tym miejscu pomnik Józefa Piłsudskiego.

MONIKA KOWALCZYK


http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/nowy-sacz/1007600-kiedy-jozef-pilsudski-zastapi-armie-czerwona.html


Sądeczanin z 29 marca 2010 r.:

Cytat:
NOWY SĄCZ. Oszołomy według Ryszarda Nowaka

Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak w wypowiedzi dla sobotniego "Dziennika Polskiego" nazwał "oszołomami" ludzi, którzy domagają się zburzenia pomnika chwały Armii Czerwonej przy alei Wolności, straszącego sądeczan od 65 lat. W Nowym Sączu zawrzało.

Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak w wypowiedzi dla sobotniego "Dziennika Polskiego" nazwał "oszołomami" ludzi, którzy domagają się zburzenia pomnika chwały Armii Czerwonej przy alei Wolności, straszącego sądeczan od 65 lat. W Nowym Sączu zawrzało. Oburzone są środowiska niepodległościowe i solidarnościowe, choć nie tylko.

Na pytanie dziennikarza "DzP", czy zamierza wykonać uchwałę Rady Miasta z 1992 roku nakazującą rozbiórkę sowieckiego monumentu, Ryszard Nowak odparł m.in.: "Nie mam takiego zamiaru. Ta uchwała miała rację bytu w 1992 roku, po politycznym przełomie, kiedy cała Polska obalała pomniki zniewolenia. Cztery poprzednie kadencje się z tym nie uporały, a dziś ktoś próbuje zbijać polityczny kapitał na tym, że Nowak z PiS-u nie usunął pomnika czerwonoarmistów. Jeśli jakimś oszołomom nie podoba się ten pomnik, to nie mój problem. Wstyd mi za nich. Dziś odwaga nic nie kosztuje. A to temat zastępczy."

***

- Superoświadczenie Sądeczanina 2009 Roku w sprawie pomnika Armii Czerwonje... Ja was pozdrawliaju, Jerzy Giza, oszołom, według prezydenta miasta Nowego Sącza - napisał do naszej redakcji z Krakowa autor Nowosądeckiej Listy Katyńskiej.

- Czy redaktorzy "Sądeczanina" również czują się oszołomami w rozumieniu wypowiedzi pana Nowaka, zamieszczonej w Dzienniku Polskim? - pyta z kolei Jarosław Rola, prezes Sądeckiej Rodziny Katyńskiej (na zdjęciu), a radny Robert Sobol (PO) tak skwitował wypowiedź: "Oto cały PiS, obłuda i zakłamanie, kto niszczy pomnik dominacji sowieckiej, to oszołom, gratuluję zwolennikom prezydenta Nowaka!"

Kontrowersyjna wypowiedź prezydenta ma związek z niedawnym listem wojewody Stanisława Kracika, który zasugerował władzom miasta rozważenie możliwości przeniesienia szczątków 6 czerwonoarmistów spoczywających przy pomniku chwały Armii Radzieckiej na kwaterę żołnierzy radzieckich na cmentarzu komunalnym przy ul. Rejtana.

*****

Sprawa ciągnie się od przełomu 1989 roku, kiedy to konfederatom z KPN udało się pod osłoną nocy skuć sierp, młot i gwiazdę, zdobiące monument. Resztę miała załatwić uchwała z 1992 roku, podjęta za prezydentury Jerzego Gwiżdża, który dziś jest zastępcą Ryszarda Nowaka. Niestety, nie załatwiła. Postulat likwidacji "pomnika sowieciarzy" lub "pomnika hańby", jak bywa nazywany, odżywa co parę lat. W listopadzie ub.r. wrócił do sprawy Jarosław Rola, wsparty m.in. przez członków sądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego (drukowaliśmy listy w tej sprawie na łamach "Sądeczanina"). A kiedy Wspólnota Nowosądecka (zrzesza ludzi lewicy, co jest sądeckim paradoksem) wystąpiła na początku tego roku z pomysłem budowy w Nowym Sączu pomnika Józefa Piłsudskiego, to wielu uznało, że Marszałek na Kasztance mógłby zastąpić kamienny relikt podległości sowieckiej w czasach PRL przy al. Wolności.

W ubiegłym tygodniu na promocji w ratuszu książki "Ludzie bezpieki w powiecie Nowy Sącz" Marcina Kasprzyckiego, wydanej przez IPN, Leszek Zakrzewski, prezes sądeckiego oddziału PTH pytał, jak długo jeszcze pomnik chwały Armii Czerwonej będzie obrażał honor sądeczan? Zakrzewski opowiadał, w jaki sposób wojskowe władze sowieckie wymusiły w 1945 roku na na ówczesnych gospodarzach Nowego Sącza zbudowanie monumentu, na co zrujnowane przez wojnę miasto musiało nawet zaciągnąć kredyt.

Ten pierwszy pomnik wysadziło podziemie niepodległościowe, ale szybko go odbudowano, choć trochę w innym kształcie. Zakrzewski przypomniał także, że nikt w Sączu nie myśli profanować szczątków 6 czerwonoarmistów pochowanych obok pomnika. - Należy szczątki wojaków z honorami wojskowymi, przy udziale duchowieństwa, także prawosławnego, przenieść na cmentarz przy ul. Rejtana, gdzie z dala od spalin i huku aut będą zażywać wiecznego spoczynku - mówił prezes PTH.

**

Wypowiedz Ryszarda Nowaka, starającego się o reelekcję i skłóconego z posłem Arkadiuszem Mularczykiem, może mieć poważny wpływ na wynik jesiennych wyborów samorządowych. - Ja już na tego człowieka na pewno nie zagłosuję! - oburza się pewien solidarnościowiec, zastrzegając sobie nazwisko do wiadomości redakcji.

(HSZ)


http://sadeczanin.info/aktualnosci-najnowsze/art/2709


Dziennik Polski z 30 marca 2010 r.:

Cytat:
Prezydent Ryszard Nowak przeprasza za oszołomów
Nowy Sącz


NOWY SĄCZ. Od kilku dni temat likwidacji pomnika - mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej przy Alejach Wolności w Nowym Sączu na nowo budzi spore emocje. Prezydent Ryszard Nowak za określenie osób, które dziś ten temat nagłaśniają "oszołomami" - przeprasza.

- Zdaję sobie sprawę, że mogłem w ten sposób urazić wielu uczciwych ludzi, którym leży na sercu dobro i prawda historyczna. Dlatego z tego słowa się wycofuję - mówi "Dziennikowi Polskiemu". - Możemy to mauzoleum usunąć, ale róbmy to w atmosferze szacunku, a nie awantury, która może zyskać wymiar międzynarodowy - dodaje.

Nie milkną echa naszego sobotniego artykułu "Kiedy Józef Piłsudski zastąpi Armię Czerwoną?". Jako pierwszy zareagował historyk, autor opracowania "Nowosądecka lista katyńska" Jerzy Giza. "Nie ma Pan prawa nazywać oszołomami członków Rodziny Katyńskiej, Polskiego Towarzystwa Historycznego, Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Krakowie z wojewodą małopolskim na czele" - odpowiedział.

