Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kompromitacja PO w sprawie tarczy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 1:56 pm    Temat postu: Kompromitacja PO w sprawie tarczy Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Waszczykowski: Tarczy nie ma przez premiera i szefa MSZ

Sensacyjne wyznania negocjatora tarczy dla "Newsweeka". Witold Waszczykowski obarcza premiera i szefa MSZ odpowiedzialnością za brak porozumienia z Amerykanami. - Przysłuchiwałem się ich dyskusjom i odnosiłem wrażenie, że interes polityczny miał pierwszeństwo przed bezpieczeństwem państwa - mówi.

Waszczykowski zajmuje się negocjacjami już prawie 3 lata. Rozmowy z Amerykanami zaczął jeszcze jako wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Marcinkiewicza. Po zwycięstwie PO premier Donald Tusk wraz z szefem MSZ Radosławem Sikorskim zatrzymali Waszczykowskiego na tym stanowisku. Dziś negocjator mówi "Newsweekowi": Kilka dni temu zapowiedziano mi, że zostanę odwołany.

Jakie są kulisy tej dymisji? Waszczykowski jest przekonany, że padł ofiarą wojny między rządem a Pałacem Prezydenckim. Sądzi też, że owa wojna położyła się cieniem na negocjacjach i doprowadziła do odrzucenia przez rząd oferty Amerykanów.

Gotowy projekt umowy Waszczykowski przywozi do Polski na początku lipca. Polska zgadza się w niej na instalacje wyrzutni antyrakietowych, a w zamian Amerykanie obejmują nasz kraj swym parasolem obrony antyrakietowej. USA płacą za budowę tarczy, zobowiązują się także do czasowego przekazania Polsce obronnych rakiet "patriot".

Waszczykowski jest przekonany, że to koniec negocjacji - twierdzi, że tak wcześniej uzgodnił z premierem i szefem MSZ. Natychmiast po powrocie z Waszyngtonu wzywa go na dywanik Radosław Sikorski. - Było dość ostro - wspomina Waszczykowski.
- Opieprzał pana? - pytamy wprost.
- Opieprzał mnie za zakończenie negocjacji. Mówił nawet, że nie wiadomo kto mnie powołał na negocjatora, że nie ma na to dokumentów.

Rząd odrzuca ofertę Amerykanów. Zdaniem Waszczykowskiego zarówno Sikorski, jak i Tusk uznali, że ogłoszenie zakończenia negocjacji w tamtym czasie "nie przysporzyłoby benefitu politycznego". - Stałoby się to za szybko po interwencjach prezydenta w sprawie tarczy i wizycie Anny Fotygi w USA. Powstałoby wrażenie, że to prezydent jest autorem tego sukcesu, a nie rząd -twierdzi Waszczykowski.

- Czyli chce pan powiedzieć, że szef MSZ i premier zablokowali ten projekt ze względu na swoje ambicie polityczne? - dopytują dziennikarze "Newsweeka".
- Panowie, ja przy tych rozmowach byłem. W gronie Donald Tusk - Radosław Sikorski - Sławomir Nowak padały opinie, że nie do przyjęcia jest taki projekt, który w opinii publicznej może zostać odebrany jako dzieło prezydenta. Oni uważali, że są rozgrywani przez Amerykanów.


Waszczykowski przekonuje, że rząd powinien zaakceptować ofertę Amerykanów jeszcze za kadencji Busha. - Jeśli Tusk nabierze przekonania, że to jego zwycięstwo, to być może zgodzi się na tarczę. Tyle tylko, że oferta amerykańska się diametralnie nie zmieni. Możemy dostać niewiele więcej. Trwają starania o jakiś elegancki zapis, formułę, która pozwoli rządowi wyjść z twarzą z tej sytuacji - twierdzi Waszczykowski.

Według naszych informacji w połowie tygodnia do Warszawy przyjadą amerykańscy negocjatorzy. To będą rozmowy ostatniej szansy. W USA zbliżają się wybory, a nowy prezydent nie musi być zainteresowany szybkim wznowieniem negocjacji.


http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=15479

Cytat:

Zniewolona Gruzja to zagrożenie energetyczne dla Polski

Adam Bielan

Rozmawiał Jacek Karnowski


(...)

J.K.: Porozmawiajmy jeszcze chwilę o tarczy antyrakietowej, ona gdzieś jest w tle. Pytanie: czy instalować w Polsce, czy nie instalować? Witold Waszczykowski, czyli główny negocjator tej sprawy w rządach zarówno Marcinkiewicza, Kaczyńskiego, jak i Tuska, zarzuca premierowi Tuskowi w wywiadzie dla Newsweeka, że nie ma zrozumienia dla tarczy. „Rozmawiałem z nim długo w cztery oczy i tłumaczyłem koncepcję obrony natowskiej. Słowem się nie odezwał. Potem wchodzili do niego Tomasz Arabski i Sławomir Nowak i oznajmiali, że 53% społeczeństwa nie chce tarczy, więc nic nie stracimy, jak jej nie będzie”. W sumie zarzut, że w rozmowach w sprawie tarczy rząd przedkłada interes polityczny nad bezpieczeństwo państwa. To są bardzo mocne słowa ze strony... osoba...

