Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Wacław", czyli agent UB/SB Sokolewicz
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Lip 01, 2012 5:50 pm    Temat postu: "Wacław", czyli agent UB/SB Sokolewicz Odpowiedz z cytatem

Historia ponad 30-letniej współpracy "Wacława" z Urzędem Bezpieczeństwa a następnie ze Służbą Bezpieczeństwa jest porażająca. Przy okazji dyskuji o lustracji ludzi nauki mówiono o takich przypadkach, jako sytuacjach potencjalnych, teoretycznie możliwych. Zachowane w IPN papiery bezpieki odsłaniają jednak ponurą rzeczywistość, która przerasta wyobraźnię. Zresztą każdy może sam to ocenić.

Jestem głeboko przekonany, że upublicznienie tej historii uświadomi każdemu, że lustracja środowiska naukowego jest niezbędna. Po poznaniu tej historii chyba nikt nie będzie miał najmniejszych wątpliwości.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 12:37 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Lip 01, 2012 6:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teczka IPN BU 00112_314 dokumentuje okres wspólpracy z UB w latach 1948-1957.

Notatka informacyjna z opracowania pod względem ewidencyjno-operacyjnym i archiwalnym akt sprawy.

Warto zwrócić uwagę, że materiały zostały zniszczone w 1987 roku, ale wczesniej je zmikrofilmowano. Mikrofilmy miały zostac zniszczone w 1997 roku. Na szczęście do tego nie doszło!



Kwestionariusz agenta informatora





Cytat:
Krótka charakterystyka.

Ze względu na fakt, że III w.[ydział] miał zerwany z [nieczytelny skrót, prawdopodobnie - wym., czyli wymienionym] kontakt Wacław zapisał sie do ZMP. Obecnie posiada duże możliwości ze wzgledu na swoje stare kontakty. Jest typem dość inteligentnym [sic!]. Praca jego nie jest systematyczna, gdyż b.[ardzo] często zrywa kontakty.

[podpis nieczytelny]

dn. 13.XII.49 r.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Lip 02, 2012 6:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Raport o przeprowadzeniu werbunku ob. Sokolewicza z 25 lutego 1948 roku



Cytat:

Sokolewicz Wojciech, s.[yn] Wacława i Czesławy, ur.[odzony] 27.III.1931 r. w Warszawie, narod.[owości] polskiej, wyzn.[ania] rzym.[sko]-kat.[olickiego], uczeń, kawaler, zam. W-wa ul. ...

W dniu 25.II.48 r., przed wyjściem z aresztu na wolność, Sokolewicz Wojciech został zwerbowany i zostanie zużyty [tak w oryginale! :) ] do rozpracowania Czałbowskiego Andrzeja oraz bedzie według naszych wskazówek dostarczał nam informacji z terenu szkolnego.

Podczas werbunku Sokolewicz okazał szczerą skruchę swego postępowania [tak w oryginale!] i celem rehabilitacji zobowiązał się do współpracy z organami bezp.[ieczeństwa], obiecując dokładne i sumienne wykonywanie powierzonych mu zadań. Podpisując zobowiązanie obrał sobie pseudonim "Wacław". Spotkanie umówione zostało na dzień 1.III.48 r. o godz.[inie] 11. przy zbiegu Solec i Czerwonego Krzyża. Jako wstępne zadanie otrzymał porozumienie się z Czałbowskim i wejść z nim w rozmowę na temat niel.[egalnych] gazetek, któe swego czasu otrzymał od tegoż. Następne spotkania odbywać sie będą w lokalu konspiracyjnym.

[...]


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Pią Lip 06, 2012 7:51 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Lip 02, 2012 9:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Charakterystyka agenta pseudonim "Wacław" z 4 lipca 1955

Dokument ten daje pewne wyobrażenie o tym, na czym polegała działalność agenturalna Wojciecha Sokolewicza w pierwszym okresie jego kariery konfidenta (tj. w czasach stalinowskich).





Cytat:
Ps.[eudonim] "Wacław", ur. 27.III 1931 [w] W-wie. Wykształcenie - wyższe, zaw.[wód] - prawnik, znajomość języków - angielski.

