Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Proces o książkę o Tygodniku Powszechnym

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 2:21 pm    Temat postu: Proces o książkę o Tygodniku Powszechnym Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pozew ws. książki o "Tygodniku Powszechnym"
Do Sądu Okręgowego w Krakowie wpłynął pozew Jacka Pszona przeciwko autorowi i wydawcy książki "Cena przetrwania. SB wobec Tygodnika Powszechnego" - poinformowała Angelika Michalik z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.

Dotyczy naruszenia dóbr osobistych przez autora książki Romana Graczyka i wydawcę - spółkę Czerwone i Czarne poprzez przypisanie w książce nieżyjącemu już ojcu Jacka Pszona, Mieczysławowi, współpracy z SB.

Jacek Pszon domaga się opublikowania w prasie przeprosin od obu pozwanych za zamieszczenie w książce "nieuprawnionych i krzywdzących ocen, że Mieczysław Pszon był współpracownikiem SB" i solidarnej zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. Wnosi także o zakaz publikacji książki.

W opublikowanej w lutym br. książce "Cena przetrwania. SB wobec Tygodnika Powszechnego" Graczyk pisze o inwigilacji środowiska tygodnika i o jego uwikłaniu we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Powołując się na dokumenty SB, podaje, że jako kontakt operacyjny SB zarejestrowana była obrończyni praw człowieka Halina Bortnowska, a jako tajni współpracownicy: publicysta katolicki, były redaktor naczelny miesięcznika "Znak", prezes Fundacji Kultury Chrześcijańskiej "Znak" Stefan Wilkanowicz, poeta, przyjaciel Jana Pawła II Marek Skwarnicki i legenda "Tygodnika", ekspert stosunków polsko-niemieckich, zmarły w 1995 r., Mieczysław Pszon.

Jak napisał w pozwie Jacek Pszon, oceny i twierdzenia Graczyka na temat jego ojca są tendencyjnymi i dowolnymi hipotezami opartymi na domysłach; są skażone nieuczciwością intelektualną; ponadto autor utożsamia "kontakty" ze "współpracą".

Według niego autor książki nie tylko nie przestrzega obowiązującej w prawie karnym, a w konsekwencji postępowaniu lustracyjnym zasady in dubio pro reo, chroniącej dobre imię osoby, której jeszcze nie udowodniono winy, ale obce mu są rzetelność, obiektywizm, uczciwość i zwykła kultura, która skłania do głębszych refleksji nad konsekwencją własnych działań.

"Mimo zastrzeżeń pozwanego, że współpraca Mieczysława Pszona mogła mieć szczególny charakter, że stawia tylko hipotezy, z jego książki wynika ostatecznie prosty wniosek: Mieczysław Pszon współpracował z SB" - stwierdzono w zakończeniu pozwu.

- Myślę, że to będzie ciekawy proces, dotyczący kwestii oceny, czy domysły naruszają dobra osobiste. W tym przypadku dobrem jest pamięć o zmarłym ojcu - powiedział reprezentujący powoda mec. Krzysztof Bachmiński. Jego zdaniem wnioski autora książki są nieadekwatne do źródeł, jakimi się posługuje; wskazują również na nieznajomość przepisów wewnętrznych SB.

Roman Graczyk powiedział, że nie otrzymał jeszcze informacji z sądu o pozwie. - Jestem jednak gotowy stanąć przed sądem i bronić swych racji - zapewnił. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy.

Tezy zawarte w książce Romana Graczyka "Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego" wywołały duże poruszenie w mediach. Stefan Wilkanowicz na stronie Fundacji Kultury Chrześcijańskiej Znak oświadczył w mediach, że nie był współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Skwarnicki w oświadczeniu wydrukowanym w książce pisze, że przed rozmową z Graczykiem nie miał pojęcia o tym, że w archiwach IPN figuruje jako TW, nigdy nie podpisywał umowy o współpracy z SB i nie składał sprawozdań, a o kontaktach z SB informował kierownictwo "Tygodnika" oraz kard. Karola Wojtyłę i kard. Franciszka Macharskiego. Bortnowska powiedziała w lutym, że nie zna książki jako całości, dlatego nie jest w stanie się teraz do niej odnieść. - I w ogóle nie czuję takiej potrzeby. Jedyne, co mogę zrobić, to odesłać wszystkie zainteresowane tym osoby do mojej własnej książki (Wszystko będzie inaczej) - powiedziała Bortnowska.

