Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Polska drugiego obiegu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Sty 01, 2012 1:05 pm    Temat postu: Polska drugiego obiegu Odpowiedz z cytatem

Rafał Ziemkiewicz - "Zbudujemy nową Polskę"

Cytat:

(...) Ruch, który zrodziła tragedia smoleńska, a bardziej bezprecedensowa kompromitacja państwa i jego elit, którą nazwałem tragedią posmoleńską, jest w oczywisty sposób reakcją na próbę wykluczenia i pozbawienia głosu tych, którzy widzą w sobie, w moim przekonaniu słusznie, prawdziwych dziedziców ducha i tradycji "Solidarności", ukradzionej i zawłaszczonej przez zblatowanych w Magdalence cwaniaczków. A poprzez "Solidarność" – całej tradycji polskiej walki o wolność, prawdę i sprawiedliwość.

Niewątpliwie fakt, iż taką tragedię można było w wolnej Polsce tak łatwo zamieść pod dywan, obłożyć tak zmasowanym kłamstwem i tak dać się Rosji potraktować przy jej wyjaśnianiu, to szok, który dla eksplozji energii "wolnych Polaków" odegrał rolę decydującą. W połączeniu z przekroczeniem przez Tuska wszelkich granic przyzwoitości w posługiwaniu się do celów politycznych brutalnością, agresją i fałszem (co symbolizowała postać Palikota), musiał on stać się momentem założycielskim nowej, innej Polski.

Jak można jednak zarzucać "emigrację wewnętrzną" (...) tym ludziom, którzy właśnie wyrwali się z bierności, poświęcają bezinteresownie swój czas, swoją pasję, siły, nierzadko i pieniądze, Polsce? Którzy przecież nie ograniczają się do wzdychania na rocznicowych mszach, ale zrobili dokładnie to, co postulował przed laty Kuroń: zaczęli "zakładać komitety".

Lista samych klubów "Gazety Polskiej" przekroczyła 250 pozycji, a przecież oprócz nich działają jeszcze rozmaite stowarzyszenia i ruchy tworzące finansową i organizacyjną strukturę o zasięgu porównywalnym z zasięgiem ignorujących ich mediów. Bez jakiegokolwiek wsparcia, przy nieustannym rzucaniu kłód pod nogi (proszę spróbować choćby tylko wynająć salę na "niebłagonadiożną" imprezę w miejscowości, w której szafarzem lokalnych posad i pieniędzy jest PO z jej "stronnictwami sojuszniczymi").

Zważywszy jak lubią się oni sami dumnie określać "drugi obieg" jest w stanie mimo to produkować co kilka tygodni film, który rozpowszechniany całkowicie poza oficjalnym obiegiem dociera do kilku milionów widzów i wchłania przez swoją dystrybucję kilku-, niekiedy nawet kilkunastotysięczne nakłady książek, to stereotyp "niszy" staje się mocno dyskusyjny.

Oczywiście, dało to "wolnym Polakom" poczucie siły, które skłania do odpłacania elitom tą samą monetą. Wykluczeni sami zaczęli wykluczać. To sytuacja zupełnie inna niż w najlepszych czasach Piotra Wierzbickiego, Tomasza Wołka czy Cezarego Michalskiego, kiedy to największym marzeniem liderów prawicowej opinii (nie wyłączając braci Kaczyńskich) pozostawało zostać uznanym przez Adama Michnika za godnego dopuszczenia do dyskusji.

Salon michnikowszczyzny bardzo stracił na uroku (bo różnica między tym sprzed dwóch dekad a tym obecnym jest ta sama, co między towarzystwem z obiadów czwartkowych u króla Stasia a bywalcami herbatek u generałowej Zajączkowej), a Salon Odrzuconych stracił kompleksy i z odzyskaną dumą powtarza dziś elitom III RP słowa Piłsudskiego: "jechał was pies, Polska takich nie potrzebuje".

Nowy więc nie jest podział. Nowe jest to, że ten podział został zaakceptowany także przez drugą stronę, że odrzucenie stało się po Smoleńsku obustronne. Dotychczasowa, jak to rubasznie ujmuje lud, "dyskusja d... z batem" zmieniła się w obustronne mordobicie. I kiedy liczni intelektualiści, jakby spadli z księżyca, nagle z obłudnym zdziwieniem dostrzegają, że Polacy nie potrafią już ze sobą rozmawiać nawet w rodzinach, przy świątecznym stole, trzeba rację przyznać Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi: "to się już nie sklei".

Nie podzielam (...) przekonania (...), że to musi się okazać zabójcze dla "drugiego obiegu", a nie jego przeciwników. Błąd, jak sądzę, wynika z obrazowego stereotypu Polski podzielonej narzucającego trwałość różnic. Na Polskę trzeba patrzeć jak na 30 milionów stalowych opiłków, które starają się do siebie przyciągnąć dwa magnetyczne bieguny, mówiąc hasłowo: "patriotyczny" i "modernizacyjny".