Ag.[ent] pseudonim "Wacław" pochodzi z rodziny inteligenckiej. Ojciec ppłk Wojska Polskiego (przed 1939 r.). Całe swoje młode lata spędził przy rodzicach. W okresie okupacji kończy szkołę podstawową . W 1943 r. wstępuje do podziemnego harcerstwa "Zawiszy". [nieczytelny skrót] uczęszcza na tajne komplety 1-ej gimnazjalnej. Po wyzwoleniu uczęszcza do gimn.[azjum] im. Rejtana i w 1948 r. zostaje aresztowany pod zarzutem kolportowania piosenek i wierszy o treści antyrządowej, jednak decyzją prokuratora zostaje zwolniony. Po ukończeniu gimnazjum uczęszcza na U.[niwersytet] W.[arszawski] Wydział pra.[wa], który kończy w roku 1953.

Do współpracy z org.[anami] B.[ezpieczeństwa] P.[ublicznego] "Wacław" został zwerbowany w roku 1948 na zasadzie lojalności.

W początkowym okresie współpracy był [nieczytelny wyraz] i niezdyscyplinowany. Od około 3 lat wyraźnie poprawił się, nadał kilka ciekawych spraw, w wyniku których dokonaliśmy kilku cennych werbunków i pozytywnych rewizji, kilka aresztów profilaktycznych i obecnie tkwi w sprawie ag.[enturalnego] sprawdzenia krypt. "Kolumb".

Obecnie w toku współpracy dał sie poznać jako współpracownik zdyscyplinowany, prawdomówny oraz można zaobserwować dość poważne zbliżenie ideologiczne z Org.[anami] B.[ezpieczeńśtwa] P.[ublicznego]. Posiada szerokie znajomości i dotarcie do wrogiego elementu z uwagi na wysoki poziom intelektualny o dużym zakresie wiadomości ogólnych i fachowych oraz bardzo dobrą znajomość języka angielskiego.

Na kongresie studentów w Warszawie zawarł znajomość z studentami [ze] Szkocji, z którymi utrzymywał kontakt korespondencyjny, jednak krótko z uwagi na to, że nie otrzymywał odpowiedzi.

[...] Ag.[ent] "Wacław" [...] w zupełnosci może być wykorzystywany do pogłębienia sprawy ag.[etnuralnego] sprawdzenia krypt. "Kolumb", w której dotychczas tkwi i nawiązania kontaktów z młodzieżą i delegatami krajów kapitalistycznych w celu zapobieżenia przed ewentualnymi próbami jakiejkolwiek działalności przeciwko PRL.


Fakt, iż Wojciech Sokolewicz był zaangażowany do sprawy o krypt. "Kolumb" ma symboliczne znaczenie. Wiemy przecież, że określenie "pokolenie Kolumbów" oznaczało młodzież poAKowską, która nie mogła odnaleźć swojego miejsca w nowej, pojałtańskiej polskiej rzeczywistości. Wierność ideałom uniemożliwiała im wspópracowanie z komunistycznymi władzami. Symbolem tragicznego losu tego pokolenia był Maciek Chełmicki, doskonale zagrany przez Zbigniewa Cybulskiego w filmie "Popiół i diament". Przykład Wojciecha Sokolewicza dowodzi, że byli i tacy przedstawiciele tego pokolenia, którzy do nowej rzeczywistości potrafili się świetnie zaadoptować i którzy pomagali bezpiece wykończyć "Kolumbów"...

Dodatkowym elementem symbolicznym jest fakt, że Wojciech Sokolewicz przybrał sobie jako konfident, pseudonim "Wacław". Było to imię jego ojca, który - jak zapewnia Tomasz Sokolewicz (syn Wojciecha Sokolewicza, zob. temat "Kim jest Tomasz Sokolewicz?" - http://polonus.forumoteka.pl/viewtopic.php?t=2077 ) - zginął w Katyniu. Wojciech Sokolewicz "ocalił" więc imię tragicznie zmarłego ojca, ale zrobił to w sposób szczególnie perwersyjny...