A.B.: Nie do wiary, doprawdy nie chce się wierzyć, że takie sytuacje miały miejsce. Przypomnę, że mówi to wiceminister obecnego rządu, główny negocjator w sprawie tarczy, który był powołany jeszcze za rządu PiS-u, ale kontynuował swoją misję przez wiele miesięcy w rządzie premiera Tuska...

J.K.: No, Gazeta Wyborcza już pisze, już powołuje się na anonimowych polityków PO i lewicy, którzy mówią: „Widać, że wiceminister szuka pracy u prezydenta” i tym tłumaczą...

A.B.: Nie no, co mogą mówić politycy Platformy? Przecież to są zarzuty, które kwalifikują się na Trybunał Stanu dla premiera, gdyby się okazały prawdziwe. Ktoś, kto przedkłada nad interes państwa w tak kluczowej sprawie, jak instalacja tarczy antyrakietowej, interes polityczny swojego ugrupowania, a tak naprawdę swój, bo w domyśle przecież chodzi o kampanię prezydencką Donalda Tuska, może odpowiadać przed Trybunałem Stanu.
Ale ponieważ negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej wciąż się toczą i my mamy nadzieję, że one zakończą się pozytywnie, mamy jeszcze co najmniej kilka tygodni, żeby zakończyć je szczęśliwym finałem, to nie chcę wprowadzać w tej chwili żadnych elementów konfrontacyjnych.
(...)


PO zorientowała się w końcu, że cała jej koncepcja polityki zagranicznej legła w gruzach. Stąd kilka dnie po agresji Rosji na Gruzję ziesiąt minut później Niesiołowski jest już zwolennikiem tarczy:

Cytat:


Jednak lepiej z tarczą

Stefan Niesiołowski

Rozmawiał Jacek Karnowski


(...)

J.K.: Panie marszałku, Witold Waszczykowski, główny negocjator do spraw tarczy, wiceszef MSZ, w wywiadzie dla Newsweeka mówi tak, zacytuję fragment: „Przysłuchiwałem się dyskusjom w rządzie na ten temat i odniosłem wrażenie, że interes polityczny miał pierwszeństwo nad bezpieczeństwem państwa. Podczas rozmów w gronie Tusk – Sikorski – Nowak padały opinie, że nie do przyjęcia jest taki projekt, który w opinii publicznej może zostać odebrany jako dzieło prezydenta”. Właśnie do tego odnosił się Adam Bielan, mówiąc, że to sprawa do Trybunału Stanu, że chodzi o premiera.

S.N.: Ja już nie chcę komentować pana Bielana, powiedziałem to, co miałem do powiedzenia i mówię jeszcze raz...

J.K.: Pytam o komentarz do słów Witolda Waszczykowskiego.

S.N.: Tak, ja tego nie wiem, ale to by musiał jednak pan minister Waszczykowski podać więcej faktów, bo na tym poziomie ogólności... Znaczy zarzut jest taki, że premier...

J.K.: Że sondaże pierwsze, tak, że sondaże nad interesem.

S.N.: No tak, ale to jest raczej insynuacja. No, skąd on to wie? Na jakiej podstawie? Czy to mu premier powiedział? No, przecież w takim... gdybyśmy myślę pisali w jakimś gronie polityków wspólny komunikat na jakiś temat, no to są pewne różnice zdań. Mówię, w tej sprawie są drobne różnice językowe.

J.K.: Ale, panie marszałku, tylko tu są konkrety, bo kolejny cytat z Witolda Waszczykowskiego...

S.N.: Proszę.

J.K.: „Rozmawiałem z nim (czyli z premierem) długo w cztery oczy i tłumaczyłem koncepcję obrony natowskiej. Słowem się nie odezwał. Potem wchodzili do niego Tomasz Arabski i Sławomir Nowak i oznajmiali, że 53% społeczeństwa nie chce tarczy, więc nic nie stracimy, jak jej nie będzie”. No, konkretna relacja ze spotkania z konkretnymi ludźmi.

S.N.: To są relacje pana Waszczykowskiego, który widać bardzo nie lubi premiera. To jest zdumiewające, to jest przecież wiceminister naszego rządu, więc to jest nielojalność tak skrajna i tak obrzydliwa, bo te rozmowy, rozumiem, toczą się jakoś dyskrecjonalnie. To są rozmowy, które nie mają prawa być wynoszone potem do mediów bez szansy repliki drugiej strony. No, ja nie będę się w to włączał...

