Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W. Gauza - KPN na Zachodzie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> "LEWA WOLNA, CZYLI NIE TRZEBA GŁOŚNO MÓWIĆ
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Mar 06, 2009 3:27 pm    Temat postu: W. Gauza - KPN na Zachodzie Odpowiedz z cytatem

Cytat:
KPN na Zachodzie


Na portalu „Polonus” ukazał się dział „Działalność Zagraniczna KPN w latach 1980 – 1989”. Tak podany przedział czasu jest moim zdaniem, nieścisły i trochę mylący. Dokładne i odpowiadające faktom byłoby rozróżnienie na okres 1979 – 1982 r., w którym powinny znaleźć się zdjęcia i dokumenty zamieszczone przez Tomasza Strzyżewskiego. Drugi okres to lata 1983 – 1989, w którym to czasie niżej podpisany i „ Norweski Komitet Pomocy dla Kraju” (odtąd: „NKPK”) nie brali udziału w działalności KPN. Tu powinny znaleźć się dokumenty z działalności KPN za granicą po roku 1983.

Zagraniczne Biuro Informacyjne KPN było kierowane w latach 1979 – 1981 przez niżej podpisanego (W. Gauza), Tomasza Strzyżewskiego (Szwecja) i Franciszka Wilka (W. Brytania). Od lipca 1981 r. do czerwca 1982 wszystkie agendy, znajdujące się dotąd pod kontrolą Biura Informacyjnego w Oslo, działały niezależnie i na własny rachunek polityczny. Podkreślam to dlatego, żeby uniknąć nieporozumień: Od roku 1982 W. Gauza i T. Strzyżewski nie prowadzili działalności politycznej na rzecz KPN - u.

Ktoś, kto będzie studiował niektóre dokumenty z tej działalności, które udostępniam poniżej, w tym przykłady tajnej korespondencji z szefem KPN, L. Moczulskim, może zadać sobie pytanie, dlaczego centrum działalności zagranicznej KPN znalazło się w Oslo, a nie np. w Paryżu, w Wiedniu, w Sztokholmie czy w Londynie? Tutaj pragnę wyjaśnić od razu, że nie było to sprawą przypadku. Zanim dostałem wiadomość (zob. „Dokument nr. 1, list od L. Moczulskiego z lipca 1979: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt815.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ), gdzie zostałem poufnie poinformowany o planach powołania do życia partii politycznej o nazwie „Konfederacja Polski Nieodległej” (KPN), istniał Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). A jeszcze przedtem był Czerwiec 1976, Radom i przyspawanie przez braci Majewskich do szyn pociągu zdążającego do ZSRR i potem barbarzyńskie znęcanie się pachołków PZPR - owskich nad bezbronnymi robotnikami i ich rodzinami.

W związku z powyższym powołany został w grudniu 1976 r. „Norweski Komitet Pomocy dla Kraju (NKPK). W skład Komitetu wchodzili: Andrzej Jachowicz, Władysław Gauza i Józef Mościcki (przewodniczący miejscowego Koła SPK).

Podział obowiązków był następujący:

J. Mościcki – podtrzymywanie i poszerzanie kontaktów z kołami SPK na świecie i informowanie ich o rozwoju sytuacji politycznej w Polsce.

A. Jachowicz – oddziaływanie na opinię publiczną w Norwegii, propaganda i angażowanie Norwegów na rzecz obrony osób prześladowanych w PRL. Działalność w Amnesty International. Podtrzymywanie dotychczasowych i rozbudowywanie nowych kontaktów z polską emigracją polityczną, tą nie podlegającą ośrodkowi londyńskiemu.