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Czw Sty 09, 2014 9:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 04, 2012 8:54 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W papierach UB nie ma, niestety, porządku i dlatego - z naruszeniem zasad chronologii - prezentujemy kolejny dokument, który chronologicznie jest wczęśniejszy od zamieszczonej wyżej "charakterystyki". W konfidenckiej karierze Wojciecha Sokolewicza to ważny dokument, potwierdzający jego zasługi dla UB w czasach stalinowskich.

Raport o zmianę kategorii informatora na agenta z 6 stycznia 1953 roku





Cytat:
Jako kier.[ownik] S.[ekcji] IV A W.[ydziału] V U[urzędu] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] Osmólski Waldemar st.[arszy] sierż.[ant] zwracam się o zezwolenie na zmianę kategorii dotychczasowego informatora ps. "Wacław" na kategorię agenta.

Sokolewicz Wojciech - ps. "Wacław" s. Wacława ur. 27.III.1931 w W-wie, stud.[ent] I roku kursu magister.[skiego] prawa U[niwersytetut] W[arszawskiego], zam. [...].

Ps. "Wacław" został zwerbowany 25.II.1948 r. przez W.[ydział] V tut. Urzędu na materiałach lekko kompromitujących [tak w oryginale!]. Przez cały czas współpracy z naszymi organami wykazał duże umiejętności. Jest człowiekiem inteligentnym o dużym zakresie wiadomości ogólnych i fachowych. W 1952 r. ukończył III lata prawa U.W. Obecnie jest na I r.[oku] kursu magisterskiego. We współpracy wykazuje szczerość i zdyscyplinowanie. Posiada umiejętności szybkiego zawierania znajomości i cieszy się zaufaniem środowiska zlotomłodzieżowego [Chodzi zapewne o jeden z wielu organizowanych w czasach komunistycznych "zlotów młodzieży" z Polski, a być może i z zagranicy]. Z naszymi organami jest związany długim okresem współpracy, w czasie której dał szereg materiałów kompromitujących na swoich najbliższych kolegów i przyjaciół. W wyniku jego pracy dokonaliśmy kilku cennych werbunków, 1 pozytywną rewizję, kilka aresztów profilaktycznych. Obecnie ps. "Wacław", zgodnie z planem pracy, jest użyty do rozpracowania figuranta sprawy "Kolumb", założonej na b.[yłego] działacza WRN [Chodzi prawdopodobnie o byłego działacza PPS, która w czasie II wojny światowej używała kryptonimu "Wolność, Równość Niepodległość"] i ZNMŚ [Znaczenie tego skrótu nie udało się ustalić], jak również jest wykorzystywany do rozpracowania szeregu mniejszych grup i środowisk o charakterze klerykalnym i zlotomłodzieżowym.

Uważam na podstawie posiadanych materiałów jak i obserwacji (jest na moim kontakcie, z krótka przerwą od 1951 r.), że ps. "Wacław" w myśl instrukcji M.[inisterstwa] B.[ezpieczeństwa] P.[ublicznego] posiada w zupełności walory kwalifikujące go na agenta i dlatego proszę ob.[ywatela] Szefa o zatwierdzenie niniejszego wniosku.

kier. S. IV A W. V
[podpis nieczytelny]

Zgadzam się
[podpis nieczytelny]
09.01.54


Szokujące jest, gdy oficer prowadzący wymienia usługi wyświadczone przez Wojciecha Sokolewicza na rzecz UB. Jak na 22-letniego studenta są one imponujące! Wydawał UB swoich najbliższych kolegów i przyjaciół, umożliwił wsadzenie do aresztu kilku osób (a w czasach stalinowskich takie więzienie, to nie było sanatorium), nasłał na jedną osobę ubecką rewizję, która przyniosła wynik pozytywny (a więc znaleziono w mieszkaniu jakieś materiały obciążające nieszczęśnika), wskazał kilka osób do werbunku (czyli umożliwił UB osaczenie i zwerbowanie kolejnych informatorów). Podłość nie mająca granic!