Oburzeniem zareagował również Andrzej Szkaradek, szef i twórca sądeckiej "Solidarności", zasłużony w walce o niepodległą Polskę. Szkaradek, który popiera inicjatywę rozebrania pomnika, a nawet powiedział kiedyś na naszych łamach, że przy braku inicjatywy ze strony władz miasta gotów z działaczami "Solidarności" rozebrać monument kamień po kamieniu, dziś nie daje wiary w słowa Ryszarda Nowaka. - Nazywanie patriotów, którzy domagają się usunięcia pomnika żołnierzy radzieckich "oszołomami" to duży nietakt - komentuje zaskoczony.

Zdumienia nie kryje też Jacek Rogowski, wicewojewoda nowosądecki po 1989 roku: - To bulwersujące. Gdyby takich słów użył polityk SLD nie dziwiłbym się tak bardzo, ale prezydent z PiS-u, którego ja jestem zwolennikiem? Przecież na tym pomniku wykuto napis: "Chwała Czerwonej Armii oswobodzicielce Pol ski od jarzma faszystowskich zaborców". 20 lat po upadku PRL wciąż sławimy tę armię? Jeśli tak, to ja się na to nie zgadzam. I w świetle słów prezydenta i ja jestem "oszołomem", takim samym jak wtedy, gdy w 1982 roku zostałem internowany, żebym się "opamiętał" jak mówili mi wówczas przesłuchujący esbecy - mówi.

- Nikt mi nie udowodni, że nie jestem patriotą, i nie szanuję naszych narodowych symboli, dorobku pokoleń ludzi, którzy ginęli i byli mordowani w imię Polski - broni się prezydent. - Możemy to mauzoleum usunąć. Ale nie w atmosferze nacisku - mówi. Dodaje, że w tej sprawie prowadzi korespondencję z wojewodą. - Procedury zostały wszczęte, o czym inicjatorzy byli informowani na bieżąco. Tym bardziej irytuje mnie to, że co jakiś czas próbuje się na mnie wymuszać określone działania. Nie ja decyduję o tym, kiedy i gdzie te groby zostaną przeniesione. Na to potrzebna jest zgoda Federacji Rosyjskiej i rodzin żołnierzy tam pochowanych. Dlatego traktuję to jako swego rodzaju prowokację przedwyborczą - kończy.

Pomnik jest solą w oku dla organizacji patriotycznych, które od lat zabiegają o usunięcie pomnika. Jerzy Giza zwraca uwagę, że obok pomnika symbolizującego niewolę i obce panowanie nad Polską zlokalizowanego - co znamienne - przy Alejach Wolności, jednej z głównych ulic miasta przechodzą codziennie setki ludzi. W tym młodzież. Co ciekawe, mauzoleum sławiącym Armię Czerwoną opiekują się sądeccy uczniowie z Gimnazjum nr 10, którzy jednocześnie w szkole uczą się o okupacji sowieckiej i zbrodniach dokonywanych przez NKWD na polskich żołnierzach m. in. w Katyniu.


http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/nowy-sacz/1008255-prezydent-ryszard-nowak-przeprasza-za-oszolomow.html,0:pag:2,0:pag:1
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Mar 30, 2011 7:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gazeta Krakowska z 9 kwietnia 2010 r.:

Cytat:
Nowy Sącz: problem pomnika Armii Czerwonej narasta

Sławomir Wrona

Zamiast decyzji, czy burzyć pomnik żołnierzy radzieckich czy nie, sądecka rada miasta szykuje na razie opinię, która ma być odpowiedzią na zapytanie wojewody.

Na specjalnej konferencji prasowej przewodniczący miejskiego samorządu Artur Czernecki i wiceprzewodniczący Jerzy Wituszyński poinformowali, że na pierwszej sesji w maju radni podejmą debatę, a po niej - uchwałę, w której zawarta będzie opinia dotycząca dalszych losów pomnika żołnierzy radzieckich, stojącego przy Alejach Wolności w Nowym Sączu. Wcześniej, bo do 20 kwietnia, prezydium rady chce poznać opinie patriotycznych i historycznych organizacji i stowarzyszeń działających w mieście.

Podczas zwołanej w tym celu konferencji prasowej Wituszyński przypomniał, jak brzmiało zapytanie wojewody. - "W związku z pismem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie, dotyczącym uchwały Rady Miejskiej w sprawie pomnika żołnierzy radzieckich, zwracam się z prośbą o udzielenie informacji, czy gmina miasta Nowego Sącza wyraża wolę jej realizacji" - cytował radny.

Choć treść wydaje się oczywista, zarówno Wituszyński, jak i przewodniczący Czernecki przekonywali, że o wiele istotniejsze jest dziś pytanie, czy uchwałę sprzed 18 lat, dotyczącą wyburzenia pomnika, poszerzyć o prace ekshumacyjne i przeniesienie szczątków pochowanych w tym miejscu żołnierzy na cmentarz komunalny.

Zdaniem radnych opozycji, zaproponowany przez członków prezydium rady tryb postępowania w tej sprawie budzi wątpliwości. - Zastanawiam się, czy wydawanie opinii do obowiązującej uchwały jest w ogóle zgodne z prawem - mówi radny PO Robert Sobol. - Faktem jest, że w 1992 roku ówczesna rada miejska podjęła konkretną uchwałę, i jedyne pytanie, jakie dziś należałoby stawiać, to czemu nie została ona jeszcze wykonana.

Powstały jednak kolejne wątpliwości. W uchwale z 1992 r. polecono władzom miasta zburzenie pomnika z zachowaniem mogił żołnierzy. Nikt nie potrafi jednak rozstrzygnąć, czy pomnik i mogiła to dwa różne obiekty czy też jedno miejsce pamięci.

Pojawia się też inny niepokój - jak twierdzą znawcy historii miasta, w miejscu gdzie dziś stoi pomnik, w XVII w. chowano zmarłych po epidemii cholery. Istnieje więc ryzyko, że podczas prac ekshumacyjnych odnalezionych zostanie o wiele więcej szczątków. Wtedy badania będą musiały objąć o wiele większy teren i wydłużą się o wiele miesięcy.


http://www.gazetakrakowska.pl/nsacz/242628,nowy-sacz-problem-pomnika-armii-czerwonej-narasta,id,t.html


Sądeczanin z 17 stycznia 2011 r.:

Cytat:
Apel krakowskich kombatantów: Usuńcie pomnik Armii Czerwonej!

Powrócił temat pomnika Armii Czerwonej przy al. Wolności w Nowym Sączu, którego usunięcia od dawna domagają się środowiska niepodległościowe i kombatanckie. 13 stycznia br. pismo w tej sprawie wysłało do prezydenta Nowego Sącz Ryszarda Nowaka i przewodniczącego Rady Miasta Jerzego Wituszyńskiego (z powiadomieniem wojewody Stanisława Kracika) Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Krakowscy kombatanci przypominają, że już w 1992 roku Rada Miasta Nowego Sącza podjęła uchwałę o rozbiórce pomnika , tymczasem pomnik chwały Armii Czerwonej jak stał, tak stoi.