W ostatnich latach siła przyciągania tego drugiego była nieporównanie wyższa, obietnica nowoczesności, akceptacji w Europie i otwartego kredytu konsumpcyjnego uznawana była przez masy za atrakcyjniejszą od swojskości. To stworzyło złudzenie ogromnej przewagi elity III RP nad tymi, których wykluczyła i zamknęła w "pisowskim" rezerwacie. Ale do mas dociera właśnie, wraz z podwyżkami, świadomość, że zostały bardzo oszukane. Za zaparcie się siebie i oddanie Europie miały bowiem zyskać w niej i na to poszły nieograniczonego w hojności sponsora. A teraz okazuje się, że weszliśmy do Unii po to, żeby ją ratować przed bankructwem. A obiecana nowoczesność, już nie tylko na kolei i w służbie zdrowia, ale prawie w każdej dziedzinie zamiast Europy przypomina coraz bardziej "Misia" Barei.

Szykuje się więc rychłe odwrócenie mocy biegunów. Tym bardziej że liczba ludzi zaangażowanych dziś w aktywne obalanie III RP na razie w sferze kultury i symboli oraz ich pasja czyni "drugi obieg" znacznie silniejszym i nieporównanie bardziej twórczym od pierwszego. Porównywanie, jak to czyni salon, liczby uczestników marszów smoleńskich z liczbą widzów "X Faktor" to przejaw chciejstwa elit. Porównajmy ją raczej z liczbą osób, który przy gigantycznym wsparciu mediów i celebrytów oraz wielomilionowych dotacjach dla postępowych organizacji i wydawnictw udaje się zwabić na imprezy w rodzaju "kolorowej niepodległej" albo z liczbą podpisów, które przy równie potężnym nagłośnieniu zdołano zebrać pod żądaniem parytetów czy pełnej legalizacji aborcji.


http://www.rp.pl/artykul/9157,783223-Wolni-Polacy-Joanny-Lichockiej---Ziemkiewicz.html?p=1
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 3:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Nie Sty 01, 2012 1:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem na ile świadomie, ale Rafał Ziemkiewicz posługuje się w zacytowanym powyżej tekście charakterystycznym dla myśli politycznej Leszka Moczulskiego (przed 1989 roku) porównaniem podziałów społeczeństwa do dwóch biegunów. W "Memoriale" z 1976 roku Moczulski pisał:

Cytat:
Napór społeczny powoduje reakcję władzy, pragnącej wzmocnić swoją pozycję, co z kolei prowokuje społeczeństwo do zwiększenia naporu. W ten sposób rozwija się proces polaryzacji wobec dwu biegunów: bieguna zachowawczego, dążącego do utrzymania istniejącego stanu rzeczy, oraz bieguna reform, zmierzającego do przemian, co w pewnych warunkach może zmienić się w działanie rewolucyjne.

W toku procesu polaryzacji jedna ze stron (ta, której przybywa sił), uzyskuje wyraźną przewagę, co pozwala jej rozstrzygnąć konfrontację na swoją korzyść. Dla oceny początkowego stosunku sił obu biegunów, wystarczy określić potencjał bieguna reformy. Siła bieguna zachowawczego ma bowiem względne znaczenie. Potencjałem bieguna reformy jest siła społeczeństwa; jeśli ma ona tendencję do zmniejszania się w czasie, przewaga jest po stronie bieguna zachowawczego.

Przy czym większy potencjał bieguna zachowawczego nie wystarczy, aby zapewnić mu zwycięstwo nad słabszym, ale rozwijającym się potencjałem bieguna reform. Sukces biegun zachowawczy osiągnąć może tylko wówczas, gdy jego przewaga nad biegunem reformy będzie zwiększać się, albo zostanie ustabilizowana.


http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=305

Z jednej strony zbieżność opisu RAZ-a i LM może wynikać z faktu, że Moczulski w "Memoriale" opisywał uniwersalne procesy społeczne i towarzyszące im mechanizmy. Opis ten przystawał nie tylko do sytuacji PRL przed Sierpniem, ale umożliwia także opisanie procesów społecznych w dzisiejszej Polsce.

Z drugiej strony zbieżność ta może świadczyć o tym, że RAZ dostrzega analogię między sytuacją w dzisiejszej Polsce a tą, która istniała w PRL przed Sierpniem.

Analogię taką uważam za chybioną. Istnieje ona jedynie w umysłach niektórych "wolnych Polaków" i moim zdaniem próby jej "uświadomienia" dużej części społeczeństwa są skazane na niepowodzenie. Większość społeczeństwa odrzuca analogię między Polską Tuska a Polską Gierka czy Jaruzelskiego i próby opisywania rzeczywistości oparte na tej analogii skazują zwolenników takiego myślenia na społeczną izolację.

Za całkowite nieporozumienie uważam opinię RAZ-a, wedle której "Polska drugiego obiegu" jest "prawdziwym dziedzicem ducha i tradycji "Solidarności", ukradzionej i zawłaszczonej przez zblatowanych w Magdalence cwaniaczków. A poprzez "Solidarność" – całej tradycji polskiej walki o wolność, prawdę i sprawiedliwość".

Jak już wielokrotnie była o tym mowa na POLONUSie na czele "Polski drugiego obiegu" stoją ludzie, którzy brali udział w rozmowach Okrągłego Stołu i którzy są współodpowiedzialni za obecny kształt III RP. Duchowym patronem tych ludzi jest Lech Kaczyński - uczestnik rozmów w Magdalence.