Warto zwrócić także uwagę na jeszcze jedną okoliczność. Z dokumentu UB wynika, że Wojciech Sokolewicz został zwerbowany w 1948 roku w oparciu o materiały "lekko kompromitujące". Zapewne więc nawet wtedy nie działał pod groźbą poważnego zagrożenia (utraty życia czy wieloletniego więzienia). Gdy idzie o późniejszy okres współpracy brak jest jakichkolwiek danych, aby Wojciech Sokolewicz działał w celu odwrócenia jakiegokolwiek niebezpieczeństwa dla siebie lub innych. Jakie więc były jego motywy, dla których wydawał bezpiece swoich przyjaciół i znajomych? - Można domyślać się najbardziej podłych. Ale może istnieją jakieś dowody, które przeczyłyby tej hipotezie... Chętnie je opublikujemy. Po roku 1997 Wojciech Sokolewicz nie skorzystał z możliwości sądowej lustracji, która dałaby mu szansę na oczyszczenie się z zarzutów, a przynajmniej przedstawienie jakichś okoliczności łagodzących. Ale może przedstawił je prywatnie swojemu synowi Tomaszowi Sokolewiczowi, samozwańczemu lustratorowi, który teraz je ujawni? - Czekamy. Czasu na obronę było dość!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lip 05, 2012 9:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W lutym 1957 roku zakończył się pierwszy etap współpracy z komunistyczna bezpieką agenta "Wacława", czyli Wojciecha Sokolewicza.

Postanowienie o złożeniu teczki personalnej do archiwum z 5 lutego 1957 roku



Ciekawe jest uzasadnienie tego postanowienia.

Cytat:
Informator w lipcu ub. roku został członkiem partii [Moment zapisania sie do PZPR jest ważny. Było to bowiem bezpośrednio po masakrze w Poznaniu w czerwcu 1956 roku, w czasie której premier Cyrankiewicz zapowiedział, że ręce podniesione na PZPR zostaną obcięte a przed wyborem Gomułki na I sekretarza KC PZPR (co uważa się za początek Odwilży). Wojciech Sokolewicz wstąpił więc do PZPR PRZED Październikiem, trudno więc jest dziś powoływać się jego obrońcom, czy hagiografom (na których czele stoi jego syn Tomasz Sokolewicz), na entuzjazm, jaki u wielu naiwnych ludzi wywołał wybór Gomułki oraz na wrażenie, jakie zrobił potężny wiec poparcia dla Gomułki przed Pałacem Kultury w Warszawie 24 października 1956 roku. Partia, do której zapisywał sie Sokolewicz miała więc ręce umoczone we krwi Poznańskich Powstańców i nie była jeszcze partią nadziei związanych z Październikiem. Oczywiście przynależność Wojciecha Sokolewicza do PZPR w porównaniu z krzywdami, jakie wyrządził jako konfident, ma drugorzędne znaczenie] . W związku z tym zakończono z nim oficjalną współpracę jako z informatorem.


Ciekawa jest także następująca adnotacja na tym dokumencie:

Cytat:
Zobowiązania [o zachowaniu w tajemnicy faktu współpracy] nie pobierano na skutek tego, że nadal jest utrzymywana z nim nieoficjalna łączność


Warto także zauważyć, że WOjciech Sokolewicz został zwerbowany przez Wydział III UB, który odpowiadał za "walkę z bandytyzmem politycznym". "Wacław" współpracował jednak także z Wydziałem V, który odpowiadał za "ochronę legalnych partii politycznych i społecznych przed infiltracją podziemia". Oba wydziały zajmowały się więc stricte polityczną sferą działalności bezpieki, bezpośrednio związaną z procesem sowietyzacji Polski po II wojnie światowej.

Jeżeli chodzi o przyczyny zakończenia współpracy (czy też raczej zmniejszenia jej intensywności, gdyż zaznaczono przecież, że nieoficjalna łączność SB z Wojciechm Sokolewiczem była nadal utrzymywana), to nie podano wszystkiego. W kolejnych dokumentach dotyczących dalszej współpracy Wojciecha Sokolewicza z SB bedzie na ten tamt więcej (o czym dalej).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sob Lip 07, 2012 10:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kontakty Wojciecha Sokolewicza z SB po wstąpieniu do PZPR były nieformalne, ale to nie znaczy, że były bezinteresowne, o czym świadczy jedno z kilku zachowanych pokwitowań z tego okresu.

