Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zdaniem Jerzego Bukowskiego (2012)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sob Gru 31, 2011 1:26 pm    Temat postu: Zdaniem Jerzego Bukowskiego (2012) Odpowiedz z cytatem

Teksty Jerzego Bukowskiego z lat poprzednich są dostępne na POLONUSie pod linkami:

2008 - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1834

2009 - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1835&postdays=0&postorder=asc&start=0 (ponad 10 tysięcy wyświetleń do końca roku 2009!)

2010 - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1836&postdays=0&postorder=asc&start=0 (prawie 28 tysięcy wyświetleń do końca roku 2010!)

2011 - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1770&postdays=0&postorder=asc&start=0 (prawie 39 tysięcy wyświetleń do końca 2011 roku!)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:52 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 01, 2012 8:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Więcej swobód dla parków narodowych
Od 1 stycznia 2012 roku polskie parki narodowe roku znów będą mogły dysponować swoimi dochodami jako tzw. państwowe osoby prawne. Umożliwia to nowa ustawa sejmowa w tej sprawie.
„- Będziemy mogli zatrzymywać przychody i wydawać je na nasze statutowe cele, oczywiście kontrolowane przez ministerstwo. Tego oczekiwaliśmy. Nie będziemy borykać się z problemem, skąd wziąć środki na przykład na zalesienia, chociaż zawsze najważniejsza była ochrona przyrody. Inne rzeczy, np. remonty parkowych obiektów, mogły poczekać” - powiedział „Tygodnikowi Podhalańskiemu” Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Dyrektorzy nie będą już musieli sporządzać planów ochrony przyrody i odpowiadać za obszary NATURA 2000 tam, gdzie wychodzą one poza granice zarządzanych przez nich terenów.
„- Do tej pory była taka sytuacja, że przylegające do parku obszary NATURA 2000 były nawet kilkakrotnie większe, niż sam park. Poza tym nie było na to żadnych dodatkowych środków finansowych. Od nowego roku dyrektor parku narodowego będzie tzw. organem ochrony przyrody. To zostało formalnie załatwione ustawą. Ma to też znaczenie psychologiczne i oznacza, że dyrektor będzie miał takie kompetencje, jak wojewoda poza parkiem - dodał Skawiński w rozmowie z dziennikarzem „TP”.
Na mocy nowej ustawy dyrektorem parku narodowego nie musi być osoba z wykształceniem przyrodniczym. Kandydat powinien natomiast wykazać się znajomością problematyki parku, którego zamierza zostać szefem.
Dyrektorzy będą powoływani na czas nieokreślony, a nie na pięcioletnią kadencję, jak było dotychczas.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 01, 2012 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pomnik „Ognia” w Gorcach
Po burzliwej dyskusji Rada Gminy Nowy Targ 7 głosami za, przy 6 przeciw i 8 wstrzymujących się wyraziła zgodę na budowę w Gorcach pomnika majora Józefa Kurasia-„Ognia” i jego żołnierzy - poinformował portal Sądeczanin.
„Pomnik powstanie na prywatnej działce rodziny Kurasiów przy szlaku na Turbacz, nad Halą Długą. Monument w kształcie krzyża z partyzancką czapką wybuduje Fundacja <Pamiętamy> z Warszawy, która złożyła w tej sprawie wniosek do RG. Na pomniku pojawi się napis o treści:  <Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, Ludowej Straży Bezpieczeństwa, Zgrupowania <Błyskawica> Józefa Kurasia-<Ognia>, oddziału <Wiarusy>, walczących w Gorcach o niepodległość Polski i wolność człowieka z niemieckim i komunistycznym zniewoleniem w latach 1942-1949” - czytamy w Sądeczaninie.
Podczas obrad podnoszono m.in. argument, że po wojnie „Ogień” przerodził się w zwykłego bandytę. Jego dobrej pamięci bronili Grzegorz Wąsowski z Fundacji „Pamiętamy” i historyk Warszawskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Kazimierz Krajewski, według których czarną legendę mjr. Kurasia stworzyła bezpieka, a partyzanci karali tylko kolaborantów i donosicieli Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.  
Inicjatywę budowy pomnika „Ognia” oprotestowało natychmiast Towarzystwo Słowaków w Polsce, poparły natomiast Światowy Związek Armii Krajowej oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
„Józef Kuraś ma już pomnik w Zakopanem i wiele tablic pamiątkowych w kościołach, o co zadbali jego byli podkomendni. Do dzisiaj nieznane jest miejsce pochówku <Ognia>, który zginął w obławie UB i KBW w Ostrowsku 22  lutego 1947 roku. W skład powojennego zgrupowania partyzanckiego <Błyskawica? wchodziły również oddziały operujące w rejonie Beskidu Wyspowego i Sądeckiego” - napisano w Sądeczaninie.
Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, że uchwała nowotarskich radnych wywoła ożywioną i ostrą dyskusję w gronie osób zainteresowanych najnowszą historią Polski. Oby dominowały w niej rzeczowe argumenty, a nie emocje.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 01, 2012 10:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dwa narciarskie dekalogi
Pisałem już tutaj o nowych przepisach, jakie od kilku dni obowiązują na polskich stokach narciarskich. Ponieważ sezon zimowy 2011/2012 rozpoczął się już na dobre, warto przypomnieć dwa tzw. dekalogi narciarskie.
Pierwszy z nich to kodeks Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, czyli zbiór reguł obowiązujących na stokach całego świata:
 Wzgląd na inne osoby. Nasze zachowanie nie powinno stwarzać niebezpieczeństwa dla innych osób znajdujących się na stoku.
 Panowanie nad szybkością. Zjeżdżamy z szybkością adekwatną do umiejętności, stanu trasy i pogody.
 Wybór kierunku jazdy. Znajdujący się powyżej innych narciarz powinien wybrać taki tor jazdy aby uniknąć kolizji z narciarzami znajdującymi się poniżej.
 Wyprzedzanie. Wyprzedzamy po stronie odstokowej i dostokowej, prawej bądź lewej lecz zawsze w odległości wykluczającej potrącenie mijanego.
 Przejazd i krzyżowanie torów jazdy. Miejsca w których narciarz obowiązany jest do zachowania szczególnej uwagi.
 Zatrzymywanie się. Zatrzymujemy się na poboczu tras narciarskich, unikamy zatrzymywania się na trasie zjazdu, przewężeń, miejsc o ograniczonej widoczności.
 Podchodzenie. Podchodzimy i schodzimy poboczem trasy.
 Stosowanie się do znaków narciarskich. Respektujemy znaki narciarskie, ustawione na trasach.
 Wypadki. W razie wypadku osoby znajdujące się w pobliżu powinny udzielić pomocy.
 Stwierdzenie tożsamości. Osoby zamieszane w wypadek i świadkowie zobowiązani są podać swoje dane osobowe.
Także Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przygotowało podobny zestaw zasad:
1. Używaj bezpiecznego sprzętu, przede wszystkim wiązań. Pamiętaj, że wiązanie jest wtedy bezpieczne, gdy jest prawidłowo ustawione. Jazda bez zabezpieczających pasków lub ski - stopów jest niewskazana.
2. Wybieraj dla siebie takie trasy i stoki, abyś zawsze panował nad szybkością. Jazdę dostosuj do swoich umiejętności, pogody, rodzaju i stanu trasy.
3. Zjeżdżaj tak, abyś nie stanowił zagrożenia dla innych i siebie.
4. Kiedy skręcasz, zachowaj bezpieczną odległość w stosunku do innych narciarzy, a przy skrzyżowaniu torów jazdy daj pierwszeństwo jadącemu wolniej lub będącemu niżej od ciebie.
5. Nie zatrzymuj się nigdy w poprzek trasy, w przewężeniach i na zakrętach, jeżeli upadniesz - wstań zaraz o ile to możliwe i zwolnij drogę.
6. Wyprzedzaj w takiej odległości, byś nie ograniczał wyprzedzanemu swobody ruchu. Na trasie można poruszać się tylko na nartach, pieszym wstęp jest wzbroniony.
7. Przestrzegaj znaków narciarskich i informacyjnych.
8. Nie zjeżdżaj blisko toru wyciągu narciarskiego i nie przecinaj trasy tego toru.
9. Pomagaj radą mniej sprawnym narciarzom. W razie wypadku udziel pomocy lub zorganizuj pomoc.
10. Dbaj o kondycję, korzystaj ze szkolenia pod okiem instruktora narciarskiego, o ile twoje umiejętności jazdy na nartach nie są wystarczające. Nauczysz się prędzej i będziesz prawidłowo wykonywał ewolucje narciarskie. Szkolenie i treningi można wykonywać tylko w wyznaczonych miejscach.
Wszystkim miłośnikom białego szaleństwa życzę bezpiecznej jazdy, zgodnej z oboma dekalogami narciarskimi.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 6:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dwa pomniki misia-kaprala
Słynny niedźwiadek Wojtek, kapral w 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie będzie miał wkrótce dwa bliźniacze pomniki z brązu: przed katedrą pw. Najświętszej Maryi Panny w Edynburgu oraz w nie ustalonym jeszcze miejscu (mówi się o placu przed Muzeum Wojska Polskiego) w Warszawie - poinformowała „Rzeczpospolita”.