W. Gauza – utworzenie biura informacyjnego zdolnego do efektywnego powielania i rozprzestrzeniania informacji o prześladowaniach osób opozycyjnie nastawionych do reżymu komunistycznego; o sytuacji politycznej w PRL - u; popularyzowanie, tj. nagłaśnianie osób zagrożonych prześladowaniami. Pomoc A. Jachowiczowi w działalności propagandowej na terenie Norwegii, a zwłaszcza w zaangażowaniu norweskich związków zawodowych na rzecz poparcia i pomocy prześladowanym polskim robotnikom. (To z racji, że W. Gauza był członkiem Związku Zawodowego Metalowców w Oslo i miał dobre kontakty z miejscowymi działaczami związkowymi. Dalej, angażowanie środowisk emigracyjnych na rzecz poparcia opozycji w Polsce, propaganda antyreżymowa etc.

Biuro Informacyjne przy NKPK zostało szybko zorganizowane. Na początku marca 1977 r. dysponowało kompletną biurową drukarnią offsetową na format A4, marki Gestetner, podłogową, 2 maszynami do pisania typu IBM i kopiarką. A także wyposażenie do naświetlania i wywoływania matryc offsetowych, raster do rasterowania zdjęć, aby można je było potem drukować na offsecie. Koszta wyposażenia technicznego Biura Informacyjnego zostały pokryte po połowie przez A. Jachowicza i W. Gauzę z dochodów prywatnych.

Przy końcu marca 1977 r. ogłoszono powstanie w Polsce Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Powstała nowa jakość polityczna. Formuła ideowa ROPCiO była daleko szersza niż KORu, ponieważ zakładała obronę wszystkich praw obywateli, włącznie z prawem do niezależnej działalności politycznej. Idea KOR - owska ograniczała się tylko do obrony robotników. Ta różnica między KOR - em a ROPCiO wpłynęła na postawy członków NKPK. Została podjęta decyzja udzielania pomocy również Ruchowi Obrony.

Pomoc ta miała mieć charakter moralny, polityczny i materialny, w tym finansowy. Pomoc polityczna polegała na ukazywaniu reżymu PRL - owskiego w negatywnym świetle na emigracji i w mediach oraz innych środowiskach obcojęzycznych, a więc kompromitowanie dyktatury PZPR - owskiej poprzez demonstracje przed placówkami dyplomatycznymi PRL - u i inne działania.

Drugim kierunkiem, idącym równolegle do powyższego (w parze z nim) było popularyzowanie, tj. nagłaśnianie osób aktywnych w opozycji w Polsce, zagrożonych prześladowaniami a nawet „tajemniczą” likwidacją. Nagłaśnianie takich osób, np. sygnatariuszy ROPCiO, było bardzo ważnym kierunkiem działania. Idę tę podsunęła nam działalność w Amnesty International, która brała niejako pod „opiekę” prześladowanych na całym świecie za przekonania religijne czy polityczne. Kiedy ktoś stał się znany na świecie, to nie mógł już, ot tak sobie, nagle zniknąć. Policja polityczna mogła tych ludzi nękać, wsadzać do więzienia itp. ale musiała też w pewnym stopniu dbać o ich bezpieczeństwo, bo gdyby nagle zniknęli, to wiadomo kto by był winny. Takich skandali reżymy pragnęły uniknąć. Wagę takiego działania ilustruje „przypadek” z osobami, np. Stanisława Pyjasa czy ks. Jerzego Popiełuszki: Gdyby osoby te były wcześniej dobrze nagłośnione i szeroko znane, prawdopodobnie reżym nie posunąłby się do ich tajemniczego zlikwidowania. Stali się co prawda znani, ale już po ich likwidacji przez żołdactwo reżymowe.

Norweski Komitet Pomocy dla Kraju brał pod „opiekę” nie tylko tych już prześladowanych, ale równie tych, którzy mogli być prześladowani w najbliższej przyszłości.