Pokwitowanie z 30 listopada 1957 roku

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Lip 08, 2012 1:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamieszczone wyżej pokwitowanie podpisane pseudonimem "Wacław" było, być może, związane z donosem Wojciecha Sokolewicza na Jana Konopkę i Zdzisława Trelę

Doniesienie "Wacława" z 27 września 1957 (dot. upowszechniania wspomnień Józefa Światły - "Za kulisami bezpieki i partii")



Cytat:
W dniu 27 września otrzymałem od Jana Konopki (zam. w Warszawie ul. Walecznych 34 m 5) maszynopis zawierający treść broszury "Za kulisami bezpieki" i partii" - wydawnictwa "Wolnej Europy - broszury zrzuconej na terenie Polski w ramach tzw. akcji balonowej. Maszynopis został przywieziony 23 lub 24 b.m. z Łodzi - przez nieustalonego z nazwiska znajomego Zdzisława Treli. Ten znajomy posiada oryginał broszury i sporządził z niej odpisy maszynowe. Jeden egzemplarz przywiózł do Warszawy i dał Treli, który po przeczytaniu wręczył go Janowi Konopce, a ten z kolei w dniu 27 września przyniósł go mnie zastrzegając zwrot w niedzielę, tj. 29 września o godz. 13-tej w jego mieszkaniu, prywatnym (adres wyżej).
"Wacław"

Notatka służbowa:

Doniesienie dot. przyniesionych na spotkanie przez informatora materiałów, które są przepisywane w Łodzi i dostarczane na teren Warszawy.

Informator podał, że na razię nie jest mu bliżej wiadomym czy jeszcze ktoś inny czytał te materiały lecz będzie robił, co tylko będzie mógł by pomoc ustalić źródło ich pochodzenia i ludzi którzy je kolportują. Jednocześnie prosił by w wypadku ewentualnej konfiskaty tak zrobić, by jego nie zdekonspirować.

Zadanie

Zgodnie z umową oddacie materiały Konopce, po uprzednim zapoznaniu się naszym. W rozmowie z nim chcąc ustalić, kiedy on je odda Treli zapytajcie jego czemu się tak spieszy i nie da Wam dokładnie z nimi zapoznać się. Być może, że Konopka powie Wam, że robi tak dlatego, że tego i tego dnia musi je oddać Treli. W rozmowie z Trel i Konopką na ten temat wskazujcie, że czytacie to pierwszy raz i nic takiego tam nie widzicie. W każdym bądź razie wydaje się Wam, że dużo jest w tym nieprawdy. Starajcie się ustalać inne osoby, z tym się zapoznająoe.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 7:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Plan dotyczący ustalenia źródła, gdzie są przepisywane i skąd są kolportowane materiały sporządzone zagranicą przez Światło (30 września 1957 roku)

Dokument pokazuje metody pracy Służby Bezpieczeństwa. Dowodzi też, że donos Wojciecha Sokolewicza/"Wacława" spowodował co najmniej dwie rewizje i kilka przesłuchań.



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sro Lip 11, 2012 1:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Doniesienie "Wacława" z 15 grudnia 1957 roku





Dokument robi wrażenie, gdyż "Wacław" nie tylko donosi na swojego "stosunkowo bliskiego znajomego" (co bezwstydnie przyznaje w donosie), ale także wskazuje SB, kogo należy objąć śledztwem (sic!). Konfident wskazuje SB osoby należące do najbliższej rodziny ofiar (w tym kobiety!), wskazując przy niektórych z nich, co mogą wiedzieć o sprawie (sic!). Donos dotyczy w sumie 9 osób i każdej z nich mógł zaszkodzić. Są to::
1. ojciec Jana Konopki,
2. żona Jana Konopki,
3. brat Jana Konopki,
4. żona Zbigniewa Treli - Maria,
5. adw. Czarski,
6. adw. Przemysław Kłosiewicz,
7. kierownik Wydziału Zdrowia WRN w Łodzi - lekarz (wymieniony w donosie opisowo, ale w sposób umożliwiający SB ustalenie jego personaliów),
8. Jerzy Donaj,
9. adw. Butkiewicz (obrońca osób oskarżonych wskutek doniesienia "Wacława" - konfident zdradza SB nieformalne działania obrońców podjęte w celu obrony swoich klientów!).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Czw Lip 12, 2012 10:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W 1961 roku SB postanowiła ponownie sformalizować współpracę z Wojciechem Sokolewiczem. Dokonano analizy jego teczki pracy, jako konfidenta UB.