Uważam też, że bardzo dużym uproszczeniem jest uznanie "Solidarności" za spadkobiercę "tradycji polskiej walki o wolność, prawdę i sprawiedliwość". Na dużym stopniu ogólności jest to pogląd uprawniony, ale przy bliższej analizie pojawiają się liczne wątpliwości. "Solidarność" nie była ruchem niepodległościowym, nie chciała obalać komunizmu. Stosunek jej kierownictwa (lwiej jego części) do działaczy niepodległościowych był wręcz wrogi. To, że "Solidarność" (rozumiana jako ruch społeczny) obaliła komunę, nastąpiło wręcz wbrew jej kierownictwu, które nawet w 1989 roku nie wyobrażało sobie Polski wolnej i niepodległej.

Moim zdaniem nieuprawnionym jest uznanie, że przywódcy "Polski drugiego obiegu" mają słuszne prawo uważać się za spadkobierców tej idealnej "Solidarności" (która niewiele ma wspólnego z tą rzeczywistą). Większość historycznych przywódców "Solidarności" znajduje się po stronie "Polski pierwszego obiegu" (na czele z Lechem Wałęsą), zaś po drugiej stronie znajdujemy osoby odgrywające w "Solidarności" przed 1989 rokiem niewielką rolę. Co charakterystyczne - przywódcy "Polski drugiego obiegu" zrobili bardzo wiele dla zdyskredytowania historycznych przywódców "Solidarności" sprzed 1989 kwestionując ich zasługi z czasów PRL. Czy w tej sytuacji mają prawo uważać sie za kontynuatora ich tradycji?

Naczelnym błędem RAZ-a jest jednak uznanie, że budowanie "Polski drugiego obiegu" jest działaniem sensownym, które może doprowadzić do przejęcia władzy w Polsce przez biegun "patriotyczny" przeciwstawiany "modernizacyjnemu".

Już samo przeciwstawienie patriotyzmu - modernizacji uważam za poważny błąd. Polska nie potrzebuje patriotyzmu niechętnego modernizacji (rozwijanego np. przez Radio Maryja), ale nowoczesnego patriotyzmu, takiego, jaki reprezentował np. Jan Paweł II. Dodajmy, że w "Memoriale" Leszka Moczulskiego biegun patriotyczny był biegunem reform a nie biegunem zachowawczym.

Przede wszystkim jednak koncepcja budowy "Polski drugiego obiegu" w warunkach państwa niepodległego i demokratycznego (choć źle rządzonego) nie ma żadnych szans powodzenia. Dostrzegam pewne podobieństwo tej koncepcji do drogi zarysowanej przez Leszka Moczulskiego w "Rewolucji bez rewolucji", który tak opisuje czwarty etap drogi do niepodległości:

Cytat:
Faza dwuwładzy. W tej fazie, obok instytucji PRL, istniał będzie i działał równoległy Polski System Polityczny. Przypominało to będzie stan znany a naszej historii, w którym obok obcych władz formowało się polskie Państwo Podziemne. Główne różnice polegają na tym, że Polski System Polityczny będzie działał jawnie oraz, że nie będzie prowadził walki zbrojnej z oficjalną władzą.

Szczególnie ważne w tej fazie staje się, aby quasi państwowe instytucje nabierały coraz bardziej społecznego charakteru. Formować je będą wspólnie na mocy porozumień ugrupowania polityczne. Dążyć trzeba będzie do tego, aby możliwie szybko uzyskały one autentyczny mandat społeczny. Początkowo najłatwiej będzie osiągnąć to na terenie wsi, gdzie mieszkańcy powinni wybierać własne Wiejskie Rady czy Gminne, działające równolegle z oficjalnymi urzędami. Jeśli w wyborze takiej Rady uczestniczyć będzie nawet mniejsza część mieszkańców - np. jedna trzecia, to i tak uzyska ona bardziej autentyczny mandat społeczny, niż mianowany Naczelnik Gminy. Stosunkowo wcześnie będą mogły powstawać również Rady Załogowe czy fabryczne, wybierane przez załogi. Bezpośrednim impulsem do tworzenia tych Rad staną się wszelkiego rodzaju sytuacje konfliktowe, zwłaszcza wtedy, gdy będzie dochodziło do masowych wystąpień załogi jak np. ostrzegawczy strajk. Proces pozyskiwania mandatów społecznych powinien stawać się coraz bardziej masowy. Z czasem obejmuje on instytucje wyższych szczebli, także ogólnokrajowe. Mandat społeczny będzie im udzielany na drodze bezpośredniej, czy też pośredniej - gdy Rady niższego stopnia delegować będą swych przedstawicieli do Rad wyższego szczebla. Ukoronowaniem działań stanie się utworzenie dysponującej mandatem społecznym Krajowej Reprezentacji Politycznej, spełniającej rolę quasi parlamentu. W tym samym też czasie praktycznie wszystkie instytucje przestaną mieć charakter porozumienia między poszczególnymi ugrupowaniami politycznymi, a oparte będą o niewątpliwy mandat społeczny.