„Fakt niewykonania tej uchwały przez 18 lat, to powód tylko do wstydu dla włodarzy miasta, także tych obecnych” – czytamy w liście POKiN z Krakowa. Pod oświadczeniem podpisali się przewodniczący i sekretarz Porozumienia: Stanisław Palczewski i Krzysztof Bzdyl.

Kombatanci wyrażają nadzieję, że wraz z wyborem nowych władz samorządowych Nowego Sącza sprawa zostanie definitywnie załatwiona: pomnik hańby rozebrany, a szczątki pochowanych tam czerwonoarmistów przeniesione z honorami wojskowymi do kwatery żołnierzy radzieckich na cmentarzu komunalnym przy ul. Rejtana. „Nie ma miejsca na polskie ziemi dla pomników chwały okupanta” – apelują do władz Nowego Sącza Stanisław Palczewski i Krzysztof Bzdyl.

Prezydent Ryszard Nowak jest na chorobowym, za to był w poniedziałek (17 stycznia) na posterunku przewodniczący Rady Miasta Jerzy Wituszyński, którego poprosiliśmy o komentarz.

- Do mnie jeszcze nie dotarł ten list. Jak go dostane, to bardzo dokładnie się z nim zapoznam, a potem będziemy się zastanawiać, jak ten problem rozwiązać – obiecuje Wituszyński.

***

WARTO WIEDZIEĆ

(…) Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się ponownie do Pana Prezydenta o spowodowanie usunięcia pomnika Armii Czerwonej zgodnie z uchwałą Rady Miasta Nowego Sącza z 1992 r.

Fakt niewykonania tejże uchwały przez 18 lat, to powód tylko do wstydu dla włodarzy miasta, także tych obecnych. Po raz pierwszy pisaliśmy do Pana w kwietnia 2010 r. Nie uważał Pan jednak za stosowne odpowiedzieć nam. Ten lekceważący stosunek do środowisk kombatantów, w tym i do żołnierzy AK mówi wiele o Panu. Niemniej jednak pozwalamy sobie powtórzyć wszystkie argumenty, które uzasadniają wniosek nasz i szeregu innych organizacji.

Stwierdzenie, że pomnik zawiera szczątki kilku żołnierzy sowieckich tym bardziej przemawia za ich przeniesieniem z honorami wojskowymi z jednej z głównych arterii komunikacyjnych Nowego Sącza na cmentarz. Mówienie o kapitale politycznym, o oszołomach, o tym, że odwaga dziś nic nie kosztuje w kontekście środowisk niepodległościowych i solidarnościowych, w kontekście społeczeństwa domagającego się likwidacji pomnika sławy Armii Czerwonej, która dla Polski była armią okupacyjną, jest naprawdę niczym nieuzasadnione i skandaliczne. Jeżeli ktoś tak mówi, to nie rozumie historii Polski, czasu, kiedy kraj spod okupacji niemieckiej dostał się pod okupację sowiecką. Przecież ten pomnik został postawiony na rozkaz dowództwa politycznego 4. Frontu Ukraińskiego w grudniu 1945 r. i niedługo potem wysadzony przez żołnierzy podziemia niepodległościowego. Komuniści wymusili terrorem jego odbudowę.

W niepodległej Polsce podjęto uchwałę o usunięciu tego reliktu panowania sowieckiego. W tej sprawie na wniosek Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zwracał się do Pana Prezydenta wojewoda małopolski Pan Stanisław Kracik, jak również inne organizacje patriotyczne m.in. Stowarzyszenie Sądecka Rodzina Katyńska i Polskie Towarzystwo Historyczne z takim samym oczekiwaniem demontażu i usunięcia tego symbolu zniewolenia narodu. Podobne pismo zostało wysłane do Pana przez Stowarzyszenie Blogmedia 24.pl z Olsztyna. Nie ma tu żadnej wątpliwości co do zasadności i konieczności takiego działania. My, żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze II Konspiracji członkowie Organizacji Niepodległościowych z lat 1956-89, zwracamy się również z apelem do Pana Prezydenta o podjęcie natychmiastowych działań, skutkujących realizacją uchwały Rady Miasta Nowego Sącza. Nie ma miejsca na polskiej ziemi dla pomników chwały okupanta. (…)

(HSZ),


http://ww.sadeczanin.info/aktualnosci-najnowsze/art/11875


Sądecka Telewizja Internetowa z 24 stycznia 2011 r.:

http://tv-ns.pl/wydarzenia/material/3826.html


Sądeczanin z 26 stycznia 2011 r.:

Cytat:
Zakrzewski dał odpór Kaimowi w sprawie pomnika Sowieciarzy

Leszek Zakrzewski, prezes Oddziału PTH W Nowym Sączu, dał odpór Stanisławowi Kaimowi, szefowi sądeckiego SLD , który broni pomnika Armii Czerwonej przy al. Wolności w Nowym Sączu, o czym informowaliśmy. W obszernym oświadczeniu, przekazanym do naszej redakcji, Leszek Zakrzewski przypomina w jakich okolicznościach ów monument powstał i co symbolizował.

"Sądeczanie, czy dotrze do was wreszcie, że Armia Czerwona, która wzniosła sobie pomnik chwały w centrum naszego miasta, naszymi rękami, za nasze pieniądze - nie przyniosłą nam wyzwolenia narodowego! Przegoniła jedynie swojego dawnego sojusznika z 1939 roku - hitolerowskie Niemcy, instalując swój system represji! " - pisze szef sądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Zakrzewski ubolewa, że 45 lat komunistycznej indoktryznacji i kolejny ponad dwudziestoletni okres dyskredytowania patriotymu spustoszyły umysły Polaków, czego Stanisław Kaim jest żywym dowodem.

Przypomnijmy, że temat pomnika Armii Czerwonej powrócił po apelu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległośćiowych z Krakowa do prezydenta Nowego Sącza o wykonanie uchwały Rady Miasta z 1992 roku o rozbiórce pomnika, o czym też pisaliśmy.

**

Oświadczenie Leszka Zakrzewskiego, prezesa Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu w sprawie pomnika Armii Czerwonej przy al. Wolności w Nowym Sączu