Notatka służbowa sporządzona na podstawie teczki personalnej "Wacława" (zarchiwizowanej w 1957 roku)



Cytat:
Charakterystyki "Wacława" z tego okresu są pozytywne. Podkreślany jest w nich wysoki poziom intelektualny, umiejętność i chęć wywiązywania się ze stawianych przed nim zadań, podkreślana jest jego szczerość i zdyscyplinowanie. W wyniku jego pracy dokonano kilku cennych werbunków oraz przeprowadzono kilka aresztów profilaktycznych.


Problemem była dekonspiracja Wojciecha Sokolewicza jako konfidenta UB na początku lat 50. Aby rozpoznać możliwości dalszego wykorzystania Sokolewicza jako donosiciela "Wacław" przedstawił SB donos na swoich kolegów ze studiów.

Donos "Wacława" dotyczący jego kontaktów studenckich z lat 1948-1952





Wśród znajomych Sokolewicza ze studiów, warto zwrócić uwagę na znanego historyka Jerzego Holzera - http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Holzer , działacza harcerskiego Marka Wardęckiego - http://www.pobudka.org.pl/pl/index.php?option=com_content&task=view&id=352&Itemid=9 znanego grafika Macieja Huebnera - http://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Hibner oraz znaną prawniczkę Janinę Zakrzewską - http://pl.wikipedia.org/wiki/Janina_Zakrzewska_%28s%C4%99dzia%29

Z donosu "Wacława" wynika, że jednemu ze znajomych Sokolewicza, Waldemarowi Szalewiczowi, jakiś funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego pokazał donosy podpisane przez Sokolewicza na niego (Szalewicza) i w ten sposób doszło do dekonspiracji konfidenta.

Notatka ze spotkania kpt. SB Wojcieszaka (Wydział IV Departament I MSW, zajmujący się wywiadem na terytorium obu Ameryk i Wielkiej Brytanii) z "Wacławem" 20 listopada 1961 roku





Cytat:
Z akt znajdujących się w teczce "Wacława" wynika, że jednak większe grono kolegów z uczelni domyślało się jego współpracy z aparatem B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] (...).

Wacław oświadczył, że w dalszym ciągu gotów jest współpracować z nami w takim zakresie, w jakim uznamy to za potrzebne. W najbliższym czasie udaje sie on służbowo na okres 2-3 tygodni do ZSRR. Nowych zadań przed nim nie stawiałem, ponieważ zasadniczym celem jest doprowadzenie do wyjazdu jego do USA i Kanady jako stypendysty (...).

W związku z tym, że wszyscy koledzy "Wacława" z uczelni, na terenie której był zdekonspirowany, przebywają w kraju (...), celowym będzie wykorzystanie go po naszej linii w wypadku wyjazdu na teren amerykański


W następnym odcinku dowiemy się, czy Sokolewicz otrzymał upragnione stypendium w USA oraz jakie zadania otrzymał od SB.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Lip 13, 2012 7:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W 1962 roku Wojciech Sokolewicz zerwał współpracę z SB (jak wynika z zachowanych dokumentów).

