Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna polonus.forumoteka.pl
Archiwum b. forum POLONUS (2008-2013). Kontynuacją forum POLONUS jest forum www.konfederat.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

13 kwietnia 2009 - 66 rocznica ujawnienia zbrodni katyńskiej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 9116

PostWysłany: Pon Kwi 13, 2009 7:47 am    Temat postu: 13 kwietnia 2009 - 66 rocznica ujawnienia zbrodni katyńskiej Odpowiedz z cytatem

Data 13 kwietnia nie jest z pewnością najszczęśliwsza dla upamiętnienia zbrodni katyńskiej. Jest to rocznica ujawnienia tej zbrodni przez Niemców w 1943 roku. Jednak na emigracji właśnie ta data została przyjęta jako dzień upamiętniający ofiary sowieckich egzekucji w roku 1940. Była próba zmiany daty 13 kwietnia na 1-3 kwietnia, dla upamiętnienia dni, w których NKWD w 1940 roku rozpoczęła wywózki polskich oficerów z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa. Wspominał na ten temat Adam Macedoński - założyciel Instytutu Katyńskiego oraz członek - założyciel Konfederacji Polski Niepodległej.

Fragment jego wspomnień dotyczących samospalenia Walentego Badylaka w 1980 roku, a także opisujących dzień 13 kwietnia 1980 roku, gdy członkowie KPN oraz ChWLP uczcili po raz pierwszy ofiarę Badylaka w Krakowie po mszy św. za pomordowanych w Katyniu prezentuję na Forum POLONUS - http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt843.html?... .

Fragment rozmowy z Adamem Macedońskim nt. Instytutu Katyńskiego (rozmawiał Janusz Podolski) z 13 kwietnia 2007:

Cytat:

(...)
Pana działalność zmierzająca do ocalenia pamięci o Katyniu w wolnej Polsce, nieco różni się od działań w okresie Polski Ludowej, gdy o zbrodni katyńskiej nie było wolno w ogóle mówić.

Sprawą Katynia interesowałem się z powodu stryja, który został tam zamordowany. W domu przechowywaliśmy pocztówki i listy ze Starobielska. Z powodu mojej działalności opozycyjnej od lat 40. zostałem otoczony opieką Służby Bezpieczeństwa. W archiwach IPN, które mi udostępniono, znalazłem notatkę, która mówi, że „u Macedońskich w domu, mówi się, że Katyń zrobili Rosjanie”. W latach 60. spotykaliśmy się u mnie w mieszkaniu. Recytowaliśmy wiersze i rozmawialiśmy między innymi o wywózkach na Sybir i o Katyniu. Mniej więcej w tym samym okresie udało mi się namówić grupę chłopców z gimnazjum, żeby pisali po murach słowo „KATYŃ”. Okazuje się, że SB dowiedziała się, że to był mój pomysł. W 1965 roku, w 25. rocznicę zorganizowałem oblanie czerwoną farbą Pomnika Wdzięczności na Placu Wolności w Krakowie. Czyszczono go kilka dnia, a i tak do końca ślady naszej akcji zostały. To były takie pierwsze akcje, które miały zwrócić uwagę na tę białą plamę na kartach polskiej historii.

A kiedy narodził się pomysł powołania Instytutu Katyńskiego w Polsce?

Od lat 70. rozpocząłem współpracę z duszpasterstwem akademickim i podczas spotkań ze studentami starałem się mówić o Katyniu, chociaż mniej odważnie niż u siebie w domu. Zdawałem sobie sprawę, że wśród studentów mogą być osoby, które donosiły SB. Taką działalność można było wówczas prowadzić głównie w duszpasterstwie, na rajdach studenckich, czy w klubach studenckich. Wystarczyła wiedza i minimum odwagi. W tym czasie próbowałem też zorganizować coś poważniejszego. Bałem się, że jak komuna potrwa dłużej, to znikną dokumenty, pamiątki rodzinne, które mogły świadczyć o tamtych wydarzeniach. Stąd przez wiele lat szukałem kontaktów z osobami, których krewni zostali zamordowani w Katyniu, ale ludzie po prostu bali się o tym rozmawiać. Dopiero pod koniec lat 70. spotkałem Stanisława Tora, który skontaktował mnie z mecenasem Andrzejem Kostrzewskim. Spotkaliśmy się u niego w mieszkaniu, gdzie ustaliliśmy co chcemy robić, jakimi metodami i jaką strategią. To była wiosna 1978 roku.