Informację o wpłynięciu pozwu podała w piątek "Gazeta Wyborcza".

PAP


http://fakty.interia.pl/polska/news/sb-a-tygodnik-powszechny-jest-pozew-ws-ksiazki,1631419

=============================================

Nie sądzę, aby dobrym pomysłem było rozstrzygać w sądzie o naturze kontaktów Mieczysława Pszona z SB.

Z jednej strony metodologia Romana Graczyka jest moim zdaniem błędna (o czym w innym miejscu - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1792 ), ale z drugiej sprawa ta nie nadaje się na salę sądową.

Polski wymiar sprawiedliwości nie poradził sobie z lustracją osób publicznych (o czym świadczą wyroki sądów lustracyjnych w sprawie Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego czy Leszka Moczulskiego).

A tu będziemy mieli próbę sądowej lustracji dokonywanej bocznymi drzwiami, tj. w procesie o ochronę dóbr osobistych i to wytoczonym nie przez osobę bezpośrednio oskarżoną o współpracę, ale przez syna tej osoby.

Trzeba też podkreślić, że w tej sprawie nie mamy do czynienia ze zwykłym pomówieniem publicznym, bez dowodów, ale z oskarżeniem sformułowanym w książce o charakterze naukowym. Wprawdzie metodologię, na której oparł się Graczyk (czy szerzej - na której opiera się część historyków zatrudnionych w IPN) uważam za błędną i prowadząca do fałszywych wniosków, ale nie uważam, aby sala sądowa była dobrym miejscem , na wykazanie nierzetelności tej metodologii. Zwłaszcza, że żądania finansowe powoda wobec Romana Graczyka postrzegam jako niedopuszczalną próbę ukarania go za opublikowanie wniosków jego naukowych badań.

Już sam pozew w tej sprawie czyni z Graczyka osobę prześladowaną, w której obronie stanie wiele osób. Jeżeli Graczyk wygra te sprawę - będzie bohaterem. Jeżeli przegra - będzie męczennikiem. Na jedno i drugie - nie zasłużył. Jest badaczem, który doszedł do fałszywych wniosków w oparciu o błędne założenia. Można i trzeba wykazać to na płaszczyźnie naukowej, bez uciekania się do sądu.


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Wto Maj 08, 2012 10:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lut 22, 2012 6:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z mejla od Ryszarda Bociana - relacja z pierwszego dnia procesu Romana Graczyka:

Cytat:
Na pierwszej rozprawie zeznawali Jan Widacki i Henryk Woźniakowski.

Widacki: Książki Graczyka nie czytałem, ale .... na podstawie lektury prasowych wypowiedzi o tej książce odniosłem wrażenie, że autor oskarżył red. Pszona, że ten był TW. Akt w IPN, które cytował autor książki, także nie znam ...

Sąd zmuszony był wielokrotnie przerywać rozgadanemu Widackiemu, który nie wiedząc nic o meritum sprawy, opowiadał znane antylustracyjne ogólniki o lustracji w ogóle, o niewiarygodności akt SB w ogóle etc. Uchylił również kilkanaście pytań jego obrońcy, b. prezydenta Krakowa mec. Bachmińskiego, które nijak się miały do istoty postępowania - a mianowicie, czy autor uchybił czci Jacka Pszona, syna redaktora Tyg Powszechnego Mieczysława Pszona, o którym pisał m. in. Graczyk w swojej książce. Sam Jacek Pszon nie stawił się na rozprawie.