W Szkocji o misiu-żołnierzu słyszał niemal każdy, głównie dzięki Aileen Orr - szefowej Wojtek Memorial Trust i autorce książki pt. "Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz armii Andersa".
„- Polscy żołnierze opowiadali mojemu ojcu, jak to wrócą z Wojtkiem do Polski. Wyobrażali sobie, że pojadą z nim do Warszawy i pokażą go zdumionym mieszkańcom stolicy. Ich marzenia się nie spełniły, bo Polska znalazła się pod sowiecką okupacją i żołnierze ze swą maskotką musieli zostać na emigracji. Teraz Polska jest wolna i można zrealizować ich marzenia, budując Wojtkowi pomnik w stolicy” - powiedziała Orr Piotrowi Zychowiczowi z „Rz”.
Trzymetrowej wysokości pomnik ma przedstawiać Wojtka z opiekunem Piotrem Prendysem. Koszt budowy szacowany jest na równowartość około miliona złotych.
Jak podkreśliła Orr w rozmowie z autorem artykułu, „w Szkocji wszyscy są niezwykle życzliwi inicjatywie upamiętnienia polskiego niedźwiedzia”, którego historia jest tam bardzo popularna, podobnie jak w całej Wielkiej Brytanii. O jego losach powstało wiele książek, a nawet seria programów w BBC.
W Polsce Wojtek nadal jest mało znany.
„- Komunistyczny reżim zabraniał mówić o żołnierzach Andersa. Nasza armia została wyklęta i skazana na zapomnienie. A z nią nasz niedźwiedź. Wojtka spotkałem osobiście. Było to na Bliskim Wschodzie. Siedział przy jednym z wojskowych namiotów i wyglądał na smutnego. Było to, nim został formalnie włączony do armii w stopniu szeregowca. Wojtek był olbrzymią sensacją. Przyjeżdżali go oglądać Anglicy, Amerykanie i Kanadyjczycy. Za wojskiem na ogół bowiem ciągną się kobiety lekkich obyczajów i psy. Ale niedźwiedzie” - powiedział Zychowiczowi Zbigniew Siemaszko, historyk z Londynu, który podczas II wojny światowej służył w armii Andersa.
„Polscy żołnierze kupili Wojtka w 1942 r. w Persji za kilka konserw. Było to świeżo po jego urodzeniu i Polacy karmili go m.in. mlekiem z butelki po wódce. Wojtek wkrótce urósł do blisko 2 metrów i ważył ćwierć tony. Był jednak wyjątkowo łagodny, przytulał się do żołnierzy i <uprawiał z nimi zapasy>. Uwielbiał jeździć w szoferkach ciężarówek, czym wzbudzał popłoch wśród lokalnej ludności. Z 22. Kompanią Zaopatrywania Artylerii przeszedł cały szlak bojowy. Przez Irak, Syrię, Palestynę i Egipt trafił do Włoch, gdzie wziął udział w bitwie pod Monte Cassino. Nosił tam amunicję na pozycje bojowe artylerii. Po demobilizacji trafił do zoo w Edynburgu. Wzbudzał tam sensację nabytymi w wojsku przyzwyczajeniami. Uwielbiał piwo i papierosy. W Szkocji cieszył się statusem celebryty. Był też często odwiedzany przez kolegów z armii, którzy, ku zgrozie pracowników zoo, śmiało wchodzili na teren jego wybiegu i ściskali się z niedźwiedziem. Wojtek zakończył życie w 1963 r.” - napisał Zychowicz.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ratowanie Auschwitz-Birkenau
Czy bieżący rok będzie przełomowy dla Muzeum Auschwitz-Birkenau? Czy uda się zrealizować testament byłych więźniów i uratować to popadające w ruinę miejsce?
Trzy lata temu powstał fundusz wieczysty, którego zadaniem jest zgromadzenie środków na kompleksową konserwację muzeum. Do grona wspierających go krajów właśnie dołączyła Francja.
- Po raz pierwszy w tym roku prace w muzeum realizowane będą z funduszu wieczystego - powiedział Kronice TVP Kraków Bartosz Bartyzel, przedstawiciel tej placówki.
Dla wielu baraków i poobozowych ruin to ostatnia chwila na ich uratowanie, ponieważ są już w bardzo kiepskim stanie.
„Konserwacji wymagają również tysiące bezcennych dokumentów, będących świadectwem zbrodni. Między innymi te, od niedawna prezentowane na specjalnej wystawie, hitlerowskie plany rozbudowy obozu” - czytamy na stronie internetowej Telewizji Kraków.