Za pierwszy cel uznaliśmy zbieranie pamiątek i istniejącej dokumentacji, które jeszcze pozostały. Ustaliliśmy, że dla bezpieczeństwa będziemy działać w ukryciu. Z materiałów, które udało mi się przemycić z zachodu, z moich podróży zagranicznych udało się stworzyć małą biblioteczkę na temat Katynia. Andrzej Kostrzewski miał bardzo dużo materiałów, między innymi listę katyńską. Od wiosny 1978 do wiosny 1979 roku zredagowaliśmy 17 numerów „Biuletynu Katyńskiego”. Kostrzewski przepisał po kilka egzemplarzy tego pisma na maszynie. Próbowaliśmy też wydrukować je jakiejś drukarni, ale strach przed tym tematem by tak silny, że wszyscy odmawiali nam pomocy. Kiedy powstał KPN, Leszek Moczulski obiecał nam pomóc wydać nam te pisma, jednak zaraz po przekazaniu mu materiałów SB zrobiła u niego rewizję i przejęła „Biuletyn”. Dopiero w Krakowie grupa związana z ROPCiO zorganizowała druk na powielaczu białkowym i te pierwsze biuletyny i ulotki rozrzucaliśmy w kwietniu 1979 roku na przystankach w Nowej Hucie i pod kościołami. Jednocześnie poprzez KOR i ROPCiO ogłosiliśmy powstanie Instytutu Katyńskiego w Polsce. Udało się ogłosić o naszym istnieniu w Wolnej Europie.

Wasza grupa nadal liczyła trzy osoby?

Nie. Oczywiście liczba osób zaangażowanych w naszą działalność rosła. Między innymi dołączyli do nas Leszek Martini oraz Kazimierza Godłowskiego. Godłowski, jeszcze nie będąc członkiem naszego Instytutu, podczas delegacji naukowej do ZSRR, wymknął się na polskie groby w Katyniu. To było dla niego ważne, bo w Katyniu zamordowano jego ojca. Potem w jednym z pierwszych numerów „Biuletynu Katyńskiego” napisał relację z tej wyprawy. Nawet przywiózł do Krakowa trochę ziemi stamtąd i zdjęcia. Dzięki Godłowskiemu zdobyliśmy też stary egzemplarz „7 tage” z lat 50., gdzie była fotokopia raportu oficera NKWD, gdzie opisano likwidację polskich obozów jenieckich. Te wszystkie dokumenty opublikowaliśmy w pierwszych biuletynach.

To była cały czas działalność w konspiracji?

Zaczęła się powoli uchylać zasłona milczenia nad tą sprawą. W końcu ujawniliśmy moje nazwisko i mój adres, w chytrym zamiarze, że jeśli moje nazwisko będzie znane, SB nie odważy się na jakieś represje, chcąc dojść do całej siatki. Kiedy ujawniliśmy swoje istnienie, byliśmy już przygotowani na wpadkę, tak, aby nie stracić wszystkich dokumentów i wydawnictw, które przygotowaliśmy. Rzeczywiście mój dom był pod stałą obserwacją i nawet kiedy esbecy zauważyli, że wymykam się z mieszkania po dachach, zaczęli pilnować i tamtego wyjścia. Na szczęście trenowałem kiedyś lekkoatletykę, dosyć szybko biegałem i czasem udawało mi się wymykać na spotkania z kolegami. Zresztą spotykaliśmy się bardzo rzadko w obawie przed wpadką.

Swoją działalność rozwijaliśmy miedzy innymi dzięki młodzieży, która z nami współpracowała. To oni zorganizowali wydawnictwo, które wydało miedzy innymi „Raport Owena O'Ma-leya", raport ambasadora angielskiego przy polskim rządzie w Londynie, w którym w 1943 roku, po odkryciu grobów w Katyniu stwierdził, że zrobili to Rosjanie. Poza tym z kolegami z Nowej Huty utworzyliśmy inne wydawnictwo, które wydało nam „Katyń w świetle dokumentów” z przedmową generała Andersa. W okresie Solidarności próbowaliśmy opublikować po raz pierwszy listę katyńską. Żadna drukarnia Solidarności w Krakowie nie podjęła się tego. Dopiero znaleźliśmy drukarzy we Wrocławiu, którzy zrobili to dla nas. Ja miałem też prelekcje o Katyniu, które prowadziłem w całej Polsce. W prywatnych mieszkaniach, w domach studenckich, w duszpasterstwach.

Na czym polegała nowa działalność po 1989 roku?

Nadal zbieramy pamiątki, dokumenty, wydaliśmy „Biuletyn” w nowej szacie, wydrukowany w normalnej drukarni. Przygotowaliśmy wiele apeli, listów do władz, w których domagaliśmy się miedzy innymi odszkodowań dla rodzin pomordowanych. W tej chwili zawiesiliśmy działalność Instytutu z powodu braku środków na jego działalność. Ostatni, 44 numer „Biuletynu Katyńskiego” ukazał się w 1999 roku.
(...)


http://www.polskieradio.pl/krajiswiat/archiwum/TematTygodnia/art.aspx?aid=530&s=TematTygodnia

Całość wspomnień Adama Macedońskiego publikuję w odcinkach na Forum POLONUS - http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt860.html?...

Nadmieniam, że członkiem założycielem KPN był także (obok Adama Macedońskiego) wymieniony wyżej Stanisław Tor (żołnierz II Korpusu gen. Władysława Andersa, odznaczony za bitwę pod Monte Cassino). Natomiast pozostali założyciele Instytutu Katyńskiego (Andrzej Kostrzewski - prawnik, prof. Leszek Martini - energetyk i prof. Kazimierz Godłowski - archeolog) nie należeli do KPN.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 7:17 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum polonus.forumoteka.pl Strona Główna -> SPRAWY BIEŻĄCE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group