Sprawa obrony czci i dobrego imienia sołdatów Rabotniczo-Kriestianskiej Krasnej Armii, której pomnik dumnie się wznosi w centrum miasta od 1945 r. (a ten, który obecnie stoi od 1946, po wysadzeniu poprzedniego przez odważnych Polaków), stała się w Nowym Sączu punktem honoru niektórych środowisk, przy wsparciu "pożytecznych idiotów" (to sformułowanie Lenina!) i bojaźni władz miasta przed podjęciem "niepoprawnej politycznie" decyzji. Towarzyszy temu propagowanie wypowiedzi nieświadomych historycznej prawdy obywateli miasta, przechodniów i młodzieży, którym "nie przeszkadza" ten pomnik a "nawet jest ładny", "jest już zabytkiem", "wpisał się w krajobraz miasta" etc. Generał-lejtnant Pronim, szef Zarządu Politycznego IV Frontu Ukraińskiego, z wielką szczerością pisał 31 III 1945 r. do "komitetu narodowego Miasta Nowy Sącz": mam zaszczyt zawiadomić Pana Przewodniczącego, że dla upamiętnienia oficerów i żołnierzy 4 ukraińskiego frontu, którzy padli w walkach z niemiecko-faszystowskim grabieżcą przy oswobadzaniu miasta Nowy Sącz. Wojenny Sowiet Frontu postanowił przy czynnej współpracy Pana wznieść pomnik mauzoleum. Nasz Wojenny Komendant otrzymał instrukcje o porządku, terminie i miejscu wzniesienia pomnika. Proszę Pana w tej sprawie poinformować się u Wojennego Komendanta i spowodować odpowiednią uchwałę Rady Narodowej. Zawiadamiam, że ze strony Wojennego Sowieta Frontu w budowie pomnika będzie okazana Panu pomoc przez wyznaczenie odpowiedniej ilości materiałówwybuchowych, cementu i bronzu dal odlewów paraliefów. Dla kierownictwa pracami pomoc Panu Wojenny Sowiet Frontu wyznacza swego specjalistę, który otrzymał dokładne instrukcje w sprawie reorganizacji pracy i w budowie pomnika. On przedłoży Panu projekt pomnika, zatwierdzony przez Wojenny Sowiet Fronta. Powzięte przez Panów uchwały w sprawie wzniesienia pomnika, prosimy podać do wiadomości na adres: Poczta Polowa, 19640. Na pierwotnym pomniku umieszczono także napisy, powtórzone na obecnym pomniku: "wieczna sława bohaterom poległym w bojach za wolność i niezależność Związku Radzieckiego", "sława Czerwonej Armii oswobodzicielce Polski od jarzma faszystowskich zaborców", "swoim oswobodzicielom, zwycięskim wojskom Armii Czerwonej od obywateli miasta Nowego Sącza 26 III 1945", "chwała bohaterom wielkiej wojny za ojczyznę, chwała ruskiemu orężowi". Wdzięczność za zdobycie kolejnych terenów (przypieczętowanych układem w Jałcie), którą Armia Czerwona sama sobie wyraziła tym pięknym monumentem trwa wśród niezorientowanych do dziś. W ciągu lat jego istnienia, pomnik funkcjonował pod różnymi nazwami - w zależności od stopnia pacyfikacji społeczeństwa i koniunktury politycznej. Zwano go "pomnikiem ku czci poległych żołnierzy radzieckich", "pomnikiem-mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej", "Pomnikiem-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich", "Pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej", "Pomnikiem Wdzięczności", "pomnikiem pamięci żołnierzy Armii Czerwonej", by wreszcie w 1987 roku ZBOWiD ogłosił go "Pomnikiem Braterstwa Broni"! Gwarantem nietykalności tego pomnika buty sowieckiej, Wojenny Sowiet Fronta uczynił sześciu pochowanych w jego pobliżu - trzech poległych 20 stycznia, jednego, poległego 21 stycznia i dwóch, poległych 25 stycznia - a więc nie w tym miejscu i nie podczas wkraczania Armii Czerwonej do miasta! I jak widać to działa! W latach 40. i 50. włodarze naszego miasta nie bali się kilkukrotnie przekopywać wojennej kwatery czerwonoarmistów na Cmentarzu Komunalnym w celu uporządkowania cmentarza i nikomu - patrz - komunistycznym władzom PRL i ZSRR to nie przeszkadzało. Na cmentarzu kwaterę dla zmarłych jeńców Armii Czerwonej założyli Niemcy w 1944 r., po 1945 r. przeniesiono stamtąd pochowanych na tereny objęte obecnymi kwaterami. Pochowano w nich łącznie 736 poległych i zmarłych z ran w okresie sierpień 1944 - październik 1945! Z czasu wyzwalania miasta pochowanych jest 22 żołnierzy, kolejnych ponad 180 pochowanych zmarło bądź zginęło od lutego do maja 1945, czyli w czasie, kiedy front przesunął się już na zachód. Przeniesiono tu także do początku lat 50. wszystkich poległych z wiejskich cmentarzyków z terenu powiatu sądeckiego. Kwatera wojenna jest objęta ochroną ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o grobach i cmentarzach wojennych (Dz. U. z dn. 30 maja 1933 r.) i jest to miejsce najodpowiedniejsze na spoczynek czerwonoarmistów. Szanownym Obrońcom Pomnika Chwały Armii Czerwonej doradzam zdecydowanie się, pod jaką nazwą ma nadal funkcjonować broniony z takim zaangażowaniem monument, poświęcony armii zaborczego mocarstwa ("wdzięczności", "pamięci", "braterstwa broni z Armią Czerwoną", "mauzoleum"), który czerwonoarmiści sami sobie wystawili, jako symbol panowania nad przejętymi terenami. Należy ubolewać nad tym, że 45 lat komunistycznej indoktrynacji i kolejny ponad dwudziestoletni okres dyskredytowania patriotyzmu, doprowadziło do takiego spustoszenia w umysłach obywateli Polski, którzy dla doraźnych interesów, czy też unikania odpowiedzialności za podejmowane decyzje, albo niewolniczo pojmowanej "poprawności politycznej" są skłonni poświęcić takie wartości jak patriotyzm, prawda historyczna, poczucie tożsamości narodowej. Sądeczanie - czy dotrze do was wreszcie, że Armia Czerwona, która wzniosła sobie pomnik chwały w centrum naszego miasta, naszymi rękoma, za nasze pieniądze w tamtym okresie, kiedy miasto zdewastowane wojną miało zgoła inne potrzeby, finansowany z kredytu, który nasze miasto musiało zaciągnąć, nie przyniosła nam wyzwolenia narodowego! Przegoniła jedynie swojego dawnego sojusznika z 1939 r. - hitlerowskie Niemcy, instalując swój system represji. Od 1944 roku ponownie Polacy, żołnierze podziemia ale także i cywile, byli mordowani i wywożeni na Sybir. Zawłaszczono naszą Ojczyznę, której wcześniej odebrano strzałami w tył głowy spory procent inteligencji, której odebrano połowę terytorium, przesiedlono tych, którym udało się przeżyć na "Ziemie Odzyskane" - co do dziś skutkuje słabą tożsamością narodową przez oderwanie tych ludzi od korzeni - ojcowizny. Kolejne lata powojenne to wstawienie Polski w system przygotowań do kolejnej wojny, nastawienie gospodarki kraju na produkcję militarną, eksploatacja gospodarcza, prześladowania "nieprawomyślnych", skrytobójcze mordy, UB - SB i "informacja wojskowa", zbrodnicze sądy, kilka tysięcy wykonanych wyroków śmierci. Kolejne robotnicze protesty, krwawo tłumione, wreszcie "Solidarność", której również poplecznicy Moskwy dali radę. A zaczęło się niewinnie - od marszu "wyzwolicieli"... Czcijmy nadal, w imieniu totalitarnego systemu Związku Sowieckiego (już nieistniejącego!), wiecznie żywe idee, niesione Europie na bagnetach Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej. Aresztowany przez Sowietów podstępnie w Pruszkowie 27 III 1945 r., jeden z przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, ostatni dowódca Armii Krajowej, generał Leopold Okulicki "Niedźwiadek", po kilkutygodniowym śledztwie, oskarżony o "organizowanie zbrojnej działalności na zapleczu Armii Czerwonej i niewykonanie zarządzenia władz sowieckich o ujawnianiu organizacji, zdaniu broni, radiostacji i radioodbiorników" i skazany w procesie pokazowym w czerwcu 1945 roku, na końcowy zarzut prokuratora, że nie odczuwa wdzięczności dla Armii Czerwonej za wyzwolenie Polski, nie bał się odpowiedzieć w Moskwie, stolicy totalitarnego mocarstwa, przed sowieckim sądem: "Chylę czoła przed Armią Czerwoną za wyswobodzenie Polski, ale jeszcze większy hołd składam tym żołnierzom armii polskiej, którzy zginęli z rąk żołnierzy Armii Czerwonej'". 24 grudnia 1946 r. zmarł w moskiewskim więzieniu. W sowieckim więzieniu zmarli także współoskarżeni z "Niedźwiadkiem" wprocesie Szesnastu, Delegat Rządu na Kraj Jan Stanisław Jankowski oraz członek RJN Stanisław Jasiukowicz. A w obozach na terenie ZSRR jeszcze latami umierali obywatele "wyzwolonej" przez Armię Czerwoną Polski. Ostatni, którym udało się przeżyć, wracali jeszcze w latach 60. do kraju! A ci, którzy złożyli swoje życie za to, że byli Polakami, nie mają swoich mogił a współcześni obywatele wolnej Polski nie chcą o tym pamiętać!