Na uratowanie największego cmentarza ludzkości potrzeba 120 milionów euro. Bieżąca konserwacja pochłonie jedynie odsetki od tej kwoty. Szacuje się, że co roku ma to być od 4 do 5 milionów euro.
„Francja jest siedemnastym krajem, który zadeklarował wsparcie funduszu żelaznego. Najwięcej, bo połowę potrzebnej sumy wpłacić mają Niemcy. Polska przekaże 10 milionów, pozostałe kraje od kilkuset tysięcy do kilkunastu milionów. Deklaracje wsparcia dla funduszu zgłosiły też trzy miasta: Paryż, Boulogne-Billancourt i Kołobrzeg, oraz wiele firm i osób prywatnych. Do listy darczyńców dołączyć może każdy. By zachować Miejsce Pamięci dla następnych pokoleń potrzebne są jeszcze 23 miliony euro” - napisano na stronie TVP Kraków.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Sty 03, 2012 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Oscypki tylko z kasą fiskalną
Wszyscy górale sprzedający oscypki w Zakopanem muszą posiadać kasy fiskalne, zgłosić działalność handlową, opłacać składki ZUS i podatki - poinformowało Radio Kraków-Małopolska.
Takie warunki postawił im tamtejszy urząd skarbowy po przeprowadzonej na Krupówkach kontroli. Jego urzędnicy zagrozili, że ci, którzy nie wypełnią powyższych zaleceń, otrzymają zakaz sprzedaży oscypków oraz innych produktów mlecznych.
Jak łatwo się domyślić, górale nie są zachwyceni tą decyzją, ale Andrzej Kawecki, dyrektor zakopiańskiego biura promocji, powiedział dziennikarzowi RK-M, że inspektorzy skarbówki będą bezwzględni.
- Szykuje sie rewolucja: będziemy zawierac umowę tylko  z tymi, ktorzy  prowadzą działalność gospodarczą - dodał na antenie.
Górale odpowiadają, że są rolnikami i z tego tytułu płacą podatki, a kasy fiskalne nie bardzo pasują do ulicznych stoisk.
Ciekawe, czy również w bacówkach, w których można kupić oscypki, bundz i żętycę bezpośrednio od ich producentów także trzeba będzie zamontować kasy fiskalne.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Sty 03, 2012 4:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ostatni szkolni przyjaciele papieża Polaka
Wraz ze śmiercią Jerzego Klugera, żydowskiego przyjaciela Jana Pawła II, grono jego gimnazjalnych kolegów z Wadowic stopniało do dwóch osób: mieszkającego w Krakowie Stanisława Jury, byłego żołnierza RAF oraz mieszkańca Opola, emerytowanego prawnika Eugeniusza Mroza, niegdysiejszego sąsiada Karola Wojtyły - poinformowała Katolicka Agencja Informacyjna.
- Zostało już nas tylko dwóch wadowickich „pnioków”. Pokłóciliśmy się trochę z Jurkiem. On dowodził, że maturę w 1938 roku zdały 42 osoby, ja - że 40 uczniów. Jurek doliczył bowiem dwóch kolegów, którzy zdawali eksternistycznie. Ale wypiliśmy koniak i rozstaliśmy się w przyjaźni. Jurek był wówczas w dobrej kondycji - powiedział KAI 91-letni Mróz, który doskonale pamięta ostatnie spotkanie z Klugerem sprzed dwóch lat, kiedy to w rzymskiej parafii San Cezareo na zaproszenie miejscowego proboszcza wspominali szkolne czasy.
„W pamięci Mroza Jerzy Kluger zapisał się jako jeden z najlepszych uczniów Gimnazjum im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Pochodził z porządnej, inteligenckiej i bogatej rodziny żydowskiej. Ojciec Wilhelm Kluger cieszył się renomą zacnego adwokata, babka Jerzego, Hupertowa była właścicielką dziesięciu kamienic” - czytamy na stronie internetowej KAI.
- Lolek często odwiedzał Jurka w jego domu, chodził do Klugerów na kameralne koncerty muzyczne, dzięki Jurkowi przyszły papież jako chłopiec odwiedził synagogę w Wadowicach - wspominał Mróz.
Przyjaźń Klugera i Wojtyły, którzy grali też razem w piłkę w wadowickich czasach, przetrwała dziesięciolecia. Wojna rozdzieliła ich (żydowski przyjaciel przyszłego papieża był m.in. żołnierzem w armii generała Andersa), a ponownie spotkali się dopiero w Rzymie, gdzie ówczesny metropolita krakowski brał udział w Soborze Watykańskim II.