Oba powyższe kierunki działań ilustrują przytoczone dwie przykładowe ulotki z demonstracji przed konsulatem PRL - u w Malmo (Szwecja) i w Chicago (USA) a także inne zdjęcia z takich demonstracji, które dołączam oddzielnie: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt577.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 . Tutaj należy zwracać uwagę na daty ulotek, które były redagowane i drukowane na offsecie, kiedy jeszcze nie było KPN. Ulotki takie były tworzone na podstawie relacji i raportów nadsyłanych z terenów, gdzie były przeprowadzone takie akcje antyreżymowe. Zdjęcia były rasterowane i wywoływane na płytach offsetowych, drukowane dwustronnie w jednorazowym nakładzie 1500 egz. i następnie rozsyłane do innych środowisk emigracyjnych w Europie, USA, Kanadzie i Australii, jako przykład do naśladowania i celem inspiracji tych środowisk do podobnych działań. W ten sposób stworzono system cyrkulacji informacji i inspiracji działań.

Trzeci kierunek działań, to organizowanie pomocy materialnej a w tym finansowej, tj. zbieranie pieniędzy na działalność w Kraju i na pomoc ludziom aktywnym politycznie, pozbawionym pracy i środków do życia. Pieniądze były zbierane i przesyłane różnymi drogami, np. poprzez „Kulturę” paryską, to chociażby ze względów na siłę propagandową tego czasopisma, dalej, przez NKPK w Oslo, a także również przez osoby indywidualne.

Pomoc materialna, a zwłaszcza finansowa, stała się w 1978 r. jedną z głównych przyczyn rozbicia w ROPCiO, w czym wybitną rolę bezpośrednio odegrał A. Czuma a pośrednio J. Kuroń. Ale ta sprawa będzie tematem osobnego opracowania w związku z opublikowanym na „POLONUS” wywiadem A. Czumy pt. „Poszliśmy własną drogą...”. Rozbicie dobrze zapowiadającego się Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela spowodowało duże zamieszanie wśród emigracji, wyhamowało rozwój nowej sytuacji politycznej, na czym skorzystał reżym warszawski i byli staliniści z wokół KOR - u, dążący do monopolu na opozycję polityczną w PRL - u.

W pewnym momencie zaczęły napływać z różnych krajów europejskich meldunki o napotykanym oporze, a nawet zdecydowanym przeciwdziałaniu. Wyrażało się to w marginalizowaniu Ruchu Obrony, sianiu poglądów, że jest to struktura podejrzana, powstała z inspiracji SB, żeby szkodzić KOR - owi w jego zacnej działalności, nie mówiąc już o akcjach, dążących do kompromitowania sygnatariuszy ROPCiO, np. w rozsiewaniu poglądów, że ruch ten składa się z „antysemitów” i „prymitywnych szowinistów”. W meldunkach tych wskazywano jednoznacznie na aktywność agentur PRL - owskich służb specjalnych. Trochę mnie to zaintrygowało. Wszędzie są agenci służb specjalnych?! W związku z tym zwróciłem się do paru zaufanych osób z zapytaniem, czy nie byłoby to interesujące rozeznać się i zacząć rejestrować te konkretne „persona”: ich imię, nazwisko, w jakim środowisku się obracają i najlepiej się czują, ich przeszłość, kiedy znaleźli się na emigracji, pochodzenie etniczne: Łotysz, Litwin, Ukrainiec, Żyd, Niemiec, Białorusin, Estończyk czy Rosjanin? Ich przeszłość, kiedy znaleźli się na emigracji, gdzie działają, jaką przyjmują postawę w pewnych sytuacjach, jakie mają poglądy etc. Po zebraniu tych i innych informacji oraz ich analizie, okazało się, że przeciwdziałanie to nie było skutkiem wytężonej aktywności PRL - owskich służb specjalnych, lecz byłych aktywistów PZPR - owskich, których najpierw W. Gomułka po 1956 r. a potem W. Jaruzelski w swej książce pt. „ Stan wojenny. Dlaczego...” - określił mianem „rewizjonistów”. A to dlatego, żeby nie nazwać ich mianem „stalinistów”, bo zarówno Gomułka jak Jaruzelski też byli umoczeni w stalinizmie. A więc ci „rewizjoniści”, czyli byli staliniści, którzy znaleźli się na emigracji po dwóch falach „wyjścia z domu niewoli” – jak to potem nakręcali: pierwsza po „październiku 1956” po dojściu W. Gomułki do władzy, kiedy to wyjechało w latach 1956 – 1958 ponad 35 tysięcy byłych stalinowskich funkcjonariuszy UB - eckich (oficerów) i PZPR - owskich (aktywistów i propagandzistów).Większość wyjechała wtedy do Izraela, ale duża część pozostała na zachodzie Europy. Wielu z tych, którzy wyemigrowali do Izraela, nie mogąc potem znaleźć się w tym kraju, wyjechali w różnym czasie i osiedlili się z powrotem w różnych krajach europejskich. Druga fala zalewu emigracji polskiej byłymi sowietyzatorami Polski z KPP - PZPR miała miejsce po marcu 1968 roku, kiedy to wyjechało z PRL ponad 15 tysięcy byłych misjonarzy komunistycznych i katechetów marksistowsko - leninowskich.