(HSZ)


http://www.sadeczanin.info/aktualnosci/art/12292

======================================

Sytuacja w Nowym Sączu to dobry komentarz do deklaracji Jarosława Kaczyńskiego wykluczającej koalicję PiS-SLD po wyborach parlamentarnych w tym roku - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?p=8069#8069

Sytuacja w Nowym Sączu to coś więcej niż koalicja PiS z SLD. To działania pokazujące, że obie te partie mają wspólne wartości...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Mar 30, 2011 7:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Warto podkreślić, że na sprawę sowieckiego pomnika w Nowym Sączu najwcześniej zwróciło uwagę niszowe pismo "Wzrastanie" (artykuł Grzegorza Hajduka w 2009 roku). Zaraz potem sprawa ta została nagłośniona przez nasz portal. Później zajęły się nią inne media oraz organizacje społeczne.

Czekamy teraz na usunięcie ubelisku przez władze gminy Limanowa (od sprawy tego ubelisku zaczął się ten wątek na POLONUSie).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 9:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kombatanci chcą usunięcia pomnika czerwonoarmistów
2011-04-03,

Dziś do sądeckich mediów rozesłano kolejny apel Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie o przeniesienie sądeckiego pomnika czerwonoarmistów z Alei Wolności na cmentarz. Po pierwszym - styczniowym wystąpieniu do władz i samorządu miasta kombatanci nie doczekali się konkretów. Dzisiejszy apel kierują do liderów małopolskich struktur Prawa i Sprawiedliwości.

"Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, legitymujący się przynależnością do Prawa i Sprawiedliwości - partii deklarującej wyczulenie na sprawy patriotyzmu, dekomunizacji i desowietyzacji nie zamierza zrealizować uchwały Rady Miasta z lutego 1992 roku, na mocy której (...) pomnik i groby żołnierzy Armii Czerwonej winny być przeniesione na cmentarz(...) POKiN nie złoży broni w tej sprawie(...). Wydaje nam się, że sprawa jest prosta: albo prezydent (...) zrealizuje uchwałę(...) albo przestanie być członkiem PiS. Mamy nadzieję, że lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości poradzą sobie z tym problemem i nie zostaniemy zmuszeni do angażowania w tę sprawę prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - pisze w apelu dr Jerzy Bukowski, rzecznik porozumienia.

Apele o usunięcie pomnika kierowało przez ostatni rok do ratusza kilka organizacji - m.in. Nowosądecka Rodzina Katyńska, sądecki Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego, Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pytanie o pomnik skierował do władz miasta także wojewoda Małopolski Stanisław Kracik u którego interweniowali pomysłodawcy przenosin pomnika. Prezydent Ryszard Nowak odpowiadając wyjaśnił, że z decyzją woli się wstrzymać ze względu na temperaturę polemiki towarzyszącej inicjatywie.

"W polemice tej pojawiły się głosy rozbieżne, zarówno popierające przeniesienie pomnika (...), jak również temu przeciwne. Mając na uwadze jedne i drugie (...) postanowiłem w chwili obecnej nie podejmować realizacji uchwały z dnia 25 lutego 1992 r." - odpisał Kracikowi Nowak wiosną ub. roku. Podobną opinię wyraził przewodniczący rady miasta Jerzy Wituszyński (PiS).

Opinia posła Arkadiusza Mularczyka, sądeckiego lidera tej partii jest jednak odmienna. - Ten pomnik stoi w centralnym punkcie miasta, to boli ludzi pamiętających historię i ja to rozumiem. Dlatego uważam, że trzeba podjąć działania zmierzające do przeniesienia - powiedział nam wczoraj Arkadiusz Mularczyk. - Zdaję sobie sprawę, że to woda na młyn dla przeciwników PiS i władz Nowego Sącza, że inicjatywa może wywołać nawet międzynarodową dyskusję i będziemy za to atakowani, ale nie jest dobrze jeśli w wolnej Polsce upamiętnia się najeźdźców.

Zdaniem Mularczyka władze miasta powinny rozpocząć starania o usunięcie monumentu. - Nie mówię żeby natychmiast w tym miesiącu likwidować, ale zacząć od konsultacji i przygotowania stosownych procedur - podpowiada poseł.


http://nowysacz.naszemiasto.pl/artykul/846792,kombatanci-chca-usuniecia-pomnika-czerwonoarmistow,id,t.html

========================================

Naszemu przyjacielowi Jurkowi Bukowskiemu można pogratulować konsekwencji.

Z drugiej strony poseł PiS Arkadiusz Mularczyk ma rację! Oczywiście, że nie należy natychmiast likwidować ten pomnikowej hańby w centrum miasta, ale trzeba zacząć od konsultacji. Może na początek PiS przeprowadzi konsultacje z politykiem lewicy średniostarszego pokolenia i z synem Gierka, który podobno był patriotą? Warto by tez zapytać prezydenta, tego co to zaproszony został, aby prezydenckim samolotem do Moskwy lecieć... Czy pozwolą? I czy nie popsuje to planów koalicji z SLD, tej, co to nie jest możliwa?

Ciekawe też, że poseł Mularczyk mówi o tym, że rozumie tych, których boli pomnik sowieckich wyzwolicieli w centrum miasta i powołuje się na względy taktyczne. A samego posła Mularczyka ten pomnik nie boli? Gdzie te wartości, na które politycy PiS tak często się powołują? Czyżby Nowy Sącz rządzony przez PiS był postsowieckim dominium?