- Jurek, coś ty zwariował? Mówmy sobie jak dawniej, po imieniu - zaprotestował arcybiskup, gdy dawny kolega szkolny nazwał go ekscelencją. To była przyjaźń głęboka, serdeczna i owocna. Potem Jurek był częstym bywalcem Pałacu Apostolskiego. Gwardziści szwajcarscy z dala mu salutowali - powiedział Eugeniusz Mróz Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Inżynier Jerzy Kluger zmarł 2 stycznia w Rzymie w wieku 91 lat.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Sty 04, 2012 7:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Rosjanie i Ukraińcy pod Giewontem
Ta sytuacja powtarza się w Zakopanem od wielu już lat: po nowym roku niemal wszyscy goście w tamtejszych hotelach to turyści ze Wschodu, głównie z Rosji i z Ukrainy, spędzający pod Giewontem prawosławne i greckokatolickie święta Bożego Narodzenia, które przypadają dwa tygodnie później niż u katolików - poinformowała Polska Agencja Prasowa.
Zdaniem szefa Biura Promocji Zakopanego Andrzeja Kaweckiego tak duża liczba turystów z tej części Europy jest zasługą m.in. polskich jednostek konsularnych tamże, które przed sezonem turystycznym sprawnie przeprowadzały wydawanie wiz.
- Dwa lata temu były duże problemy z uzyskaniem polskiej wizy np. na Ukrainie, gdzie przed konsulatami tworzyły się kolejki, w tym roku wydawanie wiz przebiegało sprawnie, co przekłada się na wynik ekonomiczny naszego regionu. Krupówki mówią po rosyjsku. Nasi wschodni sąsiedzi czują się w Zakopanem jak u siebie, ponieważ nie ma bariery językowej, a hotelarze przygotowują dla nich specjalną ofertę urządzając np. wigilię zgodną z tradycją wschodnią. Ponieważ w Zakopanem nie ma cerkwi prawosławnej, w zabytkowym Starym Kościółku przy ulicy Kościeliskiej specjalnie dla turystów ze Wschodu odbędzie się nabożeństwo bożonarodzeniowe w obrządku prawosławnym - powiedział PAP Kawecki.
Menager zakopiańskiego hotelu Grand Nosalowy Dwór Tymoteusz Mróz poinformował dziennikarza PAP, że 90 procent gości w tym obiekcie to turyści rosyjskojęzyczni, a czterogwiazdkowy hotel Belvedere jest w całości zarezerwowany przez turystów ze Wschodu.
Według Kaweckiego są to ludzie średnio- lub bardzo zamożni. Wybierają więc pensjonaty i hotele o wysokim standardzie, chętnie wydając spore pieniądze.
„Władze Zakopanego zamierzają rozszerzyć przyszłoroczną ofertę dla turystów ze Wschodu. Rozważają organizację koncertów zespołów rosyjskich. Dzięki gościom ze Wschodu świąteczno-noworoczny sezon turystyczny pod Giewontem wydłużył się o kilkanaście dni” - czytamy w depeszy PAP.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Sty 05, 2012 5:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Spuścizna po ojcu generale Adamie Studzińskim
Ponad 600 pamiątek po legendarnym kapelanie spod Monte Cassino i duchowym opiekunie wielu pokoleń polskich weteranów wojennych po 1945 roku wzięło w depozyt od krakowskiego klasztoru oo. Dominikanów przygotowujące nową ekspozycję stałą Muzeum Armii Krajowej im generała Emila Fieldorfa-„Nila”. Są wśród nich m.in. przedmioty liturgiczne, książki, zdjęcia, elementy umundurowania polowego z czasów jego służby w II Korpusie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
- Ojciec Adam to jedna z najpiękniejszych postaci, jaką może poszczycić się powojenny Kraków. Był nie tylko dzielnym kapelanem wojskowym w trakcie kampanii włoskiej korpusu generała Władysława Andersa, ale także troskliwym duszpasterzem wszystkich podwawelskich środowisk kombatanckich: od legionistów Józefa Piłsudskiego (na organizowane przezeń spotkania opłatkowe z nimi regularnie przychodził metropolia krakowski ksiądz kardynał Karol Wojtyła) przez żołnierzy 1920 i 1939 roku, weteranów Armii Krajowej i PSZ na Zachodzie aż po działaczy poakowskiego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznych środowisk z epoki PRL, a także wiernych Bogu i Polsce harcerzy - powiedział mi zastępca dyrektora Muzeum Tadeusz Żaba.
Dobrze się więc stało, że cenne pamiątki po Ojcu Adamie trafiły właśnie do tej placówki muzealnej, z którą związani są ludzie doskonale pamiętający tę osobę.