Przyczyną tego kroku były, jak się zdaje, naciski SB na Sokolewicza dotyczące donoszenia na Andrzeja Bromke, wybitnego politologa a zarazem kolegi Sokolewicza z czasów Powstania Warszawskiego (obaj służyli w 2. Harcerskiej Baterii Artylerii Przeciwlotniczej "Żbik"), zob. http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Adam_Bromke oraz http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Wojciech_Sokolewicz ). Wprawdzie Wojciech Sokolewicz w swojej wcześniejszej karierze konfidenta był już (a przynajmniej - miał być - nie mamy jednak w dokumentach dowodów na to, że te plany nie powiodły się) co najmniej raz wykorzystywany do rozpracowania swojego kolegi z podziemia (chodzi o wymienionego już w dokumencie z 25 lutego 1948 roku Andrzeja Czałbowskiego z tego samego oddziału "Żbik", zob. http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Andrzej_Czalbowski ), jednak z jakichś względów tym razem Wojciech Sokolewicz zdecydował się odmówić SB.

Notatka służbowa z 27 października 1962 roku (dot. eliminacji "Wacława" z sieci tajnych współpracowników)





Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Sob Lip 14, 2012 7:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W zamieszczonym wyżej dokumencie warto zwrócić uwagę na postawę SB względem "Wacława". "Wacław" w związku z odmową współpracy martwi się o to, czy będzie mógł wyjeżdżać zagranicę. Esbek zapowiada, że Służba Bezpieczeństwa nie będzie mu już ułatwiała wyjazdów, z czego można wysnuć wniosek, że wcześniej pomagała mu uzyskać paszport (żaden obywatel PRL nie miał paszportu w domu, jak obecnie, paszporty były w dyspozycji MSW a decyzja o ich przyznaniu była całkowicie arbitralna). Jednak we wnioskach z rozmowy mjr Wojcieszak napisał, aby nie wydawać "Wacławowi" paszportu bez zgody Departamentu I i zaznaczył, że próba wyjazdu zostanie wykorzystana do nakłonienia Sokolewicza do wznowienia współpracy.

Cytat:
Na jego pytanie co do ewentualnych trudności przy wyjazdach zagranice odpowiedziałem "Wacławowi", że z chwilą przerwania współpracy nie będziemy zainteresowani w udzielani mu poparcia w tej sprawie.

Wnioski:

1. Wyeliminować "Wacława" z sieci t. współpracowników.

2. Akta złożyć w archiwum Biura "C" MSW z zastrzeżeniem wydawania ich innej jednostce.

3. Zrobić zastrzeżenie w Biurze "C", aby bez naszej zgody nie wydawano "Wacławowi" zezwolenia na wyjazd zagranicę.

4. W wypadku zamiaru wyjazdu zagranicę podjąć ew.[entualnie] kontakt z "Wacławem", w celu zorientowania się co do możliwości obarczenia go naszymi zadaniami.


Na pierwszej stronie dokumentu jest odręczna adnotacja zwierzchnika mjra Wojcieszaka, aprobująca taka procedurę postepowania wobec "Wacława":

Cytat:
Wnioski słuszne. Proszę przedstawić postanowienie o eliminacji do zatwierdzenia przez Dyrektora


Aby nie trzymać Czytelników POLONUSa w napięciu powiem, że procedura ta okazała się w stosunku do "Wacława" skuteczna i po niespełna dwóch latach na biurku SB znalazło się niespełna 20-stronicowe doniesienie m.in. na temat b. żołnierza AK, towarzysza broni Wojciecha Sokolewicza z czasów Powstania Warszawskiego, Adama Bromke.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Lip 15, 2012 8:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obszerny donos "Wacława" z 1964 roku dowodzi, że nie wytrwał on długo w swoim postanowieniu przerwania współpracy z SB.

Trudno jest przedstawić tutaj ten dokument w jednym kawałku (byłoby to może nużące), dlatego donos ten opublikujemy w kilku odcinkach.