Autokompromitacji PiS ciąg dalszy...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ireneusz Głażewski



Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 382

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 9:59 pm    Temat postu: hmmm Odpowiedz z cytatem

Administrator napisał:
Kombatanci chcą usunięcia pomnika czerwonoarmistów
2011-04-03,


Poseł Mularczyk ma rację! Oczywiście, że nie należy natychmiast likwidować ten pomnikowej hańby w centrum miasta, ale trzeba zacząć od konsultacji. Może na początek PiS przeprowadzi konsultacje z politykiem lewicy średniostarszego pokolenia i z synem Gierka, który podobno był patriotą? Warto by tez zapytać prezydenta, tego co to zaproszony został, aby prezydenckim samolotem do Moskwy miał lecieć... Czy pozwolą? A czy nie popsuje to planów koalicji z SLD, tej, co to nie jest możliwa?

Autokompromitacji PiS w Nowym Sączu ciąg dalszy...


Autokompromitacji...?
a ja pozwolę sobie nie zgodzić sie z tym, Administratorze!

Być może moja wiedza jest w tej materii zbyt wąska, bo w końcu co oni mogą mnie interesować...?
Ja to widzę inaczej: taka postawa PiSu to już od dawna jest STANDARD
gdy zbuki p. Prezesa popękały i zaczął roznosić się taki odór, że odeszli Borusewicz, Sikorski, Mężydło, Ujazdowski i inni (Dorna nie liczę, bo on sie z zapaszkiem już dawno oswoił tylko by chciał zasiąść bliżej nich)
...prawdopodobnie już tam nie został nikt samodzielnie myślący

Słyszał kto, aby PiS powiedzmy od dwóch czy trzech lat powiedział coś złego o komuchach..., a nawet dawniej!
a może zgłosił jakiś projekt uchwały godzący w czerwonych...?
nawet gdy Siwec, czy Wenderlich skrytykują za jakąś rzecz Kaczyńskiego to nie słychać odwetu
Za to widziałem w telewizorze jak p. Kempa komplementowała, któregoś z ludzi SLD, a tow. Napieralski dbał o to, aby szklanka p. Brudzińskiego nie stała pusta ... w końcu ramię w ramię szkodzą temu samemu miastu, które nb. bardzo lubię


jeśli to miałaby być prawica albo partia niepodległościowa to ja niczego nie zrozumiałem do dziś Embarassed

_________________
ka?dy ?piewa razem z nami:
"precz, precz, precz z komunistami"
Jakub Sienkiewicz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz Hajduk



Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 25

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2011 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Administrator napisał:
Warto podkreślić, że na sprawę sowieckiego pomnika w Nowym Sączu najwcześniej zwróciło uwagę niszowe pismo "Wzrastanie" (artykuł Grzegorza Hajduka w 2009 roku). Zaraz potem sprawa ta została nagłośniona przez nasz portal. Później zajęły się nią inne media oraz organizacje społeczne. [...]



To prawda, że artykuł ukazał się jeszcze w maju 2009 r., więc już jakiś czas temu, ale na sprawę pomnika oczywiście zwracano uwagę wcześniej niż w tej tekścinie we "Wzrastaniu". Przed 2009 r. publicznie o tym mówił w Nowym Sączu Jerzy Giza (również pisał: "Głos w sprawie pomnika-mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej w Nowym Sączu", "Almanach Sądecki" nr 3-4 z 2005 r., s. 92-97).

Szukając w lutym 2009 r. materiałów do opisania sprawy pomnika sowieckich żołnierzy usytuowanego, o zgrozo, przy Al. Wolności w Nowym Sączu, korzystałem z różnych źródeł (właściwie od momentu wykonania zdjęć we wrześniu 2008 r. zacząłem szukać informacji o tym pomniku).

Większość osób piszących o tym, że pomnik został postawiony na żądanie sowieckiego dowództwa 4. Frontu Ukraińskiego, w jakiś sposób korzysta (bezpośrednio lub pośrednio) z treści opracowania Tadeusza Żaby "Za naszą sowiecką ojczyznę" ("Almanach Sądecki" nr 1 z 2003 r., s. 74-84; autor oczywiście wyjaśnia w przypisie skąd się wziął taki tytuł). Ten historyk na podstawie dokumentów znajdujących się w Archiwum Państwowym w Krakowie opisał jak doszło do postawienia "pomnika wdzięczności" przez władze Nowego Sącza.

Wymienione teksty są dostępne także w Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej.

Z innych publikacji muszę wspomnieć tekst "Będzie wojna o pomnik" Jacka Zaremby ("Nasz Beskid, nr 6 z 2007 r.), w którym autor cytuje opracowanie Tadeusza Żaby (podając źródło).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Maj 08, 2011 4:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nowy Sącz: Pomnik Armii Czerwonej z hasłem „Do rozbiórki”
Kategoria: Aktualności | Przeczytano: 465 | Opublikowany: 2011-05-07 21:38:46

Dzisiaj (7 maja) w południe nieznane osoby wymalowały napis „Do rozbiórki” na pomniku Armii Czerwonej przy al. Wolności w Nowym Sączu. „Łapy” sołdatów na cokole pomalowano na czerwono. Monument obklejono także kopią niewykonanej uchwały Rady Miasta Nowego Sącza o rozbiórce pomnika z 25 lutego 1992 roku, podpisanej przez ówczesnego szefa RM Ludomira Krawińskiego (prezydentura Jerzego Gwiżdża). Nikt się nie przyznaje do tego wyczynu. Ślady prowadzą pod... Wawel.

Około godziny 15 pojawiła się pod pomnikiem sławiącym Armię Czerwoną również niezidentyfikowana ekipa, która błyskawicznie zamalowała hasła „Do rozbiórki” i dokonała liftingu „krwawych łap” sołdatów z karabinami (wg naszych informatorów na pewno nie byli to ludzie "Sity" , firmy sprzątającej miasto).

Leszek Zakrzewski, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu, który wielokrotnie, bezskutecznie apelował do serca i sumienia prezydenta Ryszarda Nowaka o usunięcie z oczu sądeczan pomnika „ciemiężycieli i drugiego okupanta” mówi, że z dzisiejszą akcją nie miał nic wspólnego i że to prawdopodobnie inicjatywa „ludzi z zewnątrz”.

- Widać, że wyczerpała się cierpliwość społeczeństwa. Droga oficjalnych petycji, apeli i próśb do władz Nowego Sącza o usunięcie haniebnego pomnika nie dała rezultatu i zaczęły się działania oddolne – mówi Leszek Zakrzewski. Prezes sądeckiego PTH nie ma wątpliwości, kto zostanie zwycięzcą tego pojedynku, choćby „tajne służby” i „ambasady” całego świata zaangażowały się w obronę pomnika chwały oręża Związku Radzieckiego, położonego w sercu królewskiego miasta Nowego Sącza, założonego przez Wacława II Czeskiego w roku 1292.

- Potwierdzam, że taki incydent miał miejsce. Trwają czynności mające na celu wyjaśnienie tego zdarzenia, nikt nie został zatrzymany ani nawet wylegitymowany. O zdarzeniu dowiedzieliśmy się po fakcie, w wyniku tak zwanego obywatelskiego zgłoszenia, ktoś po prostu zadzwonił na policję, że zdewastowano pomnik przy alei Wolności – powiedział nam dziś wieczór oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, który nie chciał się przedstawić.