Zeznawał również Henryk Woźniakowski z wydawnictwa Znak, które odmówiło wydania książki Graczyka, pomimo że ją u niego zamówiło. Ten ostatni przynajmniej przeczytał książkę - nie pamiętał natomiast, kto ją poza nim recenzował w wydawnictwie.

Licznie zebrana publiczność reagowała kąśliwymi uwagami pod adresem Widackiego, m. in. że wypowiada się o książce, której nie czytał, myśląc chyba, że stoi przed radzieckim sądem.

Na kolejną rozprawę 11 maja br. (godz. 9.00, sala K-621w sądach
krakowskich , ul. Przy Rondzie 7) sąd zażyczył sobie z IPN esbeckich akt
Mieczysława Pszona oraz wezwał na świadków obrony kilku pracowników IPN, w którym pracuje również autor atakowanej książki. Wezwano na świadka m. in. Prof. Ryszarda Terleckiego, b. dyrektora krakowskiego IPN.
Ryszard Bocian
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Maj 08, 2012 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kolejny proces o książkę. Historii nie powinny pisać sądy. Nawet cywilne.

W drugiej "odsłonie "sprawy o historię "Tygodnika Powszechnego" - zeznawać będą biegli historycy.

Na sali musi być obecna publiczność - reprezentująca opinię publiczną.

Ryszard Bocian

Cytat:
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

druga rozprawa w procesie wytoczonym mi przez Jacka Pszona rozpocznie się 11 maja (piątek) o godzinie 9.00 w sali K-621, w Sądzie Okręgowym w Krakowie, Wydział I Cywilny. Kto z Was chciałby mi towarzyszyć na sali rozpraw, zapraszam. Będzie to dla mnie moralnym wsparciem, za co z góry dziękuję.

Łączę ukłony i pozdrowienia,

Roman Graczyk

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lip 12, 2012 5:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Poniżej info od red. Romana Graczyka.

B. interesująco się ta rozprawa zapowiada. A ponieważ sprawa dotyczy wolności słowa - przybądźmy na salę sądową.

Ryszard Bocian


Cytat:
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

18 lipca odbędzie się czwarta rozprawa w moim procesie o książkę o
"Tygodniku Powszechnym". Na poprzednich rozprawach było Was dużo, co
poczytywałem za wyraz moralnego poparcia. Dziękuję i proszę o jeszcze.

Informacja o procesie:http://cenaprzetrwania.salon24.pl/433318,proces-o-cene-przetrwania-trzecia-i-czwarta-rozprawa.

Łączę ukłony i pozdrowienia,

Roman Graczyk
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sob Lip 14, 2012 6:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
W procesie Romana Graczyka zeznawał Krzysztof Kozłowski

Dziennik Polski ARTUR DROŻDŻAK

PRAWO. Półtorej godziny trwało przesłuchanie 82-letniego Krzysztofa Kozłowskiego, który był świadkiem na procesie o ochronę dóbr osobistych. Spór cywilny dotyczy książki Romana Graczyka "Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego".

Przesłuchanie Kozłowskiego odbyło się u niego w domu ze względu na stan zdrowia wieloletniego wiceszefa "Tygodnika". Zjawił się sędzia, protokolant oraz prawnicy, m.in. radca Benedykt Fiutowski, który reprezentuje pozwanego Romana Graczyka. Był też mec. Krzysztof Bachmiński, przedstawiciel Jacka Pszona.

A to właśnie syn zmarłego Mieczysława Pszona, wieloletniego redaktora "Tygodnika", domaga się przeprosin od autora książki i wydawcy, oficyny Czerwone i Czarne. Chce też wstrzymania rozpowszechniania spornej publikacji, z której wynika, że Mieczysław Pszon był zarejestrowany przez SB jako agent SB o pseudonimie "Geza" i "Szary".

- W tej sprawie chodzi o interpretację tych zapisów i dokonanie w książce ocen, które w konsekwencji szkalują pamięć powoda o ojcu - mówi mecenas Bachmiński, pełnomocnik Pszona.