Już wcześniej część bogatego księgozbioru, zgromadzonego przez zmarłego trzy lata temu dominikanina, przekazana została przez władze klasztorne Fundacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego w Krakowie.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Sty 05, 2012 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Giewont na aukcji WOŚP
Starsi użytkownicy tego portalu na pewno pamiętają, jak przed II wojną światową (a i po niej przez pewien czas jeszcze chyba też) warszawscy oszuści i cwaniacy sprzedawali za grube dolary naiwnym, ale bogatym Amerykanom kolumnę Zygmunta.
Przypomniało mi sie to, kiedy dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego postanowiła sprzedać na jeden dzień… Giewont na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka, która zagra już w najbliższą niedzielę.
8 stycznia na aukcji wystawiona zostanie jedna z najpopularniejszych polskich gór. Sprzedaż będzie mieć, oczywiście, symboliczny charakter. Licytacja rozpocznie się od kwoty 100 złotych.
“- Wraz ze Śpiącym Rycerzem zwycięzca licytacji otrzyma statuetkę wyrzeźbioną przez Marcina Rząsę, pójdzie na wycieczkę przyrodniczą w towarzystwie Pawła Skawińskiego, dyrektora TPN, a na szczycie będzie miał okazję sfotografować się z tatrzańskim misiem” - powiedział “Tygodnikowi Podhalańskiemu” Szymon Ziobrowski z dyrekcji Parku.
Na portalu www.allegro.pl wystawione zostaną natomiast, bynajmniej niesymbolicznie, fotografie autorstwa Adama Brzozy, zakopiańskiego fotografika oraz niedostępne na co dzień w sprzedaży unikatowe wydawnictwa.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Sty 05, 2012 6:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kania: nie było zagrożenia sowiecką interwencją w 1981 roku
Były I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej Stanisław Kania powiedział w swoim ostatnim słowie przed Sądem Okręgowym w Warszawie, że groźba interwencji Związku Sowieckiego w Polsce była realna pod koniec 1980, ale nie w grudniu 1981 roku.
Kania i były minister spraw wewnętrznych Czesław Kiszczak są oskarżeni o udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który - według prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Piotra Piątka - przygotowywał stan wojenny; grozi im za to kara pozbawienia wolności do ośmiu lat, ale oskarżyciel publiczny żąda dla nich po dwa lata w zawieszeniu. Była członkini Rady Państwa PRL Eugenia Kempara ma natomiast postawiony zarzut przekroczenia uprawnień przez głosowanie za dekretami o stanie wojennym wbrew konstytucji, na mocy której podczas sesji Sejmu RP nie mogła wydawać dekretów; może za to dostać karę więzienia do trzech lat, prokurator wniósł jednak o umorzenie z powodu przedawnienia karalności przy uznaniu jej winy.
"Od sierpnia 2011 r. proces toczył się już bez udziału głównego oskarżonego - b. szefa PZPR, b. premiera i b. szefa MON 88-letniego gen. Wojciecha Jaruzelskiego, którego sprawę z powodu złego zdrowia sąd wyłączył z tego postępowania i zawiesił. Jest on oskarżony o kierowanie związkiem przestępczym (kara do 10 lat). Prawdopodobnie nigdy nie stanie on już przed sądem" - czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Kania stwierdził, że był przeciwny wprowadzeniu stanu wojennego, na co naciskała Moskwa i podkreślił, że przestał pełnić funkcję I sekretarza na dwa miesiące przed 13 grudnia 1981 roku, a mimo to zarzuca mu się udział w jego przygotowywaniu. Jego zdaniem plan stanu wojennego opracowywano nie po to aby go wprowadzić, ale by uzyskać zdolność do wykonania takiego przedsięwzięcia.
- Związek zbrojny nie mógłby istnieć (..), bo jego członkami miałyby być osoby sprawujące najwyższe stanowiska w państwie, mające pełnię władzy; takie osoby dysponują możliwościami przeprowadzenia dowolnych decyzji i dlatego nie odczuwają potrzeby tworzenia innych struktur niż konstytucyjne - powiedział (wszystkie cytaty za depeszą PAP).
Najważniejsze były jednak jego słowa o nierealności sowieckiej interwencji w grudniu 1981 roku. Jego zdaniem można natomiast mówić o naciskach Kremla, by sprawę rozwiązać polskimi rękami, a Moskwa posługiwała się jedynie szantażem gospodarczym.
- Jesienią 1981 roku krytycyzm ZSRR skupiał się na mnie. Były takie momenty, że wydawało mi się, iż radziecka presja i towarzyszące jej różne zdarzenia są już poza granicami ludzkiej wytrzymałości - dodał, mówiąc o swych  "bardzo trudnych" rozmowach z Leonidem Breżniewem.
Podkreślił, że początkowo Sowieci widzieli jako jego następcą Stefana Olszowskiego, a nie generała Wojciecha Jaruzelskiego.