Ślady sprawców "profanacji pomnika Czerwonoarmistów" prowadzą, wedle naszej wiedzy, do Krakowa, to tzw. akcja direct (akcja bezpośrednia). Niedawno ogólnopolskie portale środowisk niepodleglościowych obiegło oświadczenie rzecznika Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych z Krakowa, dra harcmistrza Jerzego Bukowskiego, na temat wieloletniej batalii o usunięcie pomnika "Sowieciarzy" z serca Nowego Sącza. "Pragnę zapewnić prezydenta Nowaka, że POKiN nie złoży broni w tej sprawie"- napisał znany krakowski niepodległościowiec i wychodzi na to, że nie rzucał słów na wiatr.

Poniżej apel Jerzego Bukowskiego (dziękujemy nieznanym nadawcom za udostępnienie zdjęć tego wydarzenia).


http://www.sadeczanin.info/aktualnosci/art/17351

***

Cytat:
List otwarty

Obrońca sowieckiego pomnika z PiS

Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, legitymujący się przynależnością do Prawa i Sprawiedliwości - partii deklarującej szczególne wyczulenie na sprawy patriotyzmu, dekomunizacji i desowietyzacji - nie zamierza zrealizować uchwały Rady Miasta z lutego 1992 roku, na mocy której stojące w centrum tej miejscowości pomnik i groby żołnierzy Armii Czerwonej winny być przeniesione na cmentarz komunalny.

Mimo że apelowały do niego w tej sprawie m.in. Nowosądecka Rodzina Katyńska, Nowosądecki Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego, Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Wojewódzka Rada Kombatantów i Osób Represjonowanych, Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległoścowych w Krakowie, prezydent Nowak zaparł się w swym uporze i postanowił bronić sowieckiej pamiątki.

Kiedy zwrócił się do niego w tej sprawie wojewoda małopolski Stanisław Kracik, odpisał mu tak:

"W polemice tej pojawiły się głosy rozbieżne, zarówno popierające przeniesienie pomnika i grobów żołnierzy radzieckich na cmentarz komunalny przy ul. Śniadeckich, jak również temu przeciwne.

Mając na uwadze jedne i drugie, a także okoliczności zewnętrzne temu towarzyszące, postanowiłem w chwili obecnej nie podejmować realizacji uchwały Rady Miejskiej Nr XXI/185/92 z dnia 25 lutego 1992 r."

Warto dodać, że głównym instytucjonalnym obrońcą pozostawienia sowieckiego monumentu i nekropolii w centrum Nowego Sącza w polemice, na którą powołuje się prezydent Nowak, jest Sojusz Lewicy Demokratycznej. Najwidoczniej opinia tej partii znaczy dla polityka PiS więcej niż głosy kompetentnych w owej materii, a wymienionych przeze mnie wyżej organizacji i stowarzyszeń. O jakie "okoliczności zewnętrzne" chodzi, nie wiadomo.

Pragnę zapewnić prezydenta Nowaka, że POKiN nie złoży broni w tej sprawie, a swoją konsekwencję w tej materii wykazaliśmy już wielokrotnie, choćby w analogicznej kwestii godnego przeniesienia krakowskiego pomnika i żołnierzy Armii Czerwonej spod Barbakanu na wojskową kwaterę cmentarza Rakowickiego. Zrobił to dopiero wojewoda, wywodzący się z SLD, podczas gdy jego "solidarnościowy" poprzednik kluczył i zwlekał podobnie jak czyni to obecnie nowosądecki włodarz.

Apelujemy do władz małopolskiego PiS, aby przywołały do porządku swojego podwładnego, który doszczętnie kompromituje ideały, jakie głosi ta partia. Wydaje nam się, że sprawa jest dosyć prosta: albo prezydent Ryszard Nowak niezwłocznie zrealizuje uchwałę Rady Miasta Nowego Sącza, albo przestanie być członkiem PiS. Mamy nadzieję, że lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości poradzą sobie z tym problemem i nie zostaniemy zmuszeni do angażowania w tę sprawę prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

dr Jerzy Bukowski hm

rzecznik POKiN
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:31 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Maj 09, 2011 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Leszek Zakrzewski o dewastacji pomnika Armii Czerwonej

- Wydarzenia ostatniej soboty, skłaniają nas, do zastanowienia się nad tym smutnym zjawiskiem jakim jest bezprecedensowa obrona pomnika najeźdźców - pisze Leszek Zakrzewski, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego, Oddział w Nowym Sączu w liście do naszej redakcji.

Jak już informowaliśmy w minioną sobotę nieznani sprawcy pomalowali pomnik Armii Czerwonej przy al. Wolności w Nowym Sączu hasłem "Do rozbiórki", a czerwoną farbą zamalowali ręce sołdatów. Monument obklejono też kopią niewykonanej nigdy uchwały Rady Miasta z 24 lutego 1992 r. o rozbiórce pomniku. W trzy godziny później również niezidentyfikowana ekipa wyczyściła pomnik z napisów i kartek papieru.

Swoje refleksje na temat sobotniego wydarzenia Leszek Zakrzewski zatytułował: "Dwa pomniki – studium nad polskim patriotyzmem dnia dzisiejszego".

***

Wydarzenia ostatniej soboty, skłaniają nas, jako środowiska postulujące od lat demontaż pomnika „Chwały Armii Czerwonej” do zastanowienia się nad tym smutnym zjawiskiem jakim jest bezprecedensowa obrona pomnika najeźdźców, postawionego na ich wyraźne żądanie na polskiej ziemi, po przejęciu jej pod panowanie. Pomimo upływu 22 lat od chwili odzyskania suwerenności (czy na pewno?), owoce 45-letniej pracy wychowawczej pozostały. I przejawiają się w pomieszaniu pojęć – dobra i zła, prawdy i fałszu.

Prawdą jest wkroczenie wojsk Armii Czerwonej na ziemie polskie (już w lutym 1944 roku!). To co Stalinowi pasowało, przyłączył sobie następnie do Związku Sowieckiego, za aprobatą marionetkowego tzw. „rządu lubelskiego”, tłumacząc to zastosowaniem etnicznej granicy podziału Polski – a więc podziału.

Fałszem jest zaś teza o „wyzwoleniu” narodu polskiego, gdyż spod okupacji niemieckiej, Polska dostała się pod okupację sowiecką. Do jesieni 1945 roku większością miast, fabryk i koleją zarządzali sowieccy komisarze, następnie Armia Czerwona tkwiła w swoich bazach na terytorium „niepodległej Polski” do 1993 roku a wszelkie ważne decyzje polityczne i gospodarcze były konsultowane z Moskwą i realizowane według życzeń kolejnych sekretarzy KPZR i politbiura. Przez 45 lat trwała eksploatacja gospodarcza naszego kraju, a od roku 1944 ruszyła fala wywózek na Sybir żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i wszystkich potencjalnych „kontrrewolucjonistów” i „reakcjonistów”. UB mordowało w katowniach członków ruchu oporu i bezlitośnie likwidowało wszelkie ślady nieprawomyślności.