Dla tego rodzaju ludzi otwarto miejsca na uniwersytetach, w rozmaitych ośrodkach propagandy (dzisiaj mówi się: „w mediach”) i w placówkach „badawczych”, gdzie zatrudniano ich w roli „ekspertów” od stosunków panujących w partiach komunistycznych bloku sowieckiego. Żeby nie być gołosłownym, warto może przytoczyć tu parę nazwisk: Leszek Kołakowski, rewolwerowiec marksistowski, wyrosły pod skrzydłami M. Moczara w Łodzi, W. Brus, Z. Bauman, B. Baczko, A. Smolar (wydawał „Aneks” po polsku, był później też redaktorem francuskiego pisma „nowej lewicy” pt. „Intervention”), jego brat E. Smolar „zakręcił” się w BCC (W. Brytania), Artur Kowalski, publicysta londyńskiego „Tygodnia Polskiego”, który do Polski przybył jako leytnant Lotnych Oddziałów NKWD w 1944 r., zaraz potem został przekazany płk. Toruńczykowi do organizowania UB (córka płk. Toruńczyka, Barbara Toruńczyk, to współpracownik KSS”KOR), potem już w 1950 r. w stopniu majora UB, w ramach zacierania śladów zbrodniczej przeszłości w UB, został „służbowo oddelegowany do redakcji komunistycznego organu PZPR, „Trybuny Ludu” (dzisiaj „Trybuna”), z zadaniem nadzorowania redakcji od strony „ideologicznej” . Od 1968 roku w Izraelu. Wkrótce potem pojawił się jako niezwykle zaangażowany działacz emigracyjnej PPS w Hamburgu (Niemcy), o czym informował Tadeusz Podgórski na łamach swojego pisemka pt. „Przemiany”. Inny, to Tadeusz Szafar, były pułkownik UB a potem redaktor (na tej samej zasadzie, co Artur Kowalski) reżymowego tygodnika „Panorama”. Po marcu 1968 r. „publicysta” w emigracyjnym „Tygodniu Polskim” i „Dzienniku Żołnierza”, piszący pod pseud. „T. Mazur).