Równolegle rozwijać się będzie proces obejmowania działalnością niezależnych instytucji wszelkich dziedzin życia społecznego w Polsce.

http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=304

Podobnie jak w przypadku koncepcji dwóch biegunów także i w tym wypadku uważam, że mechaniczne kopiowanie wzorów opozycji niepodległościowej z czasów PRL w dzisiejszych realiach wolnej Polski jest drogą donikąd.

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dobrowolski



Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 274

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 12:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masz rację Mirku, mechaniczne kopiowanie może być drogą donikąd. Ale, według mnie każdy sposób będzie dobry, z "mechanicznym kopiowaniem" włącznie na odsunięcie, obecnie nami rządzącej-cynicznej, złodziejskiej bandy od koryta. Jak Komorowski podpisuje "ustawy okołobudżetowe" to znaczy, że będzie drożej. Jak Tusk grozi lekarzom, to znaczy, że sięga dna. Przecież ich (lekarzy) nie zmilitaryzuje. Wyjadą, pójdą na L4. Cholernie żal mi ludzi chorych, bo oni muszą przejmować się deklaracjami w.wym.(Komorowski, Tusk itp.).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 2:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie rozumiem, dlaczego RAZ łączy narodziny "drugiego obiegu" z tragedią smoleńską. Tragedia smoleńska i po-smoleńska - były jedynie - bardzo spektakularnym i dramatycznym - ale jedynie przejawem kryzysu państwa i pęknięcia rozcinającego Polskę. Pęknięcia, którego na razie się nie poskleja.

Nie łączyłbym też "II obiegu" z PiSem i jego zapleczem "pozarządowym" - jak choćby Kluby "GP". Zarówno bowiem PiS, jak i Kluby - są - jak zauważa Mirek - częścią systemu post-Magdalenki. Systemu budowanego przez starsze pokolenie PiS (nie tylko przez Kaczorów). Nie przeceniałbym za to samego faktu bycia w Magdalence. Istotne jest zaangażowanie w budowanie systemu, który tam został uzgodniony.
Myślę, że porozumienia z komunistami można było spisywać na pergaminie, marmurowych tablicach lub papierze toaletowym. Można je było podpisywać wodą święconą, atramentem, lub jak pisał Kelus "kredą, krwią lub zwykłym gównem" - bez znaczenia. Pytanie - jak się potem takie "umowy" traktuje.

Nie zgadzam się z Mirkiem, że RAZ usiłuje przykleić Polskę "II obiegu" do tej samej koncepcji, którą prezentował LM, a potem KPN.
LM opisał pewien uniwersalny mechanizm i zapowiedział jego realizację w Polsce. Ale to nie jego "autorski patent", tylko umiejętność rozpoznania procesu historycznego. Tak jak Piłsudski nie wyreżyserował I wojny światowej, tylko ją rozpoznał i wykorzystał dla odbudowania Rzeczpospolitej, choć - jak wiadomo - nie do końca Mu się to udało (koncepcja federacyjna upadła). Nota bene - Moczulski też nie zrealizował - bo Ustawa o restytucji i Konstytucja III RP - też upadły.

W przypadku II RP - konsekwencją upadku koncepcji federacyjnej, był upadek II RP.
W przypadku III RP - konsekwencja upadku programu KPN to na razie kryzys państwa i nadciągające przesilenie. A więc - konieczność obalenia Magdalenki (choć ta nazwa to rzecz jasna tylko symbol - podobnie jak kiedyś Jałta).

Niepotrzebnie Mirek się martwi, że II obieg skazuje na marginalizację. Zawsze bowiem wystąpienie przeciw systemowi, wiąże się - w początkowej fazie - z marginalizacją. Pamiętajmy o tym.
Ta marginalizacja może się przedłużać. A nawet stać się zjawiskiem trwałym. Wtedy zmarginalizowani zapłacą jakąś cenę. Np. biedy, życia w wyobcowaniu, etykiety "oszołoma" i paru innych dolegliwości. Może także więzienia za jakieś wydumane w policyjnych gabinetach "winy". W każdym razie - kiedyś to ryzyko było znacznie większe niż dzisiaj. To daje pewien specyficzny komfort budowniczym II obiegu. Wszelkie "wyizolowania" kończą się w parę godzin, gdy ruszą za nimi masowe ruchy społeczne. Problem w tym - czy do tego dojdzie. A to już w minimalnym stopniu zależy od działań indywidualnych, bowiem jest wynikiem bardzo wielowątkowego procesu społeczno - gospodarczego.