Prawdą są tysiące ofiar Armii Czerwonej, pochowanych na polskiej ziemi, często z powodu nieudolności własnych dowódców nie szanujących własnych ludzi i pchających ich rozkazami pod niemieckie kule, przy pilnujących ich od tyłu zbirów z NKWD.

Fałszem – podawana wszędzie informacja o tym, że dla tych poległych, „Wielka Wojna Ojczyźniana” zaczęła się 22 czerwca 1941 roku. Idąc dalej tą logiką, atak na broniącą się Polskę, dokonany 17 września 1939, wojna zimowa z Finlandią, aneksja Litwy, Łotwy i Estonii – były jedynie aktami przyjaźni, dokonanymi jeszcze przed wojną. Podobnie jak aktem przyjaźni było zamordowanie ponad 22 tysięcy polskich oficerów, żołnierzy, policjantów, urzędników państwowych i osób cywilnych, mordowanie więźniów po 22 VI 1941 roku i deportacja kilku milionów obywateli polskich na Sybir?

Prawdą jest fakt pochowania przed pomnikiem 6-ciu poległych oficerów Armii Czerwonej, poległych 20 i 25 stycznia 1945 roku.

Fałszem – że zginęli w tym miejscu. Czyżby alejami Mościckiego (a w czasie wojny „Deutsche Allee”) szturmowali sami oficerowie – porucznicy i sierżanci? Polegli zostali tu sprowadzeni w 1946 roku, aby pilnować odbudowanego po wysadzeniu 2 stycznia 1946 r., przez partyzantów podziemia niepodległościowego – z oddziału Stanisława Piszczka „Okrzei”, pierwszego pomnika Armii Czerwonej, który stanął latem 1945 r.

Prawdą jest postawienie tego pomnika przy głównej ulicy miasta.

Fałszem, że „swoim oswobodzicielom, zwycięskim wojskom Armii Czerwonej” uczynili to „obywatele miasta Nowego Sącza” w dowód wdzięczności za „wyzwolenie spod jarzma faszystowskich zaborców”. Pomnik został wybudowany, na żądanie gen. lejtn. Pronima – oficera politycznego IV Frontu Ukraińskiego, po uchwale podjętej przez „Wojenny Sowiet Frontu”. Pomniki stawiane rękoma lokalnej ludności, za pieniądze lokalnej ludności, według projektów dostarczonych przez zarządy polityczne poszczególnych Frontów, jako symboli objęcia terenu we władanie, były na porządku dziennym.

Prawdą jest, że nazwano go „Pomnikiem wiecznej sławy bohaterom poległym w bojach za wolność i niezależność Związku Radzieckiego” i jest on pomnikiem „chwały bohaterom Wielkiej Wojny za ojczyznę i chwały ruskiemu orężowi” jak głoszą stosowne napisy na kolumnach.

Fałszem, że jest to „Pomnik Braterstwa Broni” – pod jaką nazwą wpisał go ZBOWiD w 1988 r. (!), jako ledwo 40-letnia budowlę, do rejestru zabytków! Wyczucie momentu było pełne i zaiście szatańskie – komunizm chylił się ku upadkowi, byłą to ostatnia chwila na to, aby rejestrując zabytek, utrudnić usunięcie tego „monumentu”.

**

Pamiętam spęd młodzieży szkół średnich, dokonany z okazji kolejnej rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej (która przyniosła wyzwolenie chłopom i robotnikom), tuż po stanie wojennym (bodajże 1982 czy 1983 rok), kiedy celem zapewnienia bezpieczeństwa tego „pomnika wdzięczności”, pilnowali go, przed wdzięcznym narodem polskim, ZOMO-wcy z olbrzymimi pałami „bejsbolowymi” przy pasach. Byłem wstrząśnięty, pierwszy raz widziałem z bliska tego typu broń i pomyślałem co mogłoby się zdarzyć, gdyby poszła w użycie…

Pomyślałem sobie teraz, że aby nie dopuścić w przyszłości do tego typu „aktów wandalizmu”, można zaproponować „żarliwym patriotom” i „krzewicielom oświaty” utworzenie straży obywatelskiej i pełnienie dyżurów przy monumencie.

A może wychodząc naprzeciw „społecznemu zapotrzebowaniu”, w porozumieniu z konserwatorem zabytków, złożyć wniosek o renowację popadającego w ruinę pomnika, postulując przywrócenie go do stanu pierwotnego – poprzez założenie czerwonych gwiazd na kolumnach, liści akantu w narożnikach 4 kolumn, godła Związku Socjalistycznych Republik Rad” nad łukiem i łańcuchów – po bokach? Byłby to ładny gest naszej wdzięczności i przyjaźni… wobec nieistniejącego totalitarnego państwa, które napadło na Naszą Ojczyznę (jeszcze przed wojną), zamordowało tysiące naszych obywateli, uwięziło w strasznych warunkach setki tysięcy kolejnych, zabrało nam połowę terytorium i niemiłosiernie eksploatowało gospodarczo przez wiele lat!

Albo idąc śladem „smoleńskim”, gdzie usunięto zapis o „ludobójstwie” (prawda), zmienić napisy i na tablicy nad obu sowieckimi bojcami, na czerwonym sztandarze, napisać „naszym okupantom” a na kolumnach napisać: „chwała Armii Czerwonej, która narzuciła Polsce system komunistyczny”, „Chwała bohaterom walki o wszechświatowy komunizm” – wdzięczni mieszkańcy Nowego Sącza AD 2011”. Mielibyśmy wtedy – nie ruszając tego „ładnego pomnika”, który „nikomu nie przeszkadza” i „wrósł w pejzaż miasta”, zgodne z prawdą historyczną przeznaczenie, słowem – Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek…

Podczas gdy mur solidarnych obrońców tego pomnika hańby i zniewolenia trwa, w tym samym czasie w nie tak odległej od nas Sękowej, w chaszczach leży głaz poświęcony wskrzesicielowi Państwa Polskiego, jednego z największych bohaterów w dziejach Polski, Marszałka Józefa Piłsudskiego. Po śmierci Marszałka, w roku 1935, mieszkańcy Sękowej, w przypływie patriotyzmu, pod wodzą miejscowego nadleśniczego usypali wysoki na 8 metrów kopiec i na jego szczycie ustawili pamiątkowy głaz poświęcony największej postaci w dziejach Polski.

Kto go zdewastował – czy byli to nacjonaliści ukraińscy, czy Niemcy, czy Sowieci czy też rodzima UB-ecja? Nie wiadomo. Tak wygląda obecnie szacunek dla własnych dziejów… Ten pomnik polskiego patriotyzmu popada w zapomnienie a my zajmujemy się wieloletnimi sporami o coś, czego już dawno nie powinno być!

Poplątanie z pomieszaniem – skutek 45-letniej indoktrynacji i spustoszeń dokonanych przez system komunistyczny…

Czemu służymy – prawdzie czy kłamstwu?

Zastanówcie się wszyscy obrońcy…

Leszek Zakrzewski, prezes Oddziału PTH w Nowym Sączu

(HSZ)


http://sadeczanin.info/aktualnosci/art/17457
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group