Jeszcze inny przykład, może jeszcze bardziej dogłębnie bulwersujący, ale i ilustrujący opisywane wyżej „osobistości”, to przypadek Aliny Grabowskiej. A. Grabowska była aktywistką i propagandzistką partyjną w łódzkim „Głosie Pracy” i radia PRL - owskiego. Po marcu 1968 r. wyjechała do Izraela. Tam pokłóciła się z innym byłym aparatczykiem PZPR i sowietyzatorem Polski, A. Klugmanem o jakąś pralkę elektryczną, którą udało się jej wywieść z PRL - u. W Izraelu znalazła sobie przyjaciółkę, która okazała się być dobrym materiałem na żonę dla byłego kolaboranta hitlerowskiego. Chodzi tu o osobę, której w pewnym momencie AK dała alternatywę nie do odrzucenia: albo zaryzykuje i wywiezie na Zachód pewne materiały (nie tak znowu decydujące o losach świata), albo dostanie kulę w łeb. Z ludźmi AK wówczas nie można było sobie żartować. Człowieczek ten, nie mając wyboru, podjął się tego, co dało mu szansę przeżycia. Potem, po latach dał się poznać jako „Kurier z Warszawy”, czyli mówimy tu o Janie Nowaku - Jeziorańskim, byłym dyrektorze Radia „Wolna Europa”. Za znalezienie żony, Jan Nowak - Jeziorański odpłacił się Alinie Grabowskiej załatwieniem jej pracy - stanowiska w Radiu „Wolna Europa”. Tym, dał jej znowu możliwość szczekania ... Tyle, że w odwrotną stronę. Ktoś swego czasu w liście do „Kultury” zwrócił uwagę, że „Wolna Europa” i emigracja była dobrze „nasiąknięta” tymi ludźmi.

Tego rodzaju ludzie stanęli murem po stronie „KSS” KOR, A. Michnika i J. Kuronia. Ich siła i możliwości polityczne zbudowane zostały na trupach i krwi niewinnych Polaków. Do nich dołączył Andrzej Czuma po rozbiciu ROPCiO. Dzisiaj po latach A. Czuma usiłuje nam wcisnąć nowy pogląd na to wydarzenie w formie: „Poszliśmy własną drogą”. Ale nie trudno wyczytać z tego, że nie była to droga własna Andrzeja Czumy i jego grupki, ale Jacka Kuronia, „KSS” KOR i stojących za nimi byłych stalinistów.

Alina Grabowska była w Radiu „Wolna Europa” wybitną specjalistką od odmieniania osiem razy na dzień przez wszystkie polskie przypadki, Jacka Kuronia, Adama Michnika i „KSS”KOR, co wywoływało u wielu ludzi – pamiętających ją z okresu z przed 1968 roku – mdłości. Jan Nowak - Jeziorański stał się od tego czasu nagle gorącym zwolennikiem „KSS” KOR, A. Michnika, J. Kuronia i PPS - u. Dał temu wyraz na łamach paryskich „Zeszytów Historycznych” (nr.58, str. 188, i nie przypadkowo w roku 1981).

Na początku 1978 roku emigracyjna frakcja postalinowska próbowała narzucić Emigracji polskiej blokadę informacji dotyczących innych ugrupowań, niż „KSS”KOR. Nie wyszło im to, bo informacje te były rozprzestrzeniane poza ich kontrolą. W pewnym stopniu ofiarą tych usiłowań mógł paść rozgorączkowany A. Czuma, bo przecież tak mało było o nim mówione w Radiu „Wolna Europa.

W 1978 r. po wydarzeniu w Zalesiu Górnym pod Warszawą mówiono na emigracji, iż jedną z przyczyn, że A. Czuma poszedł na współpracę z J. Kuroniem i „KSS” KOR, była jego nadzieja na to, że odtąd też będzie odmieniany przez Alinę Grabowską w Radiu ”W.E.” przez wszystkie przypadki wiele razy na dzień, co uczyniłoby go jednym z „czołowych opozycjonistów” PRL - owskich bez większego wysiłku intelektualnego.

W wyniku rozłamu w ROPCiO mieliśmy do czynienia z dwoma Ruchami Obrony Praw Człowieka i Obywatela i z dwoma funduszami finansowymi. I na dodatek mieliśmy otrzymać dwie różne „OPINIE”. Po rozbiciu ROPCiO pismo „OPINIA”, jako organ Ruchu Obrony straciło na atrakcyjności i zainteresowanie tym pismem zmalało. To spowodowało, że Biuro Informacyjne w Oslo zawiesiło powielanie i rozpowszechniania tego pisma na Zachodzie.