Dotyczy on nie jednej, ale wielu osób ( w tym osób powszechnie znanych) i - z uwagi na posmak szpiegowski - jest bardzo interesujący, wręcz sensacyjny. Nie zmienia to faktu, iż mamy tu do czynienia z dokumentem przeznaczonym dla bezpieki i wykorzystanym w celach sprzecznych z polską racją stanu, tj. służącym umocnieniu sowieckiej dominacji nad Polską. To nie jest wymyślona fabuła nt. komunistycznego Jamesa Bonda! To dokument wytworzony przez konfidenta będącego byłym żołnierzem Powstania Warszawskiego, który wysługuje się ludziom, których mocodawcy wymordowali jego bohaterskich kolegów. Dokument, w którym były powstaniec donosi komunistycznym służbom na swojego byłego przełożonego z powstania. Jeżeli przy lekturze tego dokumentu będziemy o tym wszystkim pamiętać, to dostrzeżemy pod powierzchnią sensacyjnej osnowy ponurą rzeczywistość Polski zniewolonej przez Sowietów oraz dowód straszliwego spsienia polskiej inteligencji o patriotycznych korzeniach (mówimy przecież o synu oficera, który podobno zginął w Katyniu i o powstańcu warszawskim!).

Donos "Wacława" z 17 czerwca 1964 roku



Cytat:
Adama Bromke znam od 1944 roku. Poznaliśmy się w harcerskiej, podziemnej organizacji konspiracyjnej, do której wspólnie należeliśmy, ponieważ chodziliśmy do tej samej szkoły "mazowieckiej" w Warszawie. Adam w tej organizacji zajmował stanowisko wyższe - pochodził ze starszego pokolenia ode mnie i spotykaliśmy sie często na zasadzie przełożonego i podwłądnego na róznych zbiórkach harcerskich. W 1945 roku Adam wyjechał na Zachód, gdzie przebywali jego rodzice (podaczs wojny się tam znaleźli) i straciliśmy kontakt na wiele lat. O Adamie słyszałem później trylko pośrednio, że zajmuje się nauką i pracuje w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Przypadkowe zetknięcie z Adamem nastąpiło w czasie jego poprzedniego przyjazdu do Polski, tzn. w 1961 roku, kiedy spotkaliśmy się w gmachu Pałacu Kultury i Nauki w Polskiej Akademii Nauk, na której zaproszenie Adam przyjechał do Polski...




Cytat:
Pokłócił się z tym środowiskiem na tle stosunku do spraw krajowych. Głównie miał za złe Kulturze paryskiej jej polemikę z Kisielewskim ze "Znaku" , uważając, że środowiska emigracyjne w ogóle nie powinny dyskredytować tego środowiska w Polsce, które jest w pewnym sensie naturalnym ich sprzymierzeńcem. Na tym tle - wg tego co on mówi - doszło do do zasadniczego rozdźwięku miedzy Adamem a Giedroyciem i środowiskiem Kultury (...).

W dalszej części rozmowy Adam pytał mnie o wydarzenia krajowe, przy czym w szczególności interesował go: układ sił wewnątrzpartyjnych, a więc pytał sie jaka jest w tej chwili pozycja Gierka w KC, pytał się tez o to, jakie znaczenie może mieć tzw. grupa "Partyzantów"zwłaszcza po IV Zjeździe Partii.




Cytat:
Bezpośrednio po przyjeździe do Polski tzn. 6 czerwca Adam skontaktował się telefonicznie ze mną i umówiliśmy sie na bezpośrednie spotkania. Spotkaliśmy się w czasie jego pobytu w Polsce 3 razy, tzn. 8, 11 i 12 czerwca. opowiem po kolei przebieg tych rozmów prowadzonych w ciągu tych dni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 12:37 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Lip 27, 2012 7:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejna część obszernego donosu Wojciecha Sokolewicza z 17 czerwca 1964 roku szczegółowo relacjonująca przebieg prywatnej rozmowy "Wacława" z Adamem Bromke 8 czerwca 1964 roku. W końcowej części pojawia się także nazwisko "Janusz Prejz" lub "Janusz Prejs" z Gdyni (jeżeli dobrze można odczytać pismo ręczne osoby, które nazwisko to dopisała ręcznie) - kolegi Adama Bromke z czasów okupacji, byc może również uczestnika konspiracji.

Szczegółowe informacje nt. Adama Bromke przekazane SB przez Sokolewicza mogły być bardzo przydatne zarówno przy próbie jego zwerbowania, jak i w przypadku dążenia do zaszkodzenia mu.





Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group