Uznając, że potrzeba budowania II obiegu jest bezsporna, chcę zwrócić uwagę na konieczność unikania zawężania zjawiska II obiegu do pojęć typu "anty - salon" itp. Rzecz jasna - książki , filmy, kluby dyskusyjne itp są bardzo istotnym elementem, powiedzmy wręcz - fundamentalnym. Ale jest też obszar o wiele szerszy. To przede wszystkim niezależny rynek, wolny obieg gospodarczy. Ludzie z drugiej strony barykady nazywają to pogardliwie "szarą strefą". (Cóż - jak się ma szary mózg, to się widzi szarą strefę.) Drugi obieg gospodarczy obejmuje miliony Polaków.
Dwa lata temu obserwowałem gdzieś w Polsce takie zjawisko. Na starym budynku facet zaczął budować nowy. Stare ściany zabudował od zewnątrz nowymi, stary dach przykrył nowym. W otworach okiennych - już w tych nowych ścianach - wstawił nowe okna. Potem stary dom "wyskrobał ze środka i przez drzwi, na taczkach, wywiózł do kontenera i na wywrotki. Myślałem : co on wyprawia?. W końcu zrozumiałem: gość wyburzył stary dom, a na jego miejscu postawił nowy! Bez jednego świstka od urzędasa, bez skamlenia o pozwolenia, zgody, projekty.
Kiedyś do niego pójdę z dobrym koniakiem i powiem, że jest Narodowym Bohaterem Wolnego Rynku! Chwała Mu!
Budujmy II obieg!

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 9:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jerzy Dobrowolski napisał
Cytat:
każdy sposób będzie dobry, z "mechanicznym kopiowaniem" włącznie na odsunięcie, obecnie nami rządzącej-cynicznej, złodziejskiej bandy od koryta.


A ja mam dwie uwagi.

Obawiam się, aby jednej cynicznej i złodziejskiej bandy nie zastąpiła druga cyniczna i złodziejska banda.

Uważam też, że wadliwe metody stosowane w celu odsunięcia Tuska od władzy w rzeczywistości umacniają jego władzę. Obecnie widać to wyraźnie. Dla Tuska nie ma żadnej poważnej alternatywy.

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 9:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Paweł Sabuda napisał

Cytat:
LM opisał pewien uniwersalny mechanizm i zapowiedział jego realizację w Polsce. Ale to nie jego "autorski patent", tylko umiejętność rozpoznania procesu historycznego.


Rozmawiałem na ten temat z Przewodniczącym w Cieszynie w 2010 roku. Powiedział dokładnie to samo co Ty! Byłem trochę rozczarowany, bo wydawało mi się, że to umniejsza rolę i znaczenie naszych działań...

Myślę jednak, że historią rządzi nie tylko proces historyczny (bo to oznaczałoby, że wszystko jest zdeterminowane), ale też przypadek. Przypadkowe są przede wszystkim postawy ludzi i ich indywidualne działania. Mogę one wspierać proces historyczny albo go hamować. W moim rozumieniu działania KPN w latach 80. ten proces wspierały i go napędzały. Z punktu widzenia Konfederatów nie było to przypadkowe, ale świadome, gdyż proces historyczny został trafnie rozpoznany przez LM między innymi w "Rewolucji bez rewolucji".

Przenosząc te rozważania na grunt dzisiejszy uważam, że opis procesu historycznego zarysowany przez LM w "Memoriale" i w "Rewolucji bez rewolucji" nie przystaje do obecnej sytuacji Polski. Nie jesteśmy pod obcą okupacją, pod obcym zaborem, nie walczymy o niepodległość. Mamy wolność i niepodległość, mamy legalne narzędzia walki politycznej. Nie trzeba drukować bibuły, nie trzeba walczyć z ZOMO, nie grożą kary więzienia za poglądy niezgodne z linią rządu.

Trzeba wykonać robotę intelektualną (która kiedyś wykonał nasz Przewodniczący) i rozpoznać proces historyczny, aby podejmować działania, które (tak, jak kiedyś działania Konfederacji) będą ten proces wspierać, a nie hamować.

Tymczasem nikt takiej pracy intelektualnej nie podejmuje! Ba! Nikt nie widzi nawet potrzeby jej podejmowania. Bełkot Rymkiewicza o "wolnych Polakach" nie zastąpi rzeczowej analizy a mechaniczne naśladowanie dziś koncepcji Moczulskiego sprzed 30 lat jest anachroniczne!

Cytat:
konsekwencja upadku programu KPN to na razie kryzys państwa i nadciągające przesilenie. A więc - konieczność obalenia Magdalenki


Pełna zgoda gdy idzie o cel!

Cytat:
Uznając, że potrzeba budowania II obiegu jest bezsporna,


I tu się nie zgadzamy! Należy wyjść z klatki symboli i pustych gestów (ten nieszczęsny Smoleńsk!). Należy zrezygnować z czystej negacji i jałowej krytyki. Należy otwierać się na nowe środowiska (a nie zamykać). Należy wykonać gigantyczną pracę intelektualną i zrezygnować z drogi na skróty, którą idzie np. Radio Maryja. Trzeba np. nadać rangę takim środowiskom jak środowisko Teologii Politycznej (które po powstaniu PJN odsunęło sie od PiS)!

II obieg, getto, izolacja, samowykluczenie i wykluczanie innych - to jest droga donikąd, to jest zaczadzenie Rymkiewiczem. Są to działania nieskuteczne, a nawet przeciwskuteczne, bo umacniają pozycję Tuska. Jest to działanie, które idzie w poprzek procesu historycznego. Jeżeli optymistycznie założymy, że obiektywny proces historyczny zmierza do obalenia Magdalenki, to te działania ten proces hamują, a nie przyspieszają!

Być może zresztą ludzie Okrągłego Stołu, wyrośli z Magdalenki, nigdy nie będą w stanie Magdalenki obalić?