Kontakt z A. Czumą i L. Moczulskim był nadal przez pewien czas utrzymywany. Dochodziły nadal różne materiały informacyjne, np. dotyczące WZZ, K. Świtonia i R. Kściuszka. Sprawa uwięzienia Świtonia była nagłaśniana w połączeniu z Amnesty International. Podobnie prowadzona była w Oslo i na Emigracji w marcu 1979 r. akcja na rzecz uwolnienia por. marynarki wojennej, Henryka Jagiełły z Gdyni, uwięzionego jesienią 1978 r. przez reżym warszawski za czytanie wydawnictw opozycyjnych. Aresztowano go po znalezieniu w jego mieszkaniu czasopism „Opinia” i „Bratniak”, wydawanych przez ROPCiO.

Na jesieni 1978 roku do Norweskiego Komitetu Pomocy dla Kraju i do prac Biura Informacyjnego, dołączył Tomasz Strzyżewski, znany z tego, że skompromitował reżym PRL - owski brawurowym wywiezieniem na Zachód dowodów dogłębnego ogłupiania Polaków w Kraju. T. Strzyżewski przyjął potem na siebie funkcję bezpośredniej łączności telefonicznej (przez różne telefony, aby ujść uwadze SB) z L. Moczulskim i innymi osobami ze ścisłego kierownictwa KPN i nagrywania informacji na przystosowanym do tego magnetofonie. Następnie przekazywania ich do Radia W.E., do Biura Informacyjnego w Oslo i paru innych ośrodków masowego przekazu.

W czerwcu 1979 r. Biuro Informacyjne w Oslo otrzymało kolejną dostawę materiałów informacyjnych z Kraju. Przesłane zostały przez tę grupę w ROPCiO, która związana była z L. Moczulskim. W paczce tej znajdowało się pismo „DROGA”, gdzie zamieszczony był artykuł programowy pt. „Rewolucja bez rewolucji” Leszka Moczulskiego. Po otrzymaniu od L.M. potwierdzenia, że tekst ten jest prawdziwy, artykuł ten został szybko jeszcze raz przepisany na maszynie z lepszą czcionką i złożony w broszurę. Następnie powielony techniką offsetową w nakładzie 1000 egz. i rozesłany do tych wszystkich ośrodków emigracyjnych w Europie, USA, Kanadzie i Australii, z którymi Biuro Informacyjne w Oslo miało kontakt. Wkrótce okazało się, że praca ta wzbudziła tak duże zainteresowanie, że trzeba było ten nakład powtórzyć. A potem jeszcze raz 1981 r. w nakładzie 2000 egz., ale tym razem już w formie profesjonalnej.
Tekst został złożony przez „Fotoramę” w Londynie. (Vide: załączona korespondencja w tej sprawie: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt823.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ; http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt824.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ). Koszta składu druku pokrył z własnej kieszeni W. Gauza. Druk, matryce offsetowe, papier etc. i wysyłkę pokryli pozostali członkowie Biura Informacyjnego. W lipcu 1979 roku W. Gauza otrzymał kolejną tajną przesyłkę od L. Moczulskiego wraz z listem zawierającym poufną wiadomość, zapowiadającą powołanie do życia partii politycznej pod nazwą „Konfederacja Polski Niepodległej”. (Zob. Dokument nr. 1, str. 1-2, list z 26 lipca 1979 r.: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt815.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ). Na to L.M. otrzymał odpowiedź, że Biuro Informacyjne w Oslo po powstaniu K.P.N. odda swoje możliwości organizacyjne do dyspozycji, a jak zajdzie potrzeba to z chwilą powstania KPN będzie mogło funkcjonować jako „Biuro Informacyjne KPN” na Zachodzie, włączając do tego całą rozbudowaną sieć kontaktów wśród Emigracji polskiej na całym świecie. (O rozmiarach tych kontaktów dowodzi załączony w innym miejscu tytułem przykładu, wybór korespondencji z W. Gauzą).