Według Kani w 13 tysiącach stron z akt sprawy nie ma "żadnych śladów IPN, by uzasadnić oskarżenie dowodami". Dodał, że "proces nie mógł przynieść prawdziwych dowodów na wsparcie fałszywego oskarżenia" i nie pojawiły się na nim zeznania świadków, którzy poparliby oskarżenie. Jego zdaniem "świadkowie oskarżenia stali się świadkami obrony". Zwrócił uwagę, że prokurator Piątek nie przedstawił żadnego świadka ze strony NSZZ "Solidarnośc", a sąd nie uwzględnił takich wniosków jego jako podsądnego. On sam nie przyznaje się do "hańbiącego i monstrualnego zarzutu" udziału w związku zbrojnym, którym cały czas jest zdumiony.
Prokurator Piątek nazwał wystąpienie Kani jego "linią obrony" i nie chciał komentować "personalnych ataków wobec siebie".
Wyrok ma zapaść 12 stycznia.
"W 1992 r. Sejm przyjął uchwałę, że stan wojenny był nielegalny. W 1996 r. Sejm, głosami ówczesnej koalicji SLD-PSL, nie zgodził się by Jaruzelski, Kiszczak i inni członkowie WRON odpowiadali przed Trybunałem Stanu. W marcu 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że dekrety o stanie wojennym przyjęto niezgodnie nawet z prawem PRL" – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Sty 06, 2012 2:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kapucyńskie „Cappuccino dla Afryki”
Na znakomity pomysł wpadli krakowscy kapucyni, od dawna pomagający biednej ludności w Afryce. Skoro z nazwą ich zakonu miłośnikom kawy kojarzy się natychmiast cappuccino (szpiczasty czubek pianki na niej ma ponoć kształt kaptura kapucyńskiego habitu), postanowili wykorzystać tę zbieżność.
I tak narodziła się akcja „Cappuccino dla Afryki”. Aby się w nią włączyć wystarczy w dniach 6-8 stycznia, czyli w tzw. weekend misyjny, odwiedzić jedną z krakowskich kawiarni bądź restauracji (lista poniżej) i zamówić w niej filiżankę aromatycznego cappuccino. Dzięki tylko jednej wypitej kawie jedno osierocone dziecko otrzyma jedyny posiłek w ciągu dnia. Dlatego najlepiej udać się do kawiarni z rodziną lub z przyjaciółmi, bo wtedy zapewnimy strawę dla kilkorga głodujących małych mieszkańców czarnego lądu.
Bracia Mniejsi proponują, aby uwiecznić ten moment charytatywnego picia kawy na zdjęciu i wysłać je na ich adres internetowy: misje@kapucyni.pl.
W niedzielę, na zakończenie akcji, kapucyni zaserwują cappuccino w swoim klasztorze przy ulicy Loretańskiej 11, w afrykańskiej scenerii. Będą słodkie niespodzianki ich produkcji, kiermasz pamiątek i pokaz filmów, z pewnością nie zabraknie również słynnego balsamu kapucyńskiego, który można stosować wewnętrznie (doustnie) i zewnętrznie (smarowanie bolących części ciała).
A oto wykaz krakowskich lokali, biorących udział w akcji „Cappuccino dla Afryki”:
- kawiarnia Noworolski - Rynek Główny, Sukiennice:
- restauracja Media Aetas - Rynek Główny 26;
- Cafe Bistro Guliwer - ul. Bracka 6;
- restauracja Aperitif - ul. Sienna 9;
- kawiarnia Luigi - ul. Karmelicka 43a;
- Ambasada Śledzia - ul. Stolarska 8/10;
- Castor Coffee Club - pl. Mariacki 1;
- Siesta Cafe - ul. Stolarska 6.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 08, 2012 7:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kobiety na skoczni
Tatrzański Związek Narciarski zdecydował, że podczas najbliższych zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem w dniach 20 i 21 stycznia zorganizowane zostaną także konkursy kobiet.
"Jesteśmy gotowi rozegrać po raz pierwszy w historii Zakopanego także żeńskie zawody w skokach. Odbędą się one w tych samych dniach co konkursy męskie Pucharu Świata, tyle że rano i na średniej skoczni, a nie na Wielkiej Krokwi, gdzie będą rywalizować mężczyźni. Naszą gotowość zgłaszamy FiS, który ostatecznie ma zatwierdzić termin zakopiańskich zawodów kobiet" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Andrzej Kozak, prezes TZN.
Organizatorzy zapewniają, że w drugiej połowie stycznia na zakopiańskich skoczniach nie zabraknie śniegu. Nie ma też problemów z zakupem biletów.