Pozdr.

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Sty 02, 2012 3:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Janina Jankowska (uczestniczka obrad Okrągłego Stołu) na blogu w s24, trochę w tym samym duchu:

Cytat:
Jako Wolna Polka...

...cieszę się z dokonań wszystkich autorów, których dzieła pobudzają Myśl. Cieszę się z aktywności Komitetów Gazety Polskiej, filmów Joanny Lichockiej, publicystyki Rafała Ziemkiewicza, poezji Jarosława Maka Rymkiewicza, prac prof. Zybertowicza itp. Myślę, że wszyscy oni sa bardzo w naszej debacie o Polsce potrzebni.

Jednak proszę łaskawie zweryfikować język opisu . Zapożyczanie terminów z innej epoki typu "drugi obieg", państwo podziemne, represje, jest zabiegiem fałszującym rzeczywistość, a co gorsza niepotrzebnie buduje i wymusza wśród odbiorców atmosferę stanu wojennego. Prawie sugeruje zewnętrznego okupanta, a to przecież normalna w demokracji myśl opozycyjna w stosunku do strategii i taktyki rządzących. Trzeba ją wyrażać, nawet mocniej, bo argumentami ekonomicznymi, socjalnymi, krytyką konkretnych posunięć rzadzących, pokazywaniem miejsc, gdzie przekraczają granice własnej kompetencji, wykazują egoizm, działają na szkodę kraju i społeczeństwa. Dlaczego z tego powodu deprecjonować instytucje Państwa ? Ono jest Nasze - obywateli i mających szczególną odpowiedzialność, bo w imieniu obywateli sprawujących wladzę. Jeśli robią to źle, wykazać KONKRETAMI, a potem kartką wyborczą. Podważanie instytucji, tworzenie atmosfery wojny nie doprowadzi opozycji do zwycięstwa. Symbole III i IV Rzeczpospolitej zamrażaja mózgi. Jedni i drudzy reagują alergicznie. Chocholi taniec.

Proszę mnie nie wykluczać z narodu wolnych Polaków, gdy w dziełach autorów o różnych poglądach znajdę ciekawe spostrzeżenia. Ważne jest, co popycha Polskę cywilizacyjnie i moralnie do przodu. Inspiracje i działania mogą przychodzić z różnych stron. Trzeba się otworzyć i rozmawiać.


http://janinajankowska.salon24.pl/377664,jako-wolna-polka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Wto Sty 03, 2012 9:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirek napisał:
Cytat:
"Rozmawiałem na ten temat z Przewodniczącym w Cieszynie w 2010 roku. Powiedział dokładnie to samo co Ty! Byłem trochę rozczarowany, bo wydawało mi się, że to umniejsza rolę i znaczenie naszych działań..."


A pamiętasz Mirku zimowy wieczór 25 lub 26 stycznia 1985 r, mieszkanie Państwa Fischerów przy ul. Kochanowskiego w Krakowie? Byliśmy tam wtedy na spotkaniu z LM. 40-50 osób w dużym pokoju, LM wygłasza prelekcję - wykład. To było "na motywach" tekstu "Sytuacja" napisanego w więzieniu w Barczewie (a raczej ułożonego w głowie, bo pisanie w Barczewie było raczej trudne) w 1983 roku.
Kilkadziesiąt minut LM omawiał polską rewolucję, porównując ją do Wielkiej Rewolucji Francuzów z XVIII wieku, Rewolucji Przemysłowej z XVII wieku, Powstania Węgrów w 1956 r. Wskazywał na uniwersalne mechanizmy, rządzące tego typu zjawiskami. Wspominał też, że ma gotową "Rewolucję bez rewolucji - cz II" - jak powiedział - "brutalny tekst o tym, dlaczego w Polsce raz po raz będą wybuchy społeczne". Ten tekst - w tej formie o jakiej mówił wtedy LM - chyba nigdy nie uzyskał formy pisemnej. Bo tekst pod tym tytułem - bodaj z 1993 roku - to już całkiem inny tekst.

Wtedy , analizując to spotkanie (Przemek Markiewicz je nagrywał - może gdzieś przetrwało) - zrozumiałem wielkość umysłu LM : nie wywalamy otwartych drzwi, ale badamy historię i w oparciu o wnioski, przypasowujemy dzisiejszą sytuację. I sprawdzamy, czy warto "na szalę dziejów rzucać polską szablę".

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Wto Sty 03, 2012 10:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirek napisał:
Cytat:
"Myślę jednak, że historią rządzi nie tylko proces historyczny (bo to oznaczałoby, że wszystko jest zdeterminowane), ale też przypadek. Przypadkowe są przede wszystkim postawy ludzi i ich indywidualne działania. Mogę one wspierać proces historyczny albo go hamować."