Jak dalej układała się współpraca między Biurem Informacyjnym w Oslo a KPN - em w Kraju, ukazuje korespondencja między Leszkiem M. i Władysławem G. (Zob. załączony Dokument nr.2, str. 1-2, list od L.M. z 14 października 1979 r.: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt814.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ).

Biuro Informacyjne w Oslo (redakcja przez pewien czas była w Lund – Szwecja) wydawało „Przegląd Informacyjny KPN”, którego dla ilustracji załączam pierwszą, drugą, trzecią i ostatnią, szóstą stronę z nr. 4: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt811.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 .

Tego nie cierpieli stojący za „KSS”KOR emigracyjni poststaliniści. Próbowali w różny sposób hamować ekspansję KPN na Zachodzie, nieraz z powodzeniem, ale krótkotrwałym. Były też próby wsadzenia i zwerbowania agentów, (tzw.„TW”), nie tylko ze strony PRL - owskich służb specjalnych, ale też ze strony emigracyjnych poststalinowców, czego przykładem jest propozycja Eugeniusza Smolara z Londynu złożona Tomaszowi Strzyżewskiemu, aby podjął się donoszenia na działaczy KPN. (Zob. list E. Smolara do T. Strzyżewskiego z 22 grudnia 1980 r. zamieszczony w książce Tomasza S., pt. „Matrix czy prawda selektywna?”, str. 168, wyd. „Wektory”, Wrocław 2006).

Działalność KPN w Kraju i na Emigracji była odczuwana dotkliwie nie tylko wśród emigracyjnych poststalinistów, ale i dla reżymu warszawskiego, czego dowodzą liczne ataki fizyczne (aresztowania i uwięzienia czołowych przywódców) i propagandowe na tę organizację. Żołdak sowiecki, W. Jaruzelski, pisze w swej książce, pt. „Stan wojenny – dlaczego...”, str. 37, że przeciwnik wykorzystuje kryzysową sytuacje w PRL - u, aby – cytuję: „... nadać temu politycznie negatywny kierunek. Działalność zagranicy, Zachodu: emigracja, Radio Wolna Europa, wsparcie materialno - finansowe. Po 1976 roku głownie z kręgów rewizjonistycznych wyłonił się KOR, a z nacjonalistycznych KPN. Ich cele są jawnie kontrrewolucyjne. Aresztowaliśmy czołowych działaczy KPN, co zawęziło jej możliwości. Wkrótce dalsze aresztowania tej grupy.”

Tym aresztowaniom towarzyszyły liczne ataki propagandowe na łamach „Żołnierza Wolności”, „Trybuny Ludu” i w innych gadzinówkach PZPR - owskich. W 1980 roku w jednej z kampanii propagandowej przeciw KPN W. Gauza został przedstawiony w telewizji PRL - owskiej jako wyjątkowo złośliwy „agent CIA”, działający na szkodę PRL. Ciekawsza jest wydana 20 marca 1981 r. przez „Wydawnictwo Wydziału Pracy Ideowo - Wychowawczej KC PZPR” broszura „Do użytku wewnętrznego” Komitetu Centralnego PZPR z serii „Fakty i Komentarze”. Broszura ta nosi tytuł: „JESZCZE RAZ O KPN”. (Zob. załączony dokument o tym samym tytule: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt810.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ). Przytoczone strony omawiają działalność KPN w Kraju i na Zachodzie, między innymi T. Strzyżewskiego i W. Gauzy. Znajdująca się tam informacja, że W. Gauza przekazywał do KPN pieniądze przy pomocy swojej żony wzięła się stąd, że po kolejnym przekazaniu T. Jandziszakowi pieniędzy, półtora tygodnia później moja żona, Janina Gauza, została nagle zatrzymana przez SB we Wrocławiu i przesłuchana. Wtedy okazało się, że wokół T. Jandziszaka kręcił się kapuś SB - ecki, a Jandziszak nie zachował dostatecznej ostrożności. Gdzieś się wygadał. I tak nastąpiła wpadka. Innym przykładem ataków propagandowych jest wydana w PRL, w 1982 r., książka, mająca na celu skompromitowanie KPN w Kraju i na Zachodzie, napisana przez wyższych oficerów MSM, M. Reniaka i dwóch innych, pt. „KPN, kulisy, fakty, dokumenty”, gdzie trochę faktów ogólnie znanych pomieszali z wymysłami, tworząc tym bajkę propagandową na użytek głupców, których przecież w PZPR nie brakowało. Książkę tę wydano w celu uzasadnienia wyroków, jakie miały spaść na kierownictwo KPN. Książka ta miała nakład 50 000 egz. (Wydanie pierwsze) i wydana została przez wydawnictwo „Książka i Wiedza”, Warszawa. (zob. załączona strona tytułowa i str. 2: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt809.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ).