"- Mamy wejściówki na górne i dolne sektory na obydwa dni zawodów. Do tej pory sprzedaliśmy połowę naszej puli biletów. To pierwsza taka sytuacja od 10 lat. W poprzednich latach na dwa tygodnie przed zawodami, jeśli w ogóle były, to tylko pojedyncze bilety. Niedługo zaczynają się ferie, więc pod Giewont przyjedzie sporo gości. Liczymy, że wielu z nich wybierze się także na skoki. Tak więc mimo braku Adama Małysza zdecydowana większość biletów powinna się sprzedać" - dowiedział się dziennikarz "GW" w biurze zawodów przy Krupówkach.
Na oba dni zawodów przygotowano po około 20 tysięcy wejściówek: na górne sektory po 70, a na dolne po 60 złotych. Za miejsce siedzące w sektorze VIP trzeba zapłacić 150 zł lub o 200 zł więcej, jeśli chce się skorzystać z cateringu.
Organizatorzy nie obawiają się, że mimo - po raz pierwszy od wielu lat - braku Adama Małysza nie zarobią na imprezie.
Władze regionu mają nadzieję, że impreza będzie równie udana jak dawniej.
"- Zakopane słynie już w świecie skoków narciarskich z widowisk o najlepszej atmosferze. Nigdzie w ostatnich latach na zawody nie przychodziły takie tłumy. Wierzę, że ta niepowtarzalna atmosfera i w tym roku wypełni trybuny Wielkiej Krokwi. Także dla naszych skoczków byłaby to świetna sprawa. Bo polscy zawodnicy, nie tylko Małysz, zawsze dobrze się czuli na Wielkiej Krokwi. Więc emocji w Zakopanem i w tym roku nie powinno zabraknąć" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański.
Jerzy Bukowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:52 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 08, 2012 4:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dwa pomniki
Głośno zrobiło się ostatnio o dwóch warszawskich pomnikach: Pamięci Oficerów Wojska Polskiego Pomordowanych na całym obszarze Imperium Zła po 17 września 1939 roku (powszechnie zwanym Katyńskim) na skwerze przy ulicy Senatorskiej oraz Braterstwa Broni (popularnie określanego mianem “Czterech Śpiących”) na placu Wileńskim.
Pierwszy z nich musi zostać przeniesiony na inne miejsce, ponieważ działkę, na której stoi od 1998 roku, odzyskali prawowici właściciele. Drugi trzeba było rozebrać z uwagi na rozbudowę metra.
Jaki będzie ich dalszy los? Władze Warszawy milczą w przypadku pomnika Katyńskiego, chociaż otrzymały wiele próśb o to, żeby został on ponownie ustawiony w obrębie placu Zamkowego, co usatysfakcjonowałoby wszystkie środowiska, dla których jest on ważnym symbolem. Jeśli chodzi o “Czterech Śpiących”, warszawscy radni wykazali się znacznie większą inicjatywą, uchwalając przeniesienie go w pobliże pl. Wileńskiego i tracąc w ten sposób znakomitą okazję do pozbycia się reliktu sowieckiej przeszłości z przestrzeni publicznej miasta.
Zastanawia mnie ta różnica w podejściu do dwóch monumentów, z których jeden powinien być bliski sercu radnych stolicy niepodległej Rzeczypospolitej, drugi stanowić zaś dla nich wyrzut sumienia. Zdumiewa mnie też, że do tej pory nie zabrała jeszcze głosu prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Oczekiwałem, że z satysfakcją poinformuje ona opinię publiczną o przychyleniu się do postulatów pozostawienia pomnika Katyńskiego przy pl. Zamkowym i o przeniesieniu “Czterech Śpiących” do miejskiego magazynu lub przekazaniu go do skansenu w podlubelskiej Kozłówce, gdzie od wielu lat gromadzi się tegu typu symbole komunistycznego zniewolenia, systematycznie usuwane od 1989 roku z ulic i placów polskich miast.
Na razie pani prezydent milczy, chociaż obie sprawy wydają się być całkiem jednoznaczne i należałoby załatwić je w miarę szybko. Rozumiem, że będąc jednocześnie wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej, pani Gronkiewicz-Waltz mogłaby wpłynąć na warszawskich radnych ze swojej partii, którzy - ramię w ramię z rajcami Sojuszu Lewicy Demokratycznej – przegłosowali kilka miesięcy temu uchwałę o pozostawieniu pomnika Braterstwa Broni w centrum Pragi, aby zmienili swoje zdanie w tej materii. Może wpłynie na nich skala społecznego protestu, o którym już informował Polonus?
Jerzy Bukowski


Zob. - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=2040
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 1 z 48
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group