W pozwie adwokat zarzuca, że autor książki kontakty z SB mylnie utożsamia ze "współpracą z organami bezpieczeństwa". I właśnie o tych kontaktach półtorej godziny opowiadał sędziemu Kozłowski, wyjaśniając także, w jaki sposób na przestrzeni lat redakcja "TP" rozwiązywała problem obowiązkowych relacji z funkcjonariuszami SB. Bachmiński nie kryje, że przesłuchanie świadka, o którego sam wnioskował, było owocne i przybliżyło wyjaśnienie sprawy. Podobnie wypowiada się radca Benedykt Fiutowski, ale przypomina, że w tej sprawie spór nie dotyczy lustracji kogokolwiek, ale treści zawartych w książce powstałej na bazie dokumentów przechowywanych w archiwach IPN.

- Kozłowski nie krył krytycznego stosunku do tych materiałów. Wyrażał subiektywne opinie na ten temat - opowiada Fiutowski. Dodaje, że przesłuchiwany świadek barwnie opowiadał także o latach pracy w "Tygodniku", co może być znakomitym materiałem dla historyków zajmujących się losami kraju i mediów po II wojnie światowej.

Na kolejnej rozprawie, 18 lipca mają być przesłuchiwani historycy z IPN, m.in. Ryszard Terlecki i Rafał Dyrcz.


http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1231399-w-procesie-romana-graczyka-zeznawal-krzysztof-kozlowski.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Paź 31, 2012 9:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dzisiaj, 31 października 2012 r. Sąd wydał wyrok, w którym oddalił powództwo wytoczone przez Jacka Pszona. Uzasadniając swój wyrok Sąd uwzględnił większość argumentów podnoszonych przez pełnomocników pozwanego Romana Graczyka. Sąd podkreślał, że rola pozwanego jako badacza miała charakter naukowy i z tej roli pozwany się wywiązał. Sąd zwrócił także uwagę, że z zeznań samego powoda wynikało, iż publikacja książki Romana Graczyka zasadniczo nie zmieniła obrazu Ojca, jaki powód znał i nie przeszkodziła mu w kultywowaniu pamięci Ojca. W szczególności Sąd podkreślał zaś, że działania Pana Graczyka - autora książki nie były bezprawne, jako że posiadał on mandat do pracy nad opisanymi w książce zagadnieniami zarówno od Tygodnika Powszechnego, jak i od Instytutu Pamięci Narodowej, które to instytucje desygnowały Romana Graczyka do pracy nad tą książką, uznając jego kompetencje w tym zakresie.


http://bf.com.pl/odszkodowania/wygrana-autora-ksiazki-cena-przetrwania-sb-wobec-tygodnika-powszechnego
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lis 01, 2012 7:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tekst Jerzego Bukowskiego na ten temat - http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?p=11581#11581
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lis 21, 2012 7:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z bloga Romana Graczyka:

Cytat:
Po pierwszej instancji, przed drugą

Po wygranej w I instancji zwrócił się do mnie portal PCh24.pl z prośbą o rozmowę. Rzecz jest po trosze o procesie i okolicznościach powstania „Ceny przetrwania?” (http://www.pch24.pl/zemsta-antylustratorow-,10014,i.html), po trosze zaś o mojej niegdysiejszej pracy w „Gazecie Wyborczej” (http://www.pch24.pl/korporacja-propagandy,7432,i.html). Zachęcam do lektury.

Zachęcam też do lektury „Tygodnika Powszechnego” za tydzień (z datą 2 grudnia 2012). Dzisiaj skierowałem do „TP” list do redakcji. Piszę w nim o sytuacji, jaka powstała po publikacji książki i po zakończeniu przewodu sądowego w I instancji.