Napór sił specjalnych PRL - u, obok emigracyjnych poststalinowców, był w końcu tak duży, że KPN na Zachodzie musiała zawiesić działalność, żeby uciąć łeb „hydrze”, która zmierzała nie tylko do zniszczenia KPN poza granicami Kraju, ale i ludzi bardzo wartościowych i ideowych. Aby uratować tych ludzi, Pełnomocnik Rady Politycznej KPN na Zachodzie, W. Gauza, nawiązał kontakt z Przewodniczącym Rady Politycznej KPN, L. Moczulskim, w lipcu 1981 r. i przedstawił krótko sytuację oraz konsekwencje. Parę godzin potem otrzymał decyzję, o zawieszeniu wszystkich biur informacyjnych KPN poza granicami Polski. Ta informacja została natychmiast rozesłana do wszystkich agend Biura Informacyjnego KPN na Zachodzie. (Zob. załączony dokument „Jeszcze w sprawie KPN na Zachodzie, z 18 kwietnia 1982 r.: http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt807.html?postdays=0&postorder=asc&start=0 ).

Z dniem 5 lipca 1981 roku Pełnomocnik Rady Politycznej na Zachodzie z siedzibą w Oslo i Biuro Informacyjne KPN na Zachodzie oficjalnie zaprzestało działalność. Nieoficjalnie aktywność trwała do lipca 1982 r.

Idea powoływania zagranicznych biur informacyjnych KPN narodziła się w Oslo (Norwegia) i na bazie biur informacyjnych ROPCiO. Źródłem tej idei było członkostwo i działalność w latach 1970 – tych Andrzeja Jachowicza i Władysława Gauzy w Amnesty International.

Władysław Gauza
Oslo, luty 2009


Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia Nie Paź 25, 2009 2:28 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 9:09 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pią Mar 06, 2009 3:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Załączony wyżej tekst Pana Władysława Gauzy zawiera opis faktów oraz ich ocenę z perspektywy antykomunistycznego działacza polskiego na Zachodzie.

Jest też mowa o faktach dotyczących osób niezwiązanych z KPN, np. o Janie Nowaku-Jeziorańskim. Forum POLONUS nie zajmuje się tą problematyką. Osoby zainteresowane odsyłam do innych publikacji na ten temat, w szczególności do znanego artykułu Pawła Machcewicza " Kryptonim Medal. Sprawa Wiktora Trościanki" - http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040918/plus_minus_a_14.html , czy też do innych publikacji, np. - http://www.bibula.com/?p=1532 .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Nie Mar 08, 2009 12:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Zdjęcia ze zbiorów Pana Władysława Gauzy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> "LEWA WOLNA, CZYLI NIE TRZEBA GŁOŚNO MÓWIĆ Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group