Mirku, myślę sobie, że -
Postawy są przypadkowe w jakimś procencie, a w jakimś zdeterminowane niemal genetycznie. "O Ojców grób bagnetu poostrz stal"- tu nie ma mowy o przypadku, a wręcz przeciwnie.
Jedna z przyczyn sromoty naszych czasów, to zbyt mały procent - w stosunku do całej populacji - tych, którzy są genetycznie obciążeni "chorobą na Polskę". Powód? Nasze położenie w ścisłej symbiozie z układem sił wokół nas. Czyli - geopolityka, czyli "potęga w czasie i przestrzeni".
W Polsce Szwedzi, Turcy, Moskale, Prusacy i inne gnidy obróciły w kupę gruzów nie tylko Szlak Orlich Gniazd, ale tysiące dworów i mieszkań inteligenckich elit. A mieszkańców tychże, lub choćby lokatorów - posłały - w różny sposób do "piachu".
Ciekaw jest, czy brytyjczycy byliby dziś dla Polaków tacy "cool" , gdyby od 500 lat wojowali z różnymi barbarzyńcami na swoim terytorium, lejąc strumieniami najlepszą krew. Szczerze mówiąc - myślę, że by ich od dawna w ogóle nie było!

KPN wyróżniało to, że w większości KPNowcy w pełni świadomie, chcieli wolności i niepodległości. A reszta? Nikomu nie ujmując - ale tylko KPN miała jasny, precyzyjny, oparty na potężnym fundamencie intelektualnym - całościowy projekt na "dzień po".

Podwyżki, BHP, cenzura, prawo odmowy przysięgi wojskowej, (bo jest be), prawo do tego, siamtego, dodatki na to, sio i owo...Dla nas to wszystko było tylko narzędziem mobilizowania Jaśnie Szanownych Rodaków do walki. Ale nie do walki o to sio i owo, tylko o obalenie dyktatury pzpr i utworzenie III Rzeczpospolitej. A ta miała też być tylko narzędziem, by "przejść jakby w drugą stronę całe te 300 lat"- (LM 25 lub 26.I.1985 w Krakowie na spotkaniu z działaczami KPN). Gdzie cel? Międzymorze!...A może i....???

I teraz wyobraźmy sobie największą tragedię dla Polski, jaka mogła się wydarzyć w latach 80-tych. Dla mnie to sytuacja, w której Jaruzelski otwiera granice, rozdaje paszporty, wolno zakładać w kraju "small biznes", radykalnie ogranicza się cenzurę i pozwala na swobodny obrót walutą. Jeszcze do tego prywatyzuje się apteki, stacje benzynowe i uwalnia coś tam jeszcze...
Wtedy ci, którzy w efekcie doprowadzili do upadku komuny, nie zrobiliby tego, bo robiliby kasę, albo wozili tyłki o świecie.

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Sro Sty 04, 2012 8:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dalej Mirek pisze:

Cytat:
"Przenosząc te rozważania na grunt dzisiejszy uważam, że opis procesu historycznego zarysowany przez LM w "Memoriale" i w "Rewolucji bez rewolucji" nie przystaje do obecnej sytuacji Polski."


Jasne, że nie przystaje, bo opisuje zupełnie inny moment, wytycza zupełnie inne cele. Ale pewne zasadnicze cechy procesu są uniwersalne. Dla porównania: czy żarówka oświetla więzienną celę, czy salę balową, gdzie trwa udana zabawa - zasada jej działania jest taka sama.

I dalej:
Cytat:
"Nie jesteśmy pod obcą okupacją, pod obcym zaborem, nie walczymy o niepodległość. Mamy wolność i niepodległość, mamy legalne narzędzia walki politycznej. Nie trzeba drukować bibuły, nie trzeba walczyć z ZOMO, nie grożą kary więzienia za poglądy niezgodne z linią rządu. "


No właśnie! Niby to wszystko mamy, a nie ma pozytywnych skutków tego, że mamy. Tu trafne jest pytanie: Czy Polacy przetrwają własną wolność? Bo w niewoli potrafimy się zachować całkiem przyzwoicie. Ale w warunkach wolności - budzą się upiory. Prywata, oportunizm, kłamstwo - ponad wszystko powszechne kłamstwo, ślepota polityczna i powszechna niechęć do brania odpowiedzialności...za cokolwiek.
Przypomnę, że pielgrzymujący po Polsce w 1991 roku Jan Paweł II spotkał dowody nieakceptowania swych nauk przez Polaków. A przybył tu pod hasłem - jak najbardziej politycznym i jak najbardziej zgodny z naszym sposobem myślenia: Bogu dziękujcie - Ducha nie gaście!
I można było wyczuć tą nutę niechęci u Polaków: Bogu dziękować? Ducha nie gasić? - Czyli co ? Dalej gdzieś się mocować z problemami? Czy to się opłaca? Czy na to jest czas?
Przypomnę, że w 1991 roku, w pierwszych wolnych wyborach od upadku II Rzeczpospolitej - brało udział zaledwie 41 % wyborców. Czyli większość miała gdzieś złożenie swego podpisu pod odzyskaną wolnością i niepodległością !!!

Ale kto jest temu winien ? Czy to nie wtedy rodził się kryzys, który dziś pełną gębą szarpie nasze państwo i społeczeństwo? Czy Polacy w 1991 roku nie dali swego votum nieufności wobec tworzącego się politycznego i gospodarczego bagna?

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mirek Lewandowski



Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 492

PostWysłany: Czw Sty 05, 2012 7:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to widzę Pawle, że w zasadzie się zgadzamy, tylko może inaczej rozkładamy akcenty.

Ty zgadzasz się, że opis dzisiejszej sytuacji w Polsce za pomocą języka w czasów walki z komuną sprzed 1989 roku jest nieadekwatny do sytuacji, a ja zgadzam się, że dzisiejsza Polska jest w głębokim kryzysie, a przyczyn tego kryzysu trzeba szukać w początkach III RP - w Magdalence i w Okrągłym Stole.

Nie bardzo rozumiem tylko, dlaczego upierasz się przy dziwacznej koncepcji "Polski drugiego obiegu" jako adekwatnej drogi na przezwyciężenie trwającego od ponad 20 lat kryzysu.

Dlaczego uważasz, że w oparciu o tę dziwaczną koncepcję wyciągną nas z kryzysu ludzie, którzy przed 1989 się mylili (będąc w drugim lub trzecim szeregu głównego, ugodowego nurtu), którzy w początkach III RP się myli (Magdalenka, OS, poparcie Wałęsy) i którzy współodpowiadają za obecny stan państwa (gdyż od ponad 20 lat uczestniczą w sprawowaniu władzy)?

_________________
Mirek Lewandowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dobrowolski



Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 274

PostWysłany: Pią Sty 06, 2012 1:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirku, pytanie nie jest kierowane do mnie. Paweł pewnie lepiej odpisze. Ale nie mogę oprzeć się reakcji na Twoje pytania-na forum.

"Polska drugiego obiegu"-to wcale nie jest "dziwaczna koncepcja". Nie ma sensu przyrównywanie do tego, z czym nam się historycznie kojarzy: Państwo Podziemne, bibuła, Mały Sabotaż i inne.
"Drugi obieg" istnieje- na miarę XXI wieku. Są niezależne filmy, książki np.-Twoja i Maćka, przedstawienia, wystawy. Każdy, w miarę potrzeb i możliwości ( raczej finansowych) może pisać, kręcić, drukować to, co chce.
"Drugi obieg"- to też emigracja, omijanie podatków, przenoszenie (w ramach UE, a jakże) firm do innych krajów. Kontestowanie Polski, jako kraju, w którym nie warto płacić drakońskich podatków, mordować się z kretyńskimi przepisami itp. Wierz mi, że dzięki złodziejskiej polityce obecnego rządu taniej ubierzesz, wykarmisz, wykształcisz dzieci w, niby drogim UK - niż tu.

Wątpię w to, że "wyciągną nas z kryzysu ludzie (...) "Magdalenki". Ale wobec monopartii PO, która trzyma nas za mordę-i jeszcze potrzyma -wolę niedoskonałe rządy, które dają żyć- w przeciwieństwie do obecnie panującej bandy. Wyobrażasz sobie w Polsce protest (w jakiejkolwiek sprawie) tak liczny, jak na Węgrzech? 100 tyś. demonstrantów? Jak "kaczory" przegną, to łatwiej ich będzie pognać precz, niż nieomylnych "platformersów". Z ich bogatym, zasobnym w WSI i agentów SB zapleczem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 3:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Pawel Sabuda



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 368

PostWysłany: Nie Sty 08, 2012 12:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirek zastanawia się:
Cytat:
"Dlaczego uważasz, że w oparciu o tę dziwaczną koncepcję wyciągną nas z kryzysu ludzie, którzy przed 1989 się mylili (będąc w drugim lub trzecim szeregu głównego, ugodowego nurtu), którzy w początkach III RP się myli (Magdalenka, OS, poparcie Wałęsy) i którzy współodpowiadają za obecny stan państwa (gdyż od ponad 20 lat uczestniczą w sprawowaniu władzy)?"


Ależ broń mnie Panie Boże i Wszyscy Święci, żebym miał chcieć objęcia sterów państwa przez około - Kacze środowiska !!! Po 1000 kroć NIEEEE!
Tak, jak w latach 80-tych nie byliśmy w KPN, żeby władzę w prl objęli tzw. reformatorzy z pzpr. Byliśmy po to, żeby prl zetrzeć z powierzchni ziemi, a pzpr wywalić na śmietnik.

Dzisiejsze dylematy pochodzą stąd, że wtedy to się nie udało. Zbyt drogi jest kompromis, jaki leży u podstaw III RP, by ta III RP była do zaakceptowania. Dla porównania: gdyby w 1920 roku udało się zbudować federację krajów międzymorskich, to w 1939 roku nie byłoby problemu, bo nikt by się nie porwał na taką potęgę!

Nie akceptuję III RP, bo uważam, że wobec potencjału, jaki przyniósł nam czas, jest ona zbyt karłowata. W każdym wymiarze. A nie korzystanie z możliwości bywa bardzo surowo karane w przyszłości.
I doprawdy nie bardzo wiem, kto to jest Pan Rymkiewicz, i nie mam zamiaru się dowiadywać. Nie interesuje mnie ani on, ani jego jakieś tam poglądy.

Jeżeli ludzie PiS budują jakiś fragment II obiegu - to bardzo dobrze. Kiedyś im za to uprzejmie podziękujemy. Jeśli znajdziemy na to czas!

_________________
Pawel Sabuda
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group