Co do sytuacji procesowej, na razie nie otrzymaliśmy z Sądu uzasadnienia wyroku. Po jego doręczeniu strony mają 14 dni na złożenie apelacji. Jacek Pszon i jego adwokat zapowiedzieli już wcześniej, że będą się odwoływać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Lis 27, 2012 4:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

List Romana Graczyka do redakcji Tygodnika Powszechnego:

Cytat:

Szanowni Koledzy,

jesienią 2006 roku złożyliście mi propozycję przestudiowania materiałów byłej Służby Bezpieczeństwa, dotyczących inwigilacji „Tygodnika Powszechnego”. Zabiegaliście o moją zgodę, argumentując, że niepotwierdzone plotki krążące po Krakowie, a dotyczące niektórych redaktorów „TP”, utrudniają wam normalną pracę. Jak pamiętacie, opierałem się. Dla wszystkich było bowiem jasne, że jest to wiedza wysokiego ryzyka, tzn. że posłaniec ewentualnych złych wiadomości będzie miał kłopoty. Sądzę, zresztą, że ta obawa powodowała, iż do tamtej pory nikt takich systematycznych badań nie podjął.

Pokonaliście wtedy moje obawy zapewniając, że po publikacji książki dacie mi wszelkie niezbędne wsparcie. Nie oczekiwałem bezwarunkowego podzielania wszystkich moich ustaleń – to byłoby nonsensowne. Liczyłem jedynie na obronę prawa do głoszenia tego, co – na waszą, przecież, prośbę - ustaliłem w toku rzetelnej kwerendy i co sformułowałem w książce, o której w dobrej wierze nie da się powiedzieć, że pochopnie szafuje oskarżeniami.

Oczekiwałem elementarnej solidarności, co nie znaczy, bym w jakimkolwiek stopniu chciał się uchylić od odpowiedzialności za „Cenę przetrwania?”. Owszem, potwierdzam wszystko, co napisałem.

Tak więc, jesienią 2006 zawarliśmy niepisaną dżentelmeńską umowę: ja podejmę się tego niewdzięcznego zadania, za to wy nie pozostawicie mnie samego wobec spodziewanej szarży zwolenników historycznej amnezji.

Książka ukazała się na początku 2011 roku, zwolennicy nie-pamięci pokazali, co potrafią. Wasza reakcja była – z pewnością – niejednorodna, ale generalnie unikowa. Wypowiedzi w rodzaju, że książka powstała, wprawdzie za waszą wiedzą, ale ....; unikanie publicznej dyskusji; brak odpowiedzi na ewidentne kłamstwa – to, niestety, dominowało (więcej na ten temat).

We wrześniu 2011 do Sądu Okręgowego w Krakowie wpłynął pozew Jacka Pszona przeciwko mnie i wydawcy o naruszenie dóbr osobistych. Od lutego do października br. toczył się proces, przy dużym zainteresowaniu publiczności. Zainteresowanie „Tygodnika Powszechnego” tym procesem było żadne.

Postępowanie w I instancji niedawno dobiegło końca. To jest dla mnie moment, aby dokonać bilansu tej sprawy od jej początków w 2006 roku aż do dziś, a poniekąd i bilansu moich z górą 25-letnich związków z „Tygodnikiem”. Wykreślcie, proszę, moje nazwisko z grona stałych współpracowników „TP”.

Łączę wyrazy szacunku,

Roman Graczyk, Kraków, 20 listopada 2012


http://wpolityce.pl/artykuly/41463-zakonczylem-wspolprace-z-tygodnikiem-powszechnym-zwolennicy-nie-pamieci-pokazali-co-potrafia-wasza-reakcja-byla-unikowa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Mar 12, 2013 10:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
11 marzec 2013
„Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego” - wyrok II Instancji

Sąd Apelacyjny w Krakowie rozstrzygnął 7 marca br. apelację w sprawie z powództwa Jacka Pszona przeciwko Romanowi Graczykowi, o ochronę dóbr osobistych, ostatecznie oddalając roszczenia powoda, Jacka Pszona.

Przypomnijmy: Jacek Pszon domagał się od Romana Graczyka przeprosin za sformułowania zawarte w książce „Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego”, a dotyczące charakteru kontaktów jego śp. ojca, Mieczysława Pszona, ze Służbą Bezpieczeństwa; powód domagał się również orzeczenia o zakazie dalszego publikowania tej książki. Jacek Pszon dowodził, że treść książki Romana Graczyka godzi w jego dobra osobiste w postaci - w szczególności – kultu i pamięci jego ojca.