(...)

S.N.: Trzeba by przynajmniej wysłuchać, czy gazeta tego nie przekręciła. No, nie można jednak na podstawie jednego artykułu... Mówimy o jakiej gazecie? Tygodnik Wprost, tak?

J.K.: Nie, Newseeek, Newswwek.

S.N.: Newsweek, a, przepraszam, tygodnik Newsweek. To jednak trzeba tego wysłuchać starannie, bo może być jakieś jeszcze coś innego, co zmienia... Natomiast proszę wybaczyć, no, jeżeli się toczy rozmowa polityków, którzy w dyskretnej bardzo sprawie polityki zagranicznej i ktoś uważa za stosowne biegać do mediów i donosić na premiera, no, to... i wykorzystywać tę rozmowę, to to obrzydliwe jest, tak nie powinien... Jeżeli to jest wszystko prawda, że tak jest, że nie ma tam dodatkowych elementów, których nie znamy, to ja w każdym razie gdybym był ministrem, to bym wyrzucił tego wiceministra.

J.K.: Panie marszałku, pańskim zdaniem wydarzenia w Gruzji są argumentem na rzecz tarczy antyrakietowej? Rozbieżne opinie, prezydent mówi, że tak, a Radosław Sikorski mówi, że można na obie strony, no, w domyśle, że jest Rosja, jest agresywna. Jak pan to ocenia?

S.N.: Raczej tak. Znaczy to są dwie sprawy, że Rosja jest agresywna, to widzimy, natomiast jest Polska bezpieczna, jest różnica jednak między Polską a Gruzją zasadnicza. My nie mamy sporu terytorialnego z Rosją, my nie mamy prowincji polskiej... Taka sytuacja była w 39 roku. To jest sytuacja, w której... No, jest inna sytuacja i geopolityczna oczywista Gruzji i Polski. I można bardzo Gruzji współczuć i to jest jasne, jesteśmy po stronie Gruzji, bo Polska zawsze była po stronie słabych, bitych, napadniętych, prześladowanych i tak jest nadal. Natomiast w sprawie tarczy moje zdanie jest takie, że to jest raczej argument na rzecz tarczy, dlatego że widać, że jednak ma miejsce ta polityka rosyjska, to jest polityka coraz bardziej imperialna.
(...)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 9:09 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Rafał A. Ziemkiewicz: Polityczna gra na koszt Polski

Waszczykowski oskarżył premiera i jego ministrów, że poważnie zaszkodzili polskiej racji stanu po to tylko, żeby pozbawić politycznego rywala sukcesu. Opowiedział o najwyższych urzędnikach państwowych podejmujących kluczową dla obronności państwa decyzję pod publiczkę, kierując się sondażami. Przedstawił obraz kompletnej niefrasobliwości i nieodpowiedzialności, nie wspominając już o krańcowym braku profesjonalizmu w stosunkach z największym i dla nas strategicznie najważniejszym światowym mocarstwem. Wszystko to przeraża do tego stopnia, że ze względu na Polskę chciałoby się, aby prawdziwe okazały się sugestie, że Waszczykowski mści się za zwolnienie go z funkcji i szykuje się do zajęcia wygodnego stołka u prezydenta.

Oskarżeń, które stawia główny – do niedawna – polski negocjator umowy o budowie tarczy antyrakietowej nie da się jednak zbyć insynuacjami ani przykryć piarowskimi sztuczkami. Jego wersja wydarzeń jest spójna i logiczna, a sposób, w jaki obala argumenty, którymi premier i minister spraw zagranicznych uzasadniali odrzucenie parafowanego już porozumienia, wydaje się przekonujący.

Na rzecz Waszczykowskiego bardzo mocno przemawia niewątpliwy fakt, iż porozumienie, które wstępnie zawarł, zgodne było z mandatem negocjacyjnym, a zmiana stanowiska rządu dokonała się w ostatniej chwili. Czy możliwe jest, że tak nagle, w ostatniej chwili, premier zorientował się, iż zapomniał we wspomnianym mandacie o należytej liczbie patriotów i kwestii odszkodowań za ewentualne szkody wyrządzone przez antyrakiety? Niestety, wersja Waszczykowskiego – iż zadecydowała informacja o uzgodnieniu terminu oficjalnego podpisania porozumienia przez prezydenta i Condoleezzę Rice w Belwederze – brzmi bardziej przekonująco.

Na niekorzyść premiera przemawiają także analogie. Wydarzenia w Gruzji boleśnie przypomniały, iż to prezydent, a nie rząd, miał rację w sprawie uznania przez Polskę niepodległości Kosowa. Nie mieliśmy oczywiście wpływu na to, iż Zachód dopuścił do tego fatalnego w skutkach precedensu dającego Rosji do ręki potężną broń tworzenia na swych granicach kolejnych Naddniestrzy; ale nie musieliśmy dla poklasku, w tym wypadku głównie zachodnich salonów, wykazywać się prymusowską gorliwością w akceptowaniu tego precedensu. Rząd postawił wówczas na swoim i dziś, gdy domagamy się szanowania integralności terytorialnej Gruzji, nasz głos brzmi mniej wiarygodnie, niżby mógł.

Oskarżenie Donalda Tuska i jego ekipy o gotowość podporządkowania wszystkiego walce o popularność i w perspektywie chęci odebrania Lechowi Kaczyńskiemu prezydenckiego fotela padało już, nigdy zarzuty nie miały tak wielkiej wagi i nie były tak dobrze uargumentowane. Nie wolno dopuścić, aby pozostały niewyjaśnione.
Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/9158,175383_Rafal_A__Ziemkiewicz__Polityczna_gra_na_koszt_Polski.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Sie 15, 2008 8:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z bloga Łukasza Warzechy - akurat uważam, że ten fragment jest trafny:
http://lukaszwarzecha.salon24.pl/88761,index.html

Cytat:
Ciekawe jest natomiast, dlaczego rząd zdecydował się na takie
przyspieszenie akurat w tym momencie. Gdy chodzi o premiera i jego motywacje, trudno się spodziewać, aby sprawy wizerunkowe nie odegrały tu znaczącej, a może i pierwszorzędnej roli. Stawiam, że przyczyny w tej sferze były trzy:

1. Chęć przykrycia sukcesu, jakim w oczach wielu był wyjazd prezydenta do Gruzji. Sondaże oceniające podróż prezydenta były przecież, jak na niego, wprost oszałamiające.

2. Świadomość, że Lech Kaczyński swoim zdecydowaniem postawił nijakość i miękkość polityki zagranicznej Tuska w złym świetle. W bezpośredniej bliskości kryzysu gruzińskiego otoczenie Tuska musiało uznać, że porozumienie w sprawie tarczy będzie można sprzedać jako zdecydowaną akcję szefa rządu, dbającego o prawdziwe, twarde bezpieczeństwo państwa.

3. Pragnienie przykrycia i zdyskredytowania tez w wywiadów Witolda Waszczykowskiego, pokazującego Tuska jako człowieka w tej sprawie niekompetentnego i słuchającego wyłącznie sondaży.


I jeszcze jeden tekst, z którego wynika, że - wbrew PeOpagandzie rząd podpisał porozumienie z USA wycofując sie ze swojego wcześniejszego, "twardego" stanowiska. Na podobnych warunkach porozumienie to mozna było podpisać dużo wcześniej. Wypowiedź analityka Centrum Europejskiego Natolin Olafa Osicy.

Cytat:


- Nie znamy szczegółów porozumienia, ale bez obaw można powiedzieć, że przez ostatni rok Polska mocno zmniejszyła swoje oczekiwania dotyczące na przykład amerykańskiego zaangażowania w modernizację polskich sił zbrojnych na poziomie Pakistanu lub Egiptu czy przekazania systemów obrony powietrznej chroniących terytorium Polski, a nie samej bazy - zauważył Osica. Dodał, że pozostaje "ewentualna droga do rozwinięcia współpracy wojskowej, finansowanej wprawdzie przez Polskę, ale być może na preferencyjnych warunkach". - Pytanie, w jakim stopniu Amerykanie poprawili ofertę i co spowodowało, że zgodzili się na stałe - a nie tylko rotacyjne - stacjonowanie baterii rakiet Patriot. Kontekst gruziński jest istotny - pod adresem Waszyngtonu pojawiły się sygnały, że USA są mało widoczne w tym kryzysie - powiedział Osica.

Zdaniem eksperta brak deklaracji w sprawie stałego stacjonowania zestawów Patriot byłby ciosem w prestiż USA i oznaczałby, że "amerykańskie gwarancje są coraz bardziej iluzoryczne". - Niechęć Amerykanów do bezpośredniego wojskowego zaangażowania się w Polsce nie wynikała z ograniczeń finansowych, lecz z niechęci do drażnienia Rosji - podkreślił.

- Otwarte pozostaje pytanie, czy za zmianą amerykańskiego stanowiska stoi zmiana faktycznego politycznego nastawienia do kwestii amerykańsko-rosyjskich czy jest to tylko gest. O tym, czy retoryka się zmieniła, ale polityka wobec Rosji pozostała faktycznie taka sama, przekonamy się za kilkanaście miesięcy, może latem przyszłego roku, gdy okrzepnie nowa administracja - dodał Osica.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group