Sąd I instancji oddalił powództwo ustaliwszy, że działania Romana Graczyka (polegające na uzyskaniu dostępu do dokumentów IPN, przeprowadzeniu badań i opublikowaniu ich wyników) nie były bezprawne, a nadto, że działania te nie naruszyły dóbr osobistych Jacka Pszona, który po wydaniu książki pozwanego nadal kultywował pamięć ojca – co sam przyznał – bez żadnych przeszkód.

Wywodząc apelację w dniu dzisiejszym pełnomocnik powoda podnosił, poza argumentami natury proceduralnej, to, że Mieczysław Pszon był osobą o niezwykle chwalebnej przeszłości, której życiorys przemawia za pozostawieniem go poza wszelkimi podejrzeniami, a nadto, że nie można zgodzić się z argumentem, że publikacja Romana Graczyka nie naruszyła dóbr osobistych powoda, skoro ten twierdzeniami pozwanego zawartymi w książce poczuł się – jak podnosił w toku swojego przesłuchania – dotknięty i oburzony.

W replice, występujący imieniem pozwanego Romana Graczyka mec. Benedykt Fiutowski podniósł, że proces, jaki toczy się w niniejszej sprawie nie dotyczy, jak sugerował powód, tego, czy śp. Mieczysław Pszon był tajnym współpracownikiem w rozumieniu: donosiciel czy agent. Istotą sporu było bowiem czy kontakty, jakie Mieczysław Pszon utrzymywał – co jest poza sporem – ze Służbą Bezpieczeństwa, niezależnie od tego, z jaką intencją były podejmowane i jak były postrzegane przez samego Mieczysława Pszona, mogły tej Służbie przynosić korzyści, a przez to być postrzegane jako pewna forma współpracy. Zdaniem strony pozwanej, taki problem powinien być ewentualnie materią debaty naukowej i dyskursu publicznego, nie zaś procesu sądowego, ponieważ sąd nie może mocą swojego autorytetu przesądzać o jedynie słusznej prawdzie historycznej.

Mec. Benedykt Fiutowski podkreślił, że pozwany Roman Graczyk prowadząc badania i publikując ich efekt korzystał z wolności badań naukowych i wolności słowa – nie naruszając dóbr osobistych powoda, za czym przemawia z jednej strony ton samej publikacji – wyjątkowo wyważony, a z drugiej – stwierdzenie samego Jacka Pszona, że publikacja Romana Graczyka w kultywowaniu pamięci ojca mu nie przeszkodziła.

Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację powoda. Uzasadniając wyrok Sąd wskazał, że takie dobro osobiste, jakie ostatecznie zdefiniował powód istnieje i zasługuje co do zasady na ochronę. Na powodzie spoczywa jednak ciężar wykazania, że do naruszenia tego dobra rzeczywiście doszło. Z tego obowiązku powód zdaniem Sądu I instancji się nie wywiązał, co ów Sąd obszernie uzasadnił; Sąd Apelacyjny nie znalazł w materiale dowodowym podstaw, które pozwalałyby ocenę Sądu I instancji w tym zakresie zakwestionować.

Sąd Apelacyjny w ustnym uzasadnieniu zwrócił również uwagę na to, że działania Romana Graczyka jako autora książki nie były bezprawne, ponieważ książka ta jest pracą naukową - historyczną; powstała z inspiracji samego Tygodnika Powszechnego i w ramach Instytutu Pamięci Narodowej, a publikując ją pozwany nie przekroczył wyznaczonych przez prawo granic. Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny, przysługuje od niego jednak skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego.

Pełnomocnikami Romana Graczyka byli mec. Karolina Kolary i mec. Benedykt Fiutowski


http://bf.com.pl/pomoc-prawna/cena-przetrwania-sb-wobec-tygodnika-powszechnego-wyrok-ii-instancji#.UT-ebZGh3hw